Archive For The “Na ciepło – wytrawne” Category

Jak wykorzystać resztki zupy? Recenzja patelni Ballarini Alba.

Jak wykorzystać resztki zupy? Recenzja patelni Ballarini Alba.

Jak wykorzystać resztki zupy? Borykasz się czasami z tym pytaniem a nie lubisz marnować jedzenia?

Wystarczy, że dowolną zupę zmielisz (o ile już nie jest kremem – niekoniecznie na gładko) i wsypiesz do niej płatki owsiane, w takiej ilości żeby zagęściły cały płyn.

Masę odstaw na minimum 30 minut żeby płatki wchłonęły cały płyn. Po tym czasie możesz masę zmielić blenderem ręcznym lub zostawić z kawałkami płatków. Gdy odstawisz masę na dłużej zmiękną tak, że będą mało wyczuwalne.

Masę przypraw do smaku np. przyprawą do gyrosa, pieprzem i solą. Formuj z niej kotlety dowolnej wielkości, smaż je na niedużej ilości oleju bez żadnej panierki, przez kilka minut do czasu, aż będą z obu stron rumiane.

Do smażenia użyłam nowej tytanowej patelni indukcyjnej  Ballarini ALBA.

Mam w domu kilka bardzo dobrych patelni z serii dla profesjonalistów, ale ta przebija wszystkie, serio.

„Jest to patelnia z najwyższej półki dla najbardziej wymagających. Linia przeznaczona na wszystkie źródła ciepła w tym indukcję. Tytanowa, wyjątkowo odporna powierzchnia non-stick TI-X zapewnia długotrwałe bezstresowe użytkowanie nawet w ekstremalnych warunkach.  Grube dno doskonale akumulujące ciepło. Nowy spód typu “radiant” zapewniający doskonałą dystrybucję ciepła. Metalowa, nienagrzewająca się, nitowana rączka z przeznaczeniem również do piekarnika.”

Tak jest napisane na stronie producenta i powiem Ci, że rzeczywiście jest to prawda. Smażyłam na niej bardzo długo kotlety, nic się z nią nie dzieje podczas takiego smażenia i rączka się nie nagrzewa.

Dodatkowo używam jej zazwyczaj na kuchence gazowej i zdarza się, że płomień jest dosyć duży a nawet podczas takiego smażeniu patelnia się nie przegrzewa i świetnie sobie radzi, rączka nadal pozostaje chłodna i można ją złapać gołą ręką.  Dlatego też patelni można używać w piekarniku.

Patelnia ma bardzo ciekawy spód, typu radiant. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego spodu, okazało się, że to patent firmy Ballarini, który zapewnia równomierne rozprowadzanie ciepła. Jest szczególnie polecana osobom które długo używają patelni i cenią sobie niezawodność.

Bardzo podoba mi się jej rączka ze stali nierdzewnej, jest inna niż do tej pory widziałam. No i oczywiście sama powłoka patelni która jest bardzo odporna na uszkodzenia i zarysowania. Można na niej oczywiście smażyć bez tłuszczu.

Nie należy do bardzo tanich patelni, najmniejsza 20 cm kosztuje 299 zł a 28 cm 399 zł, uważam jednak, że przy tej jakości i 10 letniej gwarancji warto wydać trochę więcej i mieć patelnię na lata, która się nie porysuje, nie zacznie się łuszczyć i odpowiednio traktowana będzie służyła przez długi czas 🙂

Na moim kanale na YT możesz posłuchać jak wykorzystać resztki zupy oraz zobaczysz cały proces przygotowania i smażenia kotletów. Będzie mi miło jeśli zasubskrybujesz kanał oraz polubisz filmik.

A tak prezentuje się patelnia:

jak wykorzystać resztki zupy

patelnia Ballarini Alba

jak wykorzystać resztki zupy

Krem kalafiorowy z tahiną

Krem kalafiorowy z tahiną

Ostatnio namiętnie zjadam kalafiory, pod różnymi postaciami. Jednak krem kalafiorowy z tahiną jest moim faworytem. Jak zawsze szybki do zrobienia a smak nieziemski 🙂

Składniki:

  • 1 nieduży kalafior,
  • ok 5 lub więcej łyżek tahiny (lepiej dodawać po trochu),
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi,
  • 1 cebula,
  • szczypiorek.

Wykonanie:

Zacznij od obrania liści z kalafiora i wykrojenia grubego głąba. Kalafiora podziel na mniejsze części, wrzuć do garnka. Zalej go wodą, ale nieduża ilością, tak by nie do końca był przykryty, dodaj obraną i przekrojoną cebulę oraz czosnek. Gotuj do miękkości kalafiora. Dodaj do garnka tahinę i zmiel ręcznym blenderem całość na gładki krem. Przypraw go do smaku solą, pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim. Przed podaniem posyp posiekanym szczypiorkiem.
Warto teraz jak najwięcej jeść warzyw na które jest sezon – nie dość, że są tanie to jeszcze najzdrowsze, w miarę szybko sprzedawane po zerwaniu (szczególnie te prosto od rolników). Tahiny oczywiście możesz dodać więcej do smaku, tak jak lubisz. Ja używam świeżo mielonej w domu z odrobina oleju, ale kupna tez będzie dobra.

Ta zupa mnie oczarowała, pokochałam ją tak, że po zjedzeniu wszystkiego wylizywałam garnek 😉 Serio, jej prostota i niesamowity smak mnie urzekły. Jeśli lubisz kalafiory i tahinę to na pewno Tobie też będzie smakowała 🙂

krem kalafiorowy z tahiną

krem kalafiorowy z tahiną

Smacznego!!!

Kotlety kalafiorowe

Kotlety kalafiorowe

Sezon na kalafiory w pełni, są duże i piękne. Czasami aż za duże 😉 Dlatego z części ugotowanego mega dużego kalafiora powstały kotlety kalafiorowe.

Są proste do zrobienia i pyszne. Nie rozwalają się ale są miękkie. To świetny sposób na wykorzystanie „resztek” tak by się nie zmarnowały. Kotletów z tej ilości masy wystarczy na obiad dla dużej rodziny. Oczywiście możesz je zrobić z mniejszej ilości kalafiora, ja podaję tylko proporcje jakich użyłam.

Składniki:

  • 1/2 ugotowanego dużego kalafiora (ok 770 g po ugotowaniu miałam),
  • 2 szklanki bezglutenowych płatków owsianych,
  • mały pęczek natki pietruszki,
  • kilka gałązek szczypiorku,
  • 1 mała cebula,
  • sól, pieprz,
  • olej do smażenia.

Wykonanie:

Ugotowanego, wręcz rozgotowanego i odcedzonego kalafiora musisz dosyć dobrze utłuc przy pomocy praski do ziemniaków, lub nawet widelca. Powinna powstać z niego dosyć gładka „paćka”, dodaj do niej płatki owsiane bezglutenowe (one są drobne i miękkie). Jeśli chcesz użyj zwykłych płatków ale nie grubych, tylko takich rozdrobnionych, żeby łatwo wchłonęły wilgoć bez ich zaparzania.

Dodaj do masy posiekany szczypiorek i pietruszkę oraz drobno pokrojoną cebulę. Przypraw do smaku solą i pieprzem (możesz też dodać inne ulubione przyprawy, ja chciałam żeby było czuć smak kalafiora). Masę dobrze wymieszaj. Jest ona dosyć miękka ale bez problemu da się formować kotlety i nie rozwalają się podczas smażenia. Jeśli jednak wydaje Ci się że masa jest zbyt rzadka dodaj do niej więcej płatków. Nie musisz ich obtaczać w żadnej panierce. Mnie z tej ilości składników wyszło 8 naprawdę dużych kotletów (standardowo robię 2 razy mniejsze). Smaż je na rozgrzanej patelni z nieprzywierającą powłoką w niedużej ilości oleju do momentu, aż będą  z obu stron rumiane. Świetnie będą smakowały z ugotowaną fasolą szparagową i ziemniakami.

Kotlety kalafiorowe nadają się tez do zjedzenia na zimno, dlatego możesz je zabrać do pracy na lunch. Do tego ta surówka z marchewki i buraka i lunch do pracy gotowy 🙂

kotlety kalafiorowe

kotlety kalafiorowe

Smacznego!!!

Szybka i pyszna włoska pizza

Szybka i pyszna włoska pizza

Ostatnio Mężowi zachciało się pizzy, mieliśmy jechać do miasta na bezglutenową wegańską. Jednak w lokalu podają pizzę z oliwą a Mąż chciał sos czosnkowy i był foch, że nie ma i nie pojechaliśmy. Ale ochota na pizzę mi nie minęła dlatego postanowiłam zrobić włoską pizzę w domu.

Akurat miałam mąkę do pizzy włoskiej i uważam po jej zrobieniu, że lepiej kupić taką niż robić na zwykłej, czuć różnicę w smaku takiej pizzy. Włoska pizza ma ciasto chrupiące, cienkie i pyszne.

Składniki na 2 nieduże placki – dla 2 osób:

  • 2 szklanki mąki,
  • 2/3 szklanki wody,
  • 10 g świeżych drożdży,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 1 łyżeczka oleju lub oliwy.

Wykonanie:

Mąkę przesiej do miski dodaj sól i olej, wymieszaj je razem. Wlej do szklanki letnią (nie gorącą wodę) dodaj cukier i rozkrusz do niej drożdże, wymieszaj dobrze łyżeczką (ja nie używam do tego metalowych sztućców). Zostaw drożdże na chwilę żeby zaczęły pracować. Wlej je do mąki i wyrób ręcznie lub przy pomocy miksera z hakiem. Jeśli ciasto jest suche dodaj kilka łyżek wody lub gdyby było za mokre posyp je mąką. Wyrabiaj dalej do momentu aż ciasto nie będzie się  kleiło i będzie ładnie odchodziło od rąk lub haka. Ciasto odstaw na minimum 15 minut przykryte ściereczką by zaczęło rosnąć. W tym czasie przygotuj sobie dodatki na pizzę.
Ja użyłam wędliny wegańskiej (tak tak jem czasami takie gotowce 🙂 ) ananasa i oliwek czarnych. Wierzch polałam świeżo zrobionym serem z ziemniaka.

Piekarnik rozgrzej do 230-250 stopni – jeśli masz kamień do pizzy, rozgrzewaj go przez ok 40 minut (dzięki temu pizza upiecze się w ok 2 minuty).

Ciasto podziel na pół jeden kawałek rozwałkuj (drugi odstaw) na ok 3 do 5 mm (im grubiej tym grubsze ciasto będzie po upieczeniu. Ja przygotowuje ciasto na desce do wyciągania pizzy z piekarnika wyłożonej matą i z niej od razu zdejmuję pizzę na kamień (można też na blachę). Na cieście rozsmaruj sos pomidorowy (najszybszy to dobry jakościowo koncentrat z oregano, solą i pieprzem), ale tak by ok 1 cm od brzegu został nie posmarowany. Ułóż na sosie pokrojone dodatki (np kawałki „wędliny”, ananasa, oliwki) zalej je serem z ziemniaka lub posyp startym wegańskim i zapiekaj w gorącym piekarniku. Na blaszce powinno to trwać ok 10 do 15 minut, na kamieniu ok 2. Przed wyjęciem sprawdź czy spód czy jest upieczony. Identycznie zrób z pozostałym kawałkiem ciasta.

Taka włoska pizza będzie gotowa w ok 1 h, nie jest to może najszybsze danie ale w lokalu też trzeba czekać 😉  Oczywiście po włosku najlepiej jest ją zjadać polewaną oliwą, możesz też po upieczeniu nałożyć na nią świeżą rukolę.

włoska pizza

włoska pizza

Smacznego!!!

Młoda kapusta z kaszą gryczaną

Młoda kapusta z kaszą gryczaną

Młoda kapusta z kaszą gryczaną to proste i pyszne danie. Jest jednocześnie tanie i szybkie do zrobienia (jeszcze szybsze jeśli masz ugotowaną kaszę gryczaną!

Jego siła tkwi w prostocie, jeśli tak ja jesteś wielbicielką młodej kapusty i kaszy to się w nim zakochasz 🙂

Składniki:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej palonej,
  • 1/4 główki młodej zbitej kapusty (jeśli jest to bardzo świeża i mająca niedużo liści kapusta to użyj połowy),
  • 2-3 ząbki czosnku (w zależności od tego jak bardzo lubisz czosnek,
  • 1 cebula,
  • ew. klika pieczarek lub boczniaków,
  • opcjonalnie: kilka orzechów włoskich,
  • olej,
  • sól, pieprz.

Wykonanie:

Jeśli nie masz ugotowanej kaszy, wypłucz ją i ugotuj zalewając wodą w stosunku 2:1 (woda/kasza), możesz dodać odrobinę soli do gotowania. Gdy kasza będzie ugotowana, zostaw ją przykrytą żeby wchłonęła ewentualny nadmiar wody. Jeśli masz w domu pieczarki pokrój je w spore kawałki (na raz do buzi – ja duże kroję na 8 części) i przesmaż na oleju żeby się przyrumieniły, to samo zrób z boczniakami tylko, że te podziel na paski. Grzyby zdejmij z patelni. Czosnek pokrój w plastry, cebulę w pół plastry a kapustę w niezbyt grube paski, na patelnię wlej trochę oleju. Wrzuć kapustę, chwilę smaż, dodaj cebulę i czosnek, smaż razem do czasu aż kapusta będzie miękka (ja robię pół twardą bo taką lubię). Do daj do nich kaszę i grzyby, dobrze wymieszaj, dopraw do smaku sola i pieprzem. Jeśli chcesz przed końcem smażenia dodaj kilka posiekanych orzechów.

Młoda kapusta z kaszą gryczaną to danie proste a jednocześnie genialne w swojej prostocie. Lekko chrupiąca kapusta, przysmażone grzyby, bardzo aromatyczny czosnek oraz orzechowa w posmaku kasza gryczana, wszystko to tworzy pyszne danie!

młoda kapusta z kaszą gryczaną

młoda kapusta z kaszą gryczaną

Smacznego!!!

Sałatka z bobem i ziemniakami

Sałatka z bobem i ziemniakami

Sezon na bób trwa w najlepsze, jem go codziennie w różnych postaciach, chociaż najchętniej zwyczajnie gotowany z solą. Czasami jednak ma się ochotę na inną odsłonę bobu, tym razem z mojej kuchni wyszła sałatka z bobem i ziemniakami.

Jest prosta do zrobienia, potrzebuje tylko trochę czasu. Jeśli jesteś niecierpliwa możesz ją zjeść na ciepło od razu po przygotowaniu warzyw, albo przygotować wieczorem na lunch do pracy.

Składniki:

  • ok 1/2 kg bobu,
  • ok 1/2 kg młodych ziemniaków,
  • 2-3 nieduże ogórki małosolne,
  • ew. 1/2 szklanki soczewicy zielonej (dobrze jeśli będzie ale nie musi, możesz użyć z puszki lub odłożyć sobie gdy robisz np tą pastę z soczewicy),
  • 1 cebula duża,
  • mały pęczek koperku,
  • do smaku ocet jabłkowy lub z kombuchy 1-2 łyżki,
  • 2 łyżki dobrego oleju,
  • sól, pieprz do smaku.

Wykonanie:

Umyj i obierz ziemniaki, ugotuj je do miękkości – ale tak by się nie rozpadały – wyjmij delikatnie ziemniaki z wody i odstaw. Bób ugotuj w osolonej wodzie, odcedź. Warzywa zostaw do ostygnięcia, możesz nawet ugotować je wieczorem na rano lub kilka godzin wcześniej i schłodzić. Cebulę pokrój w piórka lub półplastry, podduś ją na patelni z olejem i octem. Ogórki małosolne pokrój w grubą kostkę. Ziemniaki pokrój w duże kawałki, wymieszaj je w misce z bobem, dodaj cebulę, posiekany koperek, ogórki i soczewicę. Przypraw do smaku solą i pieprzem, dobrze wymieszaj. Spróbuj czy jest wystarczająco doprawiona, ew dopraw, dodaj gdy potrzeba odrobinę octu lub oleju gdyby była za sucha. Możesz ją jeść od razu lub odstawić jeszcze żeby się przegryzły smaki.

Ta sałatka z bobem i ziemniakami jest pyszna! Jest też syta, może zastąpić obiad, tym bardziej jeśli zrobisz ją z dodatkiem soczewicy. Będzie w sam raz na obiad w upalny letni dzień, a gdy będzie chłodniej możesz też zrobić ją w wersji na ciepło. Obie będą równie dobre 🙂 Ja zjadłam ją popijając zakwasem z buraczków (przepis) a na ciepło będzie też dobra z barszczem.

sałatka z bobem i ziemniakami

sałatka z bobem i ziemniakami

Wkrótce kolejne przepisy z bobem w roli głównej.

Smacznego!!!

Chłodnik botwinkowo – kokosowy

Chłodnik botwinkowo – kokosowy

Upał nie odpuszcza, pewnie tak jak nie masz ochoty na gorące jedzenie, dlatego świetną propozycją jest chłodnik, tym razem chłodnik botwinkowo – kokosowy z mocno czosnkową nutą.

Składniki:

  • 1 duży pęczek botwinki (duże liście małe buraczki),
  • 1 puszka mleka kokosowego (z lodówki),
  • sól, pieprz,
  • sok z 1/2 cytryny,
  • 2 nieduże ząbki czosnku,
  • 2 liście laurowe, 3 ziarenka ziela angielskiego.

Wykonanie:

Ekspresowe, oprócz czasu oczekiwania aż zupa się porządnie schłodzi.

Botwinkę umyj, pokrój w drobne kawałki (ok 2 cm), jeśli ma buraczki to je pokrój w plasterki. Wrzuć do garnka pokrojoną botwinę, liście laurowe, ziele angielskie, dodaj odrobinę soli i 2 zmiażdżone ząbki czosnku, zalej całość wodą tak by były warzywa zakryte.  Gotuj do miękkości, spróbuj czy jest wystarczająco słona, jeśli nie dopraw. Odlej 1 łyżkę wazową razem z liśćmi i zmiel ją z puszką mleka kokosowego (lepiej się mleko rozmiesza a zupa się zagęści). Wlej zmielone mleko do garnka, dobrze wymieszaj, spróbuj i przypraw solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Zostaw do ostygnięcia, schowaj do lodówki żeby się schłodziła. Chłodnik botwinkowo – kokosowy jest jak każdy chłodnik najlepszy na zimno.

chłodnik botwinkowo - kokosowy

chłodnik botwinkowo – kokosowy

Smacznego!!!

Zapisz

Duszona sałata lodowa

Duszona sałata lodowa

„Warzywa” do obiadu jemy różne, na zimno surówki, na ciepło np. marchewkę z groszkiem, warzywa na parze, warzywa smażone. Ostatnio chciałam do obiadu jakieś warzywo duszone, wybór miałam niewielki, ale sałata w lodówce była, dlatego pomyślałam czemu by nie duszona sałata lodowa?

Proste do zrobienia, a smakuje bardzo dobrze. Dodatkowo możesz ją zjeść nawet jeśli jesteś na diecie dr Dąbrowskiej ponieważ jest bez tłuszczu. niby nic takiego a jednak smaczne 🙂

Składniki:

  • 1 duża sałata lodowa,
  • mała cebula,
  • 3 ząbki czosnku,
  • ew. koperek,
  • sól, pieprz.

Wykonanie:

Tak jak składniki, bardzo proste i szybkie. Najpierw umyj sałatę, obierz cebulę i czosnek. Sałatę pokrój w grube ok 3 cm plastry a później na kawałki mniej więcej kwadratowe. Cebulę pokrój w półplastry, czosnek w plasterki. Do garnka wlej trochę wody, wrzuć cebulę, duś ją do miękkości, dodaj czosnek i sałatę. Krótko duś mieszając co jakiś czas. Nie trzymaj jej za długo, żeby nie była całkowicie „zwiędnięta” ale trochę chrupiąca, niech to będzie al dente duszona sałata lodowa 😉 Przypraw ją do smaku sola i pieprzem, przed podaniem posyp posiekanym koperkiem. Podawaj do obiadu, z dodatkami jakie lubisz 🙂

duszona sałata lodowa

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców

Curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców

Jednogarnkowe dania są świetne! Proste do przygotowania, syte, a jeśli jest to curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców to wiadomo, że  pyszne!

Mam nadzieję, że lubisz takie dania 🙂 W sezonie można użyć świeżego kalafiora, ale jeśli nie masz do niego dostępu, śmiało użyj mrożonego!

Składniki:

  • ok 1/2 kg ziemniaków,
  • 1 nieduży kalafior lub 2 szklanki mrożonego,
  • ok 1/2 szklanki nerkowców,
  • 1 cebula,
  • puszka mleka kokosowego,
  • 1 łyżeczka (lub więcej jak lubisz) zielonego curry,
  • 1/2 łyżeczki gorczycy,
  • 1 limonka,
  • opcjonalnie 2-3 liście curry,
  • opcjonalnie 2 liście limonki kafir,
  • 1 łyżka oleju,
  • sól do smaku. ew. pieprz,
  • świeże liście kolendry lub pietruszki.

Wykonanie:

Najpierw obierz cebulę i ziemniaki, kalafiora umyj, podziel na różyczki (ale nie drobne), pokrój też grubsze łodygi na mniejsze kawałki (gdyby były twarde obierz je). Ziemniaki pokrój w duże kawałki.  Do garnka wlej olej, wsyp gorczycę, chwilę praż, dodaj cebulę, podsmaż. Wrzuć do niej ziemniaki, kalafiora i nerkowce, dodaj wody, tak by warzywa były prawie zakryte, dodaj mleko kokosowe, liście limonki i curry oraz pastę curry. Gotuj pod przykryciem na niedużym ogniu do czasu aż warzywa będą miękkie, oczywiście co jakiś czas mieszając. Pod koniec gotowania dopraw do smaku solą ew pieprzem, startą skórką z limonki oraz sokiem z limonki. Jedz samo lub z ryżem czy chlebkami naan, najlepiej podawaj posypane zielenizną 🙂

Takie curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców jest daniem nieskomplikowanym ale pełnym smaku.

Jeśli lubisz bardzo ostre dania daj więcej pasty curry, jeśli jednak nie, dodawaj ją powoli żeby ostry smak na koniec Cię nie zaskoczył 😉 Pasta curry jest tutaj niezbędna, dodaje daniu aromatu, dlatego nie pomijaj jej. Możesz nie dodawać jeśli nie masz liści curry i limonki (widziałam je już w marketach, ale są też w sklepach orientalnych), ale pastę powinnaś. Nerkowców nie musisz wcześniej namaczać ponieważ podczas gotowania staną się miękkie, ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by to zrobić.

curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców

Curry z kalafiora, ziemniaków i nerkowców

Smacznego!!!

Jeśli lubisz curry, zerknij też na ten przepis na curry z ananasem i kokosem 🙂

Ananasowo – kokosowe curry

Zapisz

Zapisz

Go Top