Archive For The “Nadziewane” Category

Papryka nadziewana warzywami- dieta dr Dąbrowskiej

Papryka nadziewana warzywami- dieta dr Dąbrowskiej

Kolejny szybki i pyszny przepis dla osób na diecie dr Dąbrowskiej, ale nie tylko, ponieważ będzie smakowała każdemu – papryka nadziewana warzywami.

Składniki:

  • 2-3 czerwone papryki,
  • 1 szklanka krojonej w kostkę surowej marchwi,
  • ok 10 zamrożonych kostek szpinaku w liściach,
  • kilka różyczek kalafiora (również mrożonego użyłam,
  • sól, pieprz, pieprz ziołowy, czosnek,
  • zielenina do posypania.

Wykonanie:

Ugotuj w niedużej ilości wody miękkości marchew, szpinak i kalafior, gdy będzie dużo płynu, odcedź je (ale nie wylewaj płynu). Warzywa przypraw do smaku. Paprykę przekrój na pół (możesz też ją zostawić całą, wycinając tylko gniazdo nasienne). Nałóż farsz do papryk,  ułóż ją w blaszce do pieczenia, tak by się nie przewracały, na spód wlej trochę odlanej wody.

Blaszkę przykryj folią aluminiową, piecz przez ok 40 minut w temperaturze ok 180 stopni, po tym czasie zdejmij folię i sprawdź czy papryka jest miękka i kilka minut piecz ją bez przykrycia.
Przed podaniem posyp paprykę posiekaną zieleniną.

Jest pyszna i bardzo syta, pomimo tego, że została nadziana samymi warzywami.

papryka nadziewana warzywami

papryka nadziewana – dieta dr Dąbrowskiej

Smacznego!!!

Ta śliczna salaterka – liść hosty została zrobiona rękoma Agnieszki z Pracowni Ceramicznej „Z ognia czerpane”.

Tutaj znajdziesz więcej przepisów zgodnych z założeniami diety:

Oczyszczanie dietą dr Dąbrowskiej – dzień 2

Zapisz

Zapisz

Gołąbki w liściach boćwiny z kiszoną cytryną

Gołąbki w liściach boćwiny z kiszoną cytryną

Już kiedyś Wam pisałam, że kocham kiszone cytryny, tym razem wykorzystałam je w gołąbkach zrobionych w liściach boćwiny (mangoldu). Jeśli ktoś lubi kiszone cytryny to gołąbki na pewno będą mu smakowały. Boćwina czyli burak liściowy wspaniale nadaje się na gołąbki. Jej liście są bardzo duże, nie trzeba ich zdejmować z główki, wystarczy delikatnie sparzyć.

Składniki:

  • ok 20 dużych liści mangoldu razem z łodyżkami, najładniej wyglądają różnokolorowe odmiany (łodyżki mają białe, czerwone lub żółte),
  • 1 mały kubek ryżu (przed ugotowaniem) – można też użyć kaszy jaglanej,
  • 2 kiszone cytryny,
  • pieprz, ew. sól,
  • olej

Wykonanie:

Ryż ugotować do miękkości. Odciąć łodygi buraka tuż u nasady liści, wybrać ok 15 najlepszych liści, dokładnie wszystkie umyć. Łodygi drobno pokroić wraz z kilkoma liśćmi. Podsmażyć je do miękkości na oleju, dodać do nich pokrojone w kostkę cytryny oraz ryż, dobrze wymieszać, przyprawić do smaku. Odłożone liście parzyć przez chwilę w garnku z wrzącą wodą (trwa to bardzo krótko, trzeba więc ich pilnować żeby się nie rozleciały. Liście wyjmuję szczypcami od strony łodygi i odkładam je na durszlaku do odcieknięcia i przestudzenia. Tak jak w przypadku kapusty delikatnie wycinam zgrubiałą łodygę, tak by nie uszkodzić liścia. Z mangoldem postępujemy identycznie jak z kapustą, układamy liść na desce, na jednym końcu nakładamy farsz i zawijamy identycznie jak gołąbki. Gotujemy je na parze przez ok 3 do 5 minut. Zjadamy na ciepło lub zimno, są pyszne w obu wersjach 🙂 Można również zjeść je z sosem pomidorowym.

IMG_0240
IMG_0245
IMG_0250 (2)
IMG_0262
IMG_0268 (2)

Smacznego!!!

Papryka faszerowana warzywami

Papryka faszerowana warzywami

Na detoxie wg dr E. Dąbrowskiej je się  warzywa i owoce (nie wszystkie), o czym pisałam we wcześniejszym poście.
Zrobiłam pyszną paprykę faszerowaną warzywami w lekkim pomidorowym sosie.

Składniki:

– 6 papryk białych szpiczastych,
– 3 średnie marchewki,
– 1 pietruszka,
– kawałek selera,
– 1 cebula,
– lubczyk,
–  2 – 3 łyżeczki przecieru pomidorowego,
– sól,
– natka pietruszki, inne ulubione zioła,
– ziele angielskie, liść laurowy.

Wykonanie:

Ugotować marchewkę, pietruszkę, selera, zetrzeć na grubej tarce, dodać starte pieczarki, drobno posiekaną cebulę, trochę posiekanej natki i lubczyku, przyprawić do smaku. Z papryki wyciąć od góry ogonki razem z gniazdami nasiennymi i włożyć do nich farsz. Ustawić je pionowo w garnku tak żeby stały ciasno i się nie przewracały, zalać wodą (lejąc pomiędzy papryki), włożyć gałązkę lubczyku, liść laurowy i ziele angielskie, dodać sól. Garnek przykryć pokrywką (po zagotowaniu uchylić), gotować do miękkości papryki. Dodać przecier pomidorowy, gotować jeszcze kilka minut. Papryka jest delikatna i pyszna 🙂

Smacznego!!!

Naleśniki z warzywami

Naleśniki z warzywami

W naleśniki które pokazałam wczoraj można zawinąć różne warzywa, uzyskamy pożywny i pyszny posiłek 🙂

Przykładowe składniki:

– naleśniki,
– sałata lodowa,
– suszone pomidory z oleju,
– oliwki czarne,
– kapary,
– cebula,
– kiełki rzodkiewki,
– keczup,
– majonez (na z fasoli) lub sos czosnkowy.

 Wykonanie:

Sałatę kroimy w nieduże paski, cebulę w półplastry (ja od razu solę żeby zmiękła). Naleśnika smarujemy majonezem, i odrobiną keczupu. rozkładamy sałatę, układamy bliżej jednego brzegu pomidory, cebulę, posypujemy kaparami, oliwkami, kiełkami rzodkiewek. Zakładamy kawałek „dołu” naleśnika do środka (po to żeby nam nie wypadały warzywa podczas jedzenia) i zawijamy go, można również spiąć wykałaczką.

 

Smacznego!!!

Gołąbki z czerwonej kapusty

Gołąbki z czerwonej kapusty

Kto nie lubi jeść gołąbków? Zawijać to mogę zrozumieć, ale jeść? Tym bardziej takie gołąbki z czerwonej kapusty!

Pyszne gołąbki z czerwonej (fioletowej) kapusty, jak na gołąbki łatwe w przygotowaniu!

Składniki:

  • 1 główka czerwonej kapusty (moja była super świeża, zerwana prosto z grządki 🙂 ),
  • kasza gryczana niepalona (ok 2 szklanek),
  • 2 – 3 garście kiszonej kapusty (wyciśniętej w ręku),
  • 2 cebule,
  • 2 łyżki cebuli prażonej (przepis wkrótce, niestety całą wykorzystałam do gołąbków, więc muszę znów zrobić),
  • sól, pieprz, papryka wędzona – odrobinę, pieprz ziołowy, majeranek, sos sojowy,
  • ok 2 łyżek koncentratu pomidorowego, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz.

Wykonanie:

Ugotuj kaszę tak żeby była prawie miękka, dodaj do niej pokrojoną drobno kapustę i cebulę, gotuj razem przez kilka minut, tak żeby cała woda wyparowała, przypraw je solą, pieprzem, papryką wędzoną, pieprzem ziołowym majerankiem i sosem sojowym. Przykryj pokrywką i odstaw.
Do dużego garnka wlej gorącą wodę, włóż kapustę z wyciętym głąbem, tak żeby jak największa część kapusty była przykryta. Gotuj kapustę na małym ogniu, możesz podważać liście łyżką drewnianą i co jakiś czas zdejmować pojedynczo lub po kilku minutach wyjąć całą kapustę, zdjąć ostrożnie kilka liści i dalej gotować. Zdejmij tyle liści ile potrzebujesz. Z ostudzonych liści  zetnij delikatnie gruby nerwy, na każdego liścia nałóż farsz i zawiń jak każde gołąbki (moje liście były bardzo delikatne i łatwiej się uszkadzały niż z białej kapusty).

Wydaje mi się że krócej też się je powinno obgotowywać, chyba że wpływ na to miało to że kapusta była bardzo świeża.
W dużym garnku ułóż na spodzie liście kapusty a na nich gołąbki (możesz układać 2 warstwy – jedna na drugiej).
Jeśli masz swoją „ekologiczną” wyhodowaną bez chemii kapustę zalej gołąbki wodą z jej gotowania – tak żeby były przykryte, dodaje ziele angielskie, liść laurowy, sól i gotuj ok godzinę na małym ogniu. Po tym czasie dodaj koncentrat pomidorowy i jeszcze kilka minut gotuj.

Są pyszne 🙂 rzadko do tej pory robiłam gołąbki z czerwonej kapusty i wiem że teraz będą gościły u mnie częściej 🙂 Tym bardziej że mam już tylko taką kapustę w ogródku 😉

Gołąbki z czerwonej kapusty

Gołąbki z czerwonej kapusty

Smacznego!!!

Zobacz też gołąbki z soczewicą

Gołąbki z ryżem, soczewicą i grzybami

Zapisz

Zapisz

Sajgonki smażone w cieście

Sajgonki smażone w cieście

Ostatnio zrobiłam pyszne sajgonki, nie podam proporcji na nadzienie bo nie spisywałam.

Składniki:

– papier ryżowy,
– makaron ryżowy z brązowego ryżu (pyszny a nie różni się ceną od tego z białego ryżu),
– kilka grzybów mun,
– kilka sporych pieczarek,
– duża cebula,
– miks kiełków pikantnych (rzeżucha, soczewica, fasola mung, chyba rzodkiewka) – dużo,
– kilka liści kapusty pekińskiej.
– przyprawa do kuchni chińskiej (bez glutaminianu itp), sos sojowy. pieprz kajeński,
– olej.

– woda,
– mąką,
– bułka tarta,
– ew. sezam,
– kurkuma.

Wykonanie:

Makaron połamać na mniejsze kawałki, wrzucić do garnka, dodać do niego również połamane grzyby mun, zalać wrzątkiem, przykryć pokrywką i odstawić.
Obrane, umyte pieczarki pokroić w zależności od wielkości na ósemki, plastry, jak nam wygodnie (byle nie posiekać na drobno). Cebulę pokroić w piórka. Na patelni rozgrzać olej wrzucić cebulę, jak zrobi się szklista dodać pieczarki, smażyć, co jakiś czas mieszając, gdy odparuje woda dodać pokrojoną w cienkie paski kapustę pekińską, kiełki i odcedzony makaron z grzybami mun. Smażyć do czasu aż kapusta zmięknie, przyprawić do smaku przyprawą chińską, sosem sojowym i pieprzem kajeńskim (tak żeby było ostre).

Moczymy w ciepłej wodzie płat papieru ryżowego (najlepiej robi się to w zlewie na dużym talerzu, dosyć głębokim (ale nie do zupy 😉 tak żeby zrobił się miękki, przenosimy go na talerz lub deskę, nakładamy farsz i zawijamy tak jak gołąbki 🙂 Robimy ich tyle na ile wystarczy farszu 😉 Odkładamy na bok na suchy talerz żeby wyschły.
Z wody mąki, bułki tartej (dałam więcej bułki niż mąki), odrobiny sezamu i kurkumy robimy gęste ciasto w którym będziemy obtaczać sajgonki. Nie jest to najprostsza czynność szczególnie przy bardzo gęstym cieście, trzeba dobrze rękoma wytaplać sajgonkę 😀  i od razu wkładać na rozgrzany olej tak by nie kapało ciasto. Nie smażyłam w dużej ilości oleju,  tak żeby zakryte trochę było dno (patelnia ceramiczna), ale może się okazać że to za mało więc dolejcie.
Smażymy na rumiano z każdej strony i zjadamy uważając by się nie poparzyć bo będą bardzo gorące i do tego baaardzo pyszne 🙂

Smacznego!!!

Krokiety z kapustą kiszoną, kaszą i grzybami

Krokiety z kapustą kiszoną, kaszą i grzybami

Już po świętach, ale nie udało mi się wcześniej napisać o jedzeniu jakie zrobiłam na te kilka dni. Tak naprawdę nie musiałam się za bardzo wykazywać bo byliśmy głównie poza domem.
Kilka dni przed świętami postanowiłam zrobić krokiety do białego barszczu (przepis na zakwas tutaj) i zamrozić je.
Zrobiłam ogromną ilość farszu, którego część musiałam zamrozić bo mi zabrakło naleśników, a usmażyłam ich 16 i robiłam naprawdę duże krokiety 😉 Podaje takie ilości jakich użyłam, oczywiście jak ktoś chce zrobić krokiety na jeden raz, to trzeba zmniejszyć ilość farszu. Uważam jednak że krokiety są dosyć pracochłonne więc jak już je robię to wolę zrobić więcej i zamrozić na później.

Składniki na farsz:

– ok 700 g kapusty kiszonej (najlepiej
z marchewką),
– suszone grzyby (miałam jakieś
2 garście) – namoczyć wcześniej,
– ok 230 g kaszy krakowskiej
(1 i1/2 kubka),
– 12 pieczarek,
– 2 duże cebule,
– olej
– przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, odrobina papryki wędzonej i słodkiej.

Wykonanie:

Namoczone grzyby umyć (nie wylewać wody z moczenia), ugotować je do miękkości. W tym samym czasie gdy grzyby będą się gotowały ugotować kapustę w takiej ilości wody żeby była przykryta (nie odlewałam wody z gotowania, ani nie moczyłam kapusty bo chciałam żeby była kwaśna), można ją wcześniej pokroić, z czego ja zrezygnowałam. Kaszę krakowską wypłukać. Gdy kapusta będzie miękka, do garnka (musi być raczej spory) wrzucić wypłukaną kaszę. Ugotowane grzyby odcedzić, wodę z gotowania dolać do kapusty i kaszy. Grzyby pokroić w kostkę (nie musi być bardzo drobna), dodać do gotującej się kapusty z kaszą.
Podczas gotowania trzeba kontrolować ilość wody w jakiej się gotują, nie może być za mało ani za dużo, ale lepiej dolewać niż miałoby być jej za dużo, trzeba pamiętać o tym że kasza wchłonie część wody i zagęści całość, dlatego konieczne jest częste mieszanie. Gotujemy kilka minut, tak żeby kasza byłą miękka.
Umyte, obrane pieczarki kroimy w kostkę, cebulę również. Podsmażamy najpierw cebulę na oleju, później dodajemy pieczarki, smażymy razem aż zmiękną. Jeśli mamy duża patelnię dodajemy do niej farsz z garnka i dokładnie mieszamy całość, jeśli jest za dużo wody odparowujemy ją. Farsz przyprawiamy do smaku. Żeby nie narobić się za bardzo jednego dnia, można zostawić sobie smażenie naleśników na następny dzień 🙂

Mnie wyszło 16 naleśników z takich proporcji składników:

– 1 kubek drobno zmielonych płatków owsianych,
– 2 kubki mąki pszennej (z czubkiem),
– 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej (może być 6 płaskich 😉 ),
– sól, kurkuma,
– woda w takiej ilości żeby wyszło rzadkie ciasto,
– kilka łyżek oleju (dałam jakieś 3 chlusty).

Suche składniki wymieszać, dodać mokre, dobrze wymieszać żeby nie było grudek, odstawić żeby mąką napęczniała (można sobie wypić herbatę w tym czasie 😉 ), sprawdzić czy nie ma potrzeby dolać wody (na pewno trochę zgęstnieje). Przed pierwszym naleśnikiem odrobinę natłuścić patelnię olejem, później nie  jest to już potrzebne.
Usmażone naleśniki układać jeden na drugim (będą miękły).

Gdy już usmażymy wszystkie można zacząć rozkładać na nich farsz i zawijać (tak jak gołąbki). Ja rozsmarowuje trochę farszu na całym naleśniku (żeby się skleił dobrze) a na środek nakładam łyżką większą ilość.
Jeśli chcemy zamrozić krokiety, układamy je bez dalszego smażenia w pojemniku, zawijając każdego oddzielnie w folię aluminiową lub papier, tak żeby się nie dotykały (łatwiej będzie później je wyjąć pojedynczo i nie będą posklejane).

Ja takie krokiety obtaczam najpierw w gęstym cieście zrobionym z mąki i wody (zamiast jajka) a później w bułce tartej.

Krokiety wyszły pyszne, do barszczu były idealne 🙂

 

 

Smacznego!!!

Gołąbki z kaszą krakowską

Gołąbki z kaszą krakowską

Bardzo długo szukałam kaszy krakowskiej bo naczytałam się na różnych blogach że jest bardzo smaczna i stwierdziłam że muszę jej spróbować. Niestety okazało się że w sklepach wielkopowierzchniowych ani w małych osiedlowych jej nie ma 🙁 Ponieważ poprosiłam różne osoby żeby zwróciły na nią uwagę, w końcu się udało 🙂 Koleżanka dostała ją na rynku 🙂

Jest rzeczywiście bardzo dobra ale specyficzna jeśli chodzi o konsystencję po ugotowaniu, nie licząc zupy (krupniku), za każdym razem wychodziła mi na gęsto, zrobiłam również z niej pyszne „kostki” do zupy (tak jak polentę z kaszy kukurydzianej).
Dlatego wymyśliłam że do gołąbków będzie się nadawała idealnie 🙂

Składniki (na 10 naprawdę dużych gołąbków):

– kapusta biała, najlepiej płaska o wadze 3 kg,
– 1 i 1/2 szklanki suchej kaszy krakowskiej,
– ok 500 g pieczarek,
– ugotowana włoszczyzna (może być z zupy: 2 małe marchwie, pietruszka, kawałek selera),
– kawałek pora,
– przyprawy: sól, pieprz, sos sojowy, pieprz ziołowy, papryka wędzona,
– natka pietruszki,
– olej.

Wykonanie:

Sparzyć kapustę, zdjąć liście, jeśli będą twarde, jeszcze je obgotować (muszą się szkliste zrobić). Kaszę przepłukać na sicie, wstawić ok 2,5 szklanki wody, na wrzątek wsypać kaszę, gotować mieszając (może się przypalić). Kasza się szybko gotuje, robi się z niej „budyniowa”masa, można ją trochę posolić. Gdy będzie miękka, wyłączyć.
Pieczarki umyć, gdy potrzeba obrać, pokroić w drobną kostkę, por przekroić wzdłuż na połowę i ją jeszcze raz (żeby ćwiartki wyszły), posiekać go drobno. Na oleju zeszklić pora, dodać pieczarki, posolić żeby puściły wodę, dusić. Woszczyznę drobno pokroić dodać do patelni. Gdy już pieczarki i por będą miękkie, dodać do nich kaszę i dobrze wymieszać. Wyłączyć „ogień”. Dodać do farszu sporo natki pietruszki, doprawić do smaku.
Dalej postępujemy jak z każdymi gołąbkami, czyli zawijamy farsz w liście, układamy w garnku ciasno obok siebie, zalewamy bulionem i gotujemy na małym ogniu przez 1 godzinę, ja po tym czasie dodaję koncentrat pomidorowy i dalej gotuję.
Gołąbki są zawsze najlepsze na drugi dzień 🙂 na świeżo farsz był miękki i nie taki spójny jak drugiego dnia.

Cóż mogę dodać, gołąbki jak zwykle są pyszne 🙂

 Zawijanie gołąbków:

Smacznego!!!

Naleśniki nadziewane soczewicą

Naleśniki nadziewane soczewicą

Dzisiaj chciałam Wam zaproponować szybki przepis na farsz do naleśników.

Składniki na farsz:

– soczewica czerwona (ilość zależy od ilości naleśników),
– por (może być tylko zielona część),
– mielone siemię lniane,
– sos sojowy,
– pieprz,
– 1 – 2 łyżki natki pietruszki.

– naleśniki (u mnie ok 70% mąka pełnoziarnista, 20% biała, mielone płatki owsiane i siemię lniane).

Wykonanie:

Soczewicę chwilę namoczyć, porządnie wypłukać. Por drobno pokroić, posolić odstawić na chwilę, wydusić delikatnie. Zalać soczewicę niedużą ilością wody, dodać do niej pokrojony por. Gotować do miękkości soczewicy, kontrolując cały czas ilość wody (tak by się nie przypaliło). Z wodą chodzi o to żeby soczewica była jak najbardziej gęsta. Na koniec do jeszcze gotującej się soczewicy z porem dodajemy 2- 3 czubate łyżki zmielonego siemienia lnianego, mieszamy, chwilę razem gotując, tak żeby soczewica jeszcze zgęstniała. Przyprawiamy do smaku, dodajemy posiekaną natkę.

Smarujemy naleśniki farszem i delektujemy się pysznym smakiem 🙂

 Smacznego!!!

Go Top