Archive For The “Na zimno – wytrawne” Category

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Sushi to moja miłość, kocham je w każdej wersji. Nie wszyscy jednak je lubią, albo niekoniecznie mogą jeść ryż. Dlatego pomyślałam, że dlaczego by ich nie zrobić bez niego.

Takie warzywne sushi bez ryżu jest też dużo prostsze do zrobienia 🙂 Odpada Ci gotowanie i czekanie aż ryż ostygnie. A do środka możesz włożyć jakiekolwiek warzywa lubisz 🙂

Składniki:

  • glony nori,
  • 2 nieduże cukinie,
  • 2 marchewki,
  • 1 awokado,
  • dowolna sałata – ja użyłam roszponki i masłowej,
  • cebula lub szczypiorek,
  • biała rzodkiew (z tych długich).

Wykonanie:

Zacznij od naszykowania warzyw, umyj je. Marchewkę obierz i zetrzyj na grubej tarce, awokado , przekrój na pół, obierz i pokrój w paski, rzodkiew obierz i pokrój w długie paski nożem do obierania warzyw, lub jeśli lubisz zrób długi gruby pasek. Cukinię pokrój cienko w długie plastry nożem do obierania warzyw lub na mandolinie, im cieniej tym lepiej. Cebulę przekrój na pół i pokrój w plastry, szczypiorek posiekaj. Duże liście sałaty porwij na mniejsze kawałki.

Połóż glona świecącą stroną na desce, dłuższy bok układając od swojej strony. Na nim ułóż zaczynając od prawego brzegu plaster cukinii (wzdłuż czyli pionowo patrząc na glona – odwrotnie niż będziemy zawijać), i obok niego na krótką zakładkę następny i tak do końca arkusza. Dobrze, byłoby żeby cukinia była trochę krótsza niż glon (wystarczy ok 0,5 cm). 2 cm od brzegu (tego od siebie) ułóż wszerz awokado, na nim rzodkiewkę, cebulę lub szczypiorek, posyp je obficie tartą marchwią i na niej ułóż dużo sałaty (możesz też ją położyć jeszcze „nad” warzywami). Ogólnie warzyw powinno być dosyć dużo.

Nie zawijaj od razu, poczekaj ok 1 minutę, aż nori zmięknie i będzie można je łatwo rolować. Zacznij zawijać ciasno tak by warzywa nie wypadły. Zostaw rolkę do czasu aż będzie miękka i da się łatwo kroić. Najlepiej jest zrobić wszystkie (ilość zależy od tego ile warzyw użyjesz) i dopiero je pokroić.

Takie warzywne sushi bez ryżu smakuje wyśmienicie, nie gorzej niż oryginalne 🙂

A Ty z czym lubisz sushi?

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Orzechy prażone na ostro-słodko

Orzechy prażone na ostro-słodko

Czasami nachodzi ochota na przekąskę do piwa czy książki, w sklepach można kupić orzeszki prażone na ostro lub słodko. Ja zrobiłam wersję na słodko-ostro. Przyznam Ci, że te orzechy prażone są pyszne i bardzo wciągające. Do ich zrobienia możesz użyć dowolnych orzechów ale o podobnej wielkości, żeby ich czas przygotowania był taki sam.

Składniki:

  • ok 250 g orzechów ziemnych niesolonych,
  • ok 250 g migdałów,
  • 2- 3 łyżki syropu klonowego,
  • 2 łyżki mieszanki przypraw ostrej (użyłam meksykańskiej),
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego,
  • 1 łyżeczka soli.

Wykonanie:

Oczywiście możesz użyć tylko jednego rodzaju orzechów lub innych proporcji. Osobiście najbardziej smakują mi migdały 😉 Orzechy wsyp do miski, nasyp na nie przyprawy, wymieszaj, polej syropem klonowym i dobrze wymieszaj tak by orzechy okleiły się przyprawami i syropem. Piekarnik nagrzej do ok 180 stopni. Blachę wyłóż matą do pieczenia lub papierem. Wysyp na nią orzechy, rozłóż tak by nie leżały na sobie. Piecz je ok 15 minut, jednak kontrolując co jakiś czas żeby nie zaczęły się przypalać. Nie martw się bo po wyjęciu z piekarnika orzechy będą miękkie, ale gdy ostygną robią się twarde. Są dobre do jedzenia od razu, uważaj jednak bo są bardzo wciągające. Przy dłuższym przechowywaniu mogą się sklejać ze sobą, ale na smak to nie wpływa. Takie orzechy prażone będą fajną przekąską dla gości podczas imprezy, lub dla Ciebie na leniwy wieczór przy książce czy piwie 😉 Te fajnie smakują czosnkiem i ostra papryką. Oczywiście możesz użyć dowolnych przypraw, np papryki wędzonej, słodkiej i ostrej.

orzechy prażone

orzechy prażone

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Tofu feta najlepsza i najprostsza

Tofu feta najlepsza i najprostsza

Bardzo lubię tofu, smażone, w formie pasty, w kotletach a wędzone nawet samo z musztardą 😉 Ostatnio kupiłam w promocji tofu bazyliowe i natchnęło mnie ono do zrobienia najprostszym sposobem tofu fety.

Myślę, że jeśli brakuję Ci nabiału ta tofu feta zaspokoi Twoje podniebienie a jeśli poczęstujesz nim gości będą oczarowani.

Możesz użyć dowolnego tofu, ale wydaje mi się, że to bazyliowe najlepiej się nadaje. Oliwki i suszone pomidory dają bardzo dużo smaku więc lepiej ich nie pomijaj. A w ogóle najlepsze są czarne oliwki wędzone, dodają niesamowitego aromatu, oczywiście możesz dodać zwykłe czarne oliwki i też będzie pyszne. Dawno temu robiłam tofu fetę ale zupełnie innym sposobem, jak nie masz czasu to możesz tak spróbować.

Składniki:

  • 2 szt tofu o smaku bazyliowym,
  • 1 nieduży słoiczek suszonych pomidorów w oleju (mogą być z dodatkami),
  • czarne oliwki (najlepsze będą suszone greckie lub wędzone) – tyle ile lubisz,
  • 4 duże ząbki czosnku,
  • kilkadziesiąt liści bazylii,
  • sól,
  • oregano,
  • ew. mieszanka ziół włoskich z suszonymi pomidorami,
  • ew. olej do uzupełnienia.

Wykonanie:

Tofu wyjmij z opakowania, ułóż na desce, połóż na nich drugą i postaw coś ciężkiego, zostaw na minimum 30 minut żeby z tofu wypłynęło jak najwięcej wody, osusz je ręcznikiem papierowym. Pokrój tofu w kostkę (taką jaką lubisz), czosnek pokrój w plastry. Wyjmij pomidory z oleju, pokrój je w mniejsze kawałki, oliwki zostaw w całości (mogą być z pestką) lub przekrój na połowę. Układaj w słoikach (2 mniejsze wyjdą lub 1 duży) tak jak masz ochotę tofu, kawałki pomidorów, oliwki, liście bazylii, czosnek. Przesypuj je delikatnie oregano i mieszanką włoską oraz solą, zalej olejem (tym od pomidorów). Jeśli nie są przykryte całkowicie olejem dolej zwykłego. Zakręć słoik i delikatnie potrząśnij.

Teraz najgorsza cześć przepisu, schowaj słoik do lodówki i zapomnij o nim na minimum 2 doby 😉 Później ciesz się smakiem pysznej tofu fety, możesz ją zjadać saute, w sałatkach lub tak jak lubisz. To jest pyszne, serio! Będzie świetnym dodatkiem do sałatki greckiej lub innej sałatki 😉

tofu feta

Tofu feta – najlepsza po 3 dniach

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

(Nie)zwykła surówka z kapusty

(Nie)zwykła surówka z kapusty

W sklepach pojawiła się już młoda kapusta, jeszcze nie nasza, ale też pyszna 🙂 Surówka z kapusty trochę inna niż zazwyczaj jednak równie pyszna!

Surówka z kapusty jest prosta do zrobienia, może być dodatkiem do sajgonek (jak u mnie) lub innych dań obiadowych. Świetnie się sprawdzi na obiad czy inny posiłek, bo przecież kto powiedział, że surówkę się je tylko w porze obiadowej?

Składniki:

  • 1 młoda kapusta biała,
  • 1 mała marchewka,
  • 1 mała cebula,
  • sok z 1/2 limonki,
  • 1 łyżka syropu z agawy,
  • ew. 1 łyżka oleju (najlepiej sezamowego, żeby nadać jej bardziej azjatyckiego charakteru),
  • 1/2 ostrej papryczki (lub więcej),
  • sól i pieprz do smaku.

Wykonanie:

Z kapusty zdejmij wierzchnie brzydkie liście, umyj ją. Przekrój ją na pół, wytnij głąb i kapustę poszatkuj w cienkie paski, lekko posól. Marchew obierz i zetrzyj na grubej tarce. Cebulę obierz i pokrój w półplastry (czyli najpierw na pół a później na plastry). Ostrą papryczkę (możesz dać mniej lub wcale) pokrój w cienkie plastry (możesz wyjąć pestki).  Wymieszaj warzywa razem, polej syropem z agawy sokiem z limonki oraz olejem. Warzywa dobrze wymieszaj, przypraw solą i pieprzem. I to wszystko surówka z kapusty w trochę innej niż zazwyczaj odsłonie gotowa 🙂  Najlepiej będzie Ci smakowała gdy postoi chociaż 30 minut i smaki się przegryzą. Spróbuj czy jest wystarczająco doprawiona, jeśli nie, jeszcze ją dosmacz. Jeśli nie lubisz ostrej papryki możesz dodać startego korzenia imbiru, doda ostrości i surówka jeszcze zyska na smaku, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie żeby dodać i paprykę ostrą i imbir. Wszystko zależy od Twoich preferencji smakowych.

Możesz też zrobić tą surówkę będąc na diecie dr Dąbrowskiej, wystarczy pominąć olej i syrop z agawy. Surówka z kapusty będzie też świetnym  lunchem w pracy!

W jakiej postaci lubisz najbardziej młoda kapustę? Ja na surowo 🙂

surówka z kapusty

(Nie)zwykła surówka z kapusty

Smacznego!!!

Jeśli lubisz kapustę pod różną postacią, spróbuj zrobić w domu kimchi – koreańską kiszonkę z kapusty pekińskiej.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz



Sushi wegańskie z kawiorem

Sushi wegańskie z kawiorem

Uwielbiam sushi, ze wszystkim dodatkami. Potrafię zjeść każą zrobiona ilość (tylko ja je w domu lubię). Ostatnio udało mi się w sklepie Ikea kupić (w końcu po długim oczekiwaniu) kawior z wodorostów, czarny i czerwony. Ten „wynalazek” jest świetny, jeśli nie lubisz smaku morskiego, nie przejmuj się, ten kawior go nie ma chociaż jest z wodorostów. Sushi wegańskie z równie wegańskim kawiorem, jest przepyszne!

Pokazywałam już różne opcje sushi np z tofu, onigirazu, ze szpinakiem, dekonstrukcję w formie smażonych kulek.

Dzisiaj chciałam Ci pokazać sushi wegańskie z kawiorem (wegańskim oczywiście).

Składniki:

  • glony nori,
  • ugotowany ryż do sushi,
  • ew. zaprawa do ryżu (ocet ryżowy + cukier),
  • dowolne dodatki, u mnie: ogórek, papryka, awokado, szczypiorek,
  • wegański kawior.

Wykonanie:

Proste jak każde sushi wegańskie. Najpierw naszykuj sobie warzywa, umyj je, obierz i pokrój w mniej więcej jednakowej grubości paski. Jeśli nie masz w domu specjalnej zaprawy do ryżu do sushi możesz użyć octu ryżowego lub zrobić sushi bez niego i też będzie dobre. Pamiętaj, żeby zrobić sushi ryż musi być zimny, inaczej będziesz mieć problemy przy zawijaniu i zniszczysz nori. Płat nori połóż błyszczącą stroną do deski, dłuższym brzegiem od swojej strony. Rozkładaj dłońmi ryż na grubość ok 0,5 cm lub mniej pozostawiając od góry ok 2 cm bez ryżu. Od swojej strony układaj wzdłuż arkusza obok siebie paski warzyw, awokado, szczypiorek, a za nimi posmaruj ryż kawiorem. Możesz jednego koloru, lub obu (najpierw wzdłuż np 2 cm czerwonego a później czarnego).

Zawijaj ściśle sushi (możesz sobie pomóc matą bambusową) na całej jego długości. Końcówkę bez ryżu możesz delikatnie zwilżyć palcami żeby się lepiej przykleiła. Zrolowane sushi ułóż tak by leżało na końcówce nori (łatwiej się wtedy przyklei ponieważ szybciej zmięknie). Gdy już wykorzystasz wszystkie składniki, zacznij kroić sushi na kawałki (od pierwszej zawiniętej rolki). Zazwyczaj odcinam brzegi na ok 1 cm (tam jest mniej ryżu) i dopiero resztę kroję w równe 2 – 3 cm kawałki (oczywiście początki też zjadam). Sushi możesz podawać z sosem sojowym, wasabi, marynowanym imbirem.

Sushi wegańskie  Sushi wegańskie

A Ty z czym lubisz sushi?

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sałatka z pieczonym burakiem – dieta dr Dąbrowskiej

Sałatka z pieczonym burakiem – dieta dr Dąbrowskiej

Na diecie dr Dąbrowskiej powinno się jeść dużo surówek ze świeżych warzyw, ale do ich przygotowania można też wykorzystać pieczone warzywa i owoce.

Burak jest doskonałym warzywem, pisałam o nim wcześniej tutaj. Uwielbiam go pod każdą postacią, surowego, gotowanego czy pieczonego. Pieczenie bardzo podkręca smak buraka, jest bardziej słodki i wspaniały. Sałatka z pieczonym burakiem, tylko z 3 składników jest dzięki nim przepyszna.

Składniki:

  • 1 – 2 duże grapefruity,
  • 1 duże jabłko,
  • 4 buraki,
  • sól, pieprz.

Wykonanie:

Żeby przygotować sałatkę z pieczonym burakiem, najpierw musisz upiec buraki  🙂 (najlepiej zrób to dzień wcześniej). Wystarczy, że je umyjesz – nie odcinaj końców. Buraki piecz w min 180 stopniach w żaroodpornej zamkniętej formie lub zawinięte w folii aluminiowej. Trwa to w zależności od wielkości buraków ok 1,5 h. Buraki zostaw do ostygnięcia. Jak Ci bardzo zależy na czasie możesz je upiec przed wykonaniem surówki ale będziesz musiała poczekać, aż się upieką i ostygną. Dlatego lepiej upiecz je wcześniej. Buraki obierz ze skóry, pokrój je w grubą kostkę. Z grapefruitów odkrój skórę ostrym nożem (z góry i dołu) a później zetnij skórę dookoła całego grapefruita tak, żeby została Ci kulka bez skóry. Pokrój ją na cząstki i każą na części nie większe od kostki z buraka. Przełóż je do miski. Jabłka pokrój na kawałki (możesz użyć cząstkownicy będzie Ci łatwiej), a później na plasterki. Wymieszaj wszystko w misce, przypraw je solą i pieprzem do smaku. Jest gotowa do jedzenia od razu, ale jeszcze lepsza jest jak trochę postoi i smaki się przegryzą. Możesz ją również zabrać do pracy na lunch.

sałatka z pieczonym burakiem

Smacznego!!!

Jeśli lubisz surówki spróbuj też, tej z kapusty pekińskiej

Prosta surówka – dieta dr Dąbrowskiej

Jeśli nie jesteś na diecie, spróbuj też tej surówki z kapusty po chińsku, idealnie pasują do niej kotlety o których piszę:

Super obiad 🙂 kotlety w sosie i surówka chińska

Jeśli lubisz nietypowe ale pyszne połączenia, spróbuj też surówki z pomarańczy i cebuli

Sałatka z pomarańczy i cebuli – antywirusowa

JeZapisz

Zapisz

Zapisz

Wegański majonez bez tłuszczu

Wegański majonez bez tłuszczu

Wcale nie jest trudno zrobić wegański majonez. Przerobiłam już ich różne wersje: z mleka sojowego, z aquafaby (wody z gotowania ciecierzycy), z ryżu, z makaronu, z ziemniaka, ze słonecznika, z fasoli, z orzechów.

Wszystkie jednak zawierały dużo tłuszczu. Jak jednak zrobić wegański majonez bez oleju? I czy smakuje podobnie do majonezu?

Okazuje się, że można i majonez jest bardzo smaczny, spokojnie można go dodać do sałatki, położyć na kanapce lub zrobić na jego bazie sos czosnkowy czy tatarski. Jest też bardzo prosty do zrobienia 🙂

Składniki:

  • 1 tofu naturalne 300 g,
  • 1 łyżeczka musztardy,
  • 1 niepełna łyżeczka czarnej soli Kala Namak (najlepsza od Look Food),
  • 1-2  łyżeczki soku z cytryny,
  • 1/2 łyżeczki maltitolu, ksylitolu lub innej substancji słodzącej,
  • ok 1/2 szklanki zimnej przegotowanej wody.

Wykonanie:

Tofu wraz z musztardą, „słodzikiem”, solą i 1 łyżeczką soku z cytryny włóż do blendera kielichowego lub do pojemnika w którym będziesz ręcznym blenderem mielić. Dodaj trochę wody, zacznij mielić. Gdyby blender nie dawał dodaj więcej wody. Sprawdź smak, czy jest wystarczająco kwaśne i słone. Jeśli nie dodaj tego czego brakuje, ale lepiej po trochu żeby nie przedobrzyć. Gdy blender ma problem dodaj więcej wody. Musztarda powinna mieć gładką konsystencję. Niestety wiele tutaj zależy od blendera którego używasz, jeśli ma małą moc może być ciężko uzyskać ten efekt, ale nie przejmuj się, próbuj do uzyskania odpowiedniej konsystencji i smaku. Jeśli jesteś wyczulona/y na smak soi być może poczujesz ją, ale jednak sól jajeczna dosyć dobrze maskuje ten specyficzny posmak.

wegański majonez bez tłuszczu

wegański majonez bez tłuszczu

Gotowy wegański majonez przełóż do słoika i schowaj do lodówki. Możesz też dodać do niego czosnek i zrobić sos czosnkowy, lub sos tatarski (dodaj pokrojone drobno: ogórki konserwowe, pieczarki marynowane, cebulkę, koperek). Oczywiście będzie świetny jako dodatek do kanapek czy sałatek. Dużo zdrowszy niż inne majonezy z olejem.

Smacznego!!!

Zerknij też na inne majonezy które robiłam:

Jak najłatwiej zrobić wegański majonez z aquafaby

Oszukany majonez lub sos amerykański – z makaronu

Wegański majonez ze słonecznika

Sałatka jarzynowa na bogato z majonezem fasolowym

Zapisz się na subskrypcje, otrzymasz bezpłatny pdf z przepisami na dietę dr Dąbrowskiej i będziesz na bieżąco z tym co się dzieje na blogu 😉

Newsletter signup

Just simple MailerLite form!
Please wait...

Thank you for sign up!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kiełku_jemy czyli dlaczego warto i jak kiełkować nasiona

Kiełku_jemy czyli dlaczego warto i jak kiełkować nasiona

Kiełki mocy

Zima jest uboga jeśli chodzi o warzywa. Oczywiście nie chodzi o to że ich nie ma ale o to, że te które są dostępne nie mają bardzo dużej wartości odżywczej. Niestety tracą ją podczas długiego przechowywania.
Jednak mamy możliwość urozmaicić swoje menu o to co najzdrowsze i do tego tanie – czyli kiełki. Kiełki są roślinami we wczesnej fazie wzrostu, zawartość składników odżywczych w kiełkach jest większa niż w pełni wykształconej roślinie. Oprócz tego jeśli robimy je sami możemy je zjadać prosto „z uprawy” pomijając pośredników.
Podczas kiełkowania uaktywniają się w nich enzymy, które tak przetwarzają substancje odżywcze, że nasz organizm potrafi je łatwiej przyswoić.

Kiełki zawierają wszystko co najlepsze w roślinach wykształconych i do tego w dużo większych dawkach.

Zawartość poszczególnych składników zależy oczywiście od tego jakiej rośliny nasiona kiełkujemy.
Większość z nich dostarcza organizmowi witamin z grupy B, a także witamin A, C, E i H. W ich skład wchodzą również pierwiastki potrzebne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu – wapń, żelazo, siarka, cynk, magnez, selen, potas i lit. Białko roślinne pomaga odbudowywać komórki i tkanki. Potas ujędrnia mięśnie, nie dopuszcza do ich wiotczenia. Witamina C zwiększa odporność, zapobiega przeziębieniom. Witamina E ma właściwości odmładzające. Zawarte w kiełkach składniki mineralne chronią przed anemią, usuwają dolegliwości przewodu pokarmowego, wpływają korzystnie na cebulki włosów. Osoby, które jedzą kiełki, mają zdrowsze serce, skórę, nerwy i mózg, obniża się im również poziom cholesterolu we krwi.

Nasiona zawierają wszystko to, co najlepsze dla kiełkującej rośliny (czyli witaminy, mikroelementy oraz białka), dlatego wiele dobrego jest w młodych roślinach, u których dodatkowo, w trakcie kiełkowania, uaktywnione zostają cząstki rozkładające białka i węglowodany na substancje proste, rozpuszczalne w wodzie i łatwo przyswajalne przez nasz organizm.
Pierwszym i najważniejszym powodem, dla którego warto sięgnąć po kiełki jest to, że zawierają spore ilości cynku, żelaza, jodu, litu, manganu, selenu, a także witaminę A, C, E, PP oraz witaminy z grupy B. Drugim ważnym powodem jest to, iż pomagają walczyć z nadwagą oraz utrzymać właściwą sylwetkę ciała.
Pomagają zapobiegać wielu chorobom cywilizacyjnym. Kiełki brokuła wspomagają zapobieganie nowotworom. Kiełkująca lucerna i soczewica polecana jest kobietom w ciąży i podczas karmienia, obniżają poziom złego cholesterolu i odtruwają organizm. Zaś kiełki słonecznika wzmacniają zęby i kości. Wszystkie poprawiają pracę serca, wygląd włosów i cery, także niebagatelnie wpływają na układ odpornościowy.
Kiełki są już dostępne chyba w każdym sklepie spożywczym, jednak warto je robić w domu (przynajmniej niektóre mało wymagające). Nasiona można kupić w sklepach ogrodniczych czy marketach. Nie polecam początkującym kiełkowania słonecznika ponieważ często się psuje, nasiona bywają połamane i gniją. Najłatwiejsze są: rzodkiewka, lucerna, brokuł, rzeżucha, ale również kapusta nie sprawia problemów podczas kiełkowania.

Jak kiełkować nasiona?

Przede wszystkim trzeba kupić nasiona na kiełki, a nie zwykłe nasiona przeznaczone do wysiewu w ogrodzie, ponieważ one zazwyczaj są zaprawiane przeciwko szkodnikom a takie nasiona nie dadzą nam nic dobrego.
Żeby wykiełkować nasiona można użyć domowych sprawdzonych sposobów: ligniny, słoika, z gazą czy sitka. Można również kupić plastikową kiełkownicę z 3 poziomami lub zainwestować dużo więcej w automatyczną praktycznie bezobsługową kiełkownicę automatyczną.

Najtańszym i prostym sposobem jest kiełkowanie nasion w słoiku. Oprócz nasion potrzebujemy słoik – najlepiej o pojemności ok 1 l., gazę i gumkę.

Wsypujemy w zależności od wielkości nasion (pamiętajcie że strączkowe pęcznieją) ok 5 łyżeczek (drobnych nasion można więcej). Do słoika wlewamy wodę – ok ½ słoika i zostawiamy nasiona do namoczenia na kilka godzin (może być na noc). Po tym czasie zakładamy na słoik gazę, którą przytwierdzamy gumką i wylewamy wodę ze słoika. Ustawiamy go pod kątem tak by woda ściekała (oczywiście trzeba słoik na czymś podeprzeć) – nie będzie się wtedy tworzyła pleśń w słoiku. Oczywiście należy co najmniej 2 razy dziennie przepłukiwać kiełki i odstawiać znów słoik do góry nogami. Po kilku dniach w zależności od rodzaju nasion będziemy się cieszyli świeżymi kiełkami.

Kiełki można również uprawiać na ligninie. Rozsypujemy na niej namoczone nasionka; zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła. Szczególnie dobrze kiełkuje się w ten sposób rzeżucha.

Kiełkowanie w plastikowej kiełkownicy jest łatwe, trzeba tylko pamiętać żeby co najmniej 3 razy dziennie przelewać kiełki wodą. Kiełkownica składa się z trzech przezroczystych pojemników z rowkowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć, zbiornika na wodę i pokrywy; specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody, którą po przepłukaniu należy zlać. Minusami takiej kiełkownicy jest to, że czasami kiełki zapychają odpływ w szalkach i trzeba je wykałaczką udrażniać, ale oprócz tego świetnie się sprawuje i można równocześnie hodować trzy rodzaje kiełków.

Automatyczna kiełkownica jest dla osób które mają dużo miejsca, gdyż jest duża. Ale uprawa w niej jest bardzo prosta, wystarczy dolewać wodę do zbiornika i co jakiś czas wylewać skapującą wodę. W kiełkownicy możemy uprawiać na 5 szalkach różne rodzaje nasion lub na 1 dużej np. trawę pszeniczną.

kiełki gryki

Jak wykorzystać kiełki?

Oczywiście najlepiej spożywać je na surowo, chociaż niektórzy twierdzą, że nasiona strączkowe powinny być poddane obróbce cieplnej (witarianie jednak uważają inaczej).

Kilka przepisów na wykorzystanie kiełków 🙂

Gryczanka

Być może nie spodziewaliście się, że grykę można jeść na surowo. Owszem można, ale po uprzednim skiełkowaniu, trwa to ok 3 – 4 dni. Dzięki kiełkowaniu gryka zyskuje pozytywne dla nas właściwości i zwiększa  zawartość minerałów.

Skiełkowana gryka robi się miękka i stanowi bardzo fajny dodatek do koktajli czy owsianek. Lubię czasami zamiast owsianki zrobić sobie gryczankę. Czyli kiełki w całości jemy z bezmlecznym jogurtem i owocami, lub miksujemy wszystko blenderem na krem i dekorujemy owcami.

Koktajl z gryki skiełkowanej

Bardzo odżywczy koktajl można zrobić z gryki z dowolnymi owocami i wodą lub mlekiem roślinnym.

Składniki:

  • 2 – 3 łyżki skiełkowanej gryki,
  • 1 banan,
  • kawałek ananasa,
  • woda lub mleko roślinne.

Wykonanie:

Do blendera wrzucamy kiełki, owoce zalewamy taka ilością płynu jaka nam odpowiada (w zależności czy chcemy gęste smoothie czy lekki koktajl. Mielimy i cieszymy się smakiem.

„Twarożek” z tofu z kiełkami

Składniki:

  • 1 szt tofu naturalnego – ok 300 g – ideałem byłoby tofu jedwabiste (silken tofu),
  •  sok z 1/2 cytryny, lub więcej,
  • duża porcja kiełków rzodkiewki,
  • szczypiorek,
  • odrobina mleka roślinnego do rozcieńczenia twarożku,
  • 1 ogórek kiszony,
  • sól, pieprz, ew. płatki drożdżowe.

Wykonanie:

W zależności od tego jaką konsystencję lubimy tofu albo mielimy na gładko blenderem albo rozgniatamy widelcem, dodajemy do niego startego na drobnej tarce ogórka, pokrojone kiełki rzodkiewki, posiekany szczypiorek, przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Możemy dodać też odrobinę płatków drożdżowych, mieszamy. Gdy twarożek jest zbyt suchy dodajemy do niego odrobinę mleka, mieszamy i sprawdzamy czy smak nam odpowiada. Jeśli potrzeba doprawiamy do smaku.

Kiełki są tak łatwo dostępne i dają nam tak dużo zdrowia, że szkoda byłoby z nich nie korzystać, szczególnie teraz gdy mało jest świeżych warzyw. Wierzę, że kiełkowanie Was wkręci!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Wiosenna sałatka z kaszą jaglaną

Wiosenna sałatka z kaszą jaglaną

Zima za oknem, ale czasami ma się ochotę na wiosenne smaki. Czemu by jednak do eksportowanych warzyw 😉 nie dołożyć zdrowej kaszy jaglanej. Taka sałatka będzie dobra o każdej porze dnia, na śniadanie, lunch do pracy, obiad czy kolację 🙂

Składniki:

  • ugotowana kasza jaglana (1 szklanka) lub 1/2 surowej do ugotowania,
  • 1/2 ogórka wężowego,
  • 1/2 papryki czerwonej,
  • 1/2 papryki zielonej,
  • mała główka sałaty rzymskiej,
  • 1/2 awokado,
  • szczypiorek,
  • natka pietruszki,
  • 1/2 kiszonej cytryny (opcjonalnie, ale daje ona niesamowity smak),
  • 2 łyżki czerwonego octu balsamicznego (polecam Look Food),
  • sól himalajska (ostatnio używam tej gruboziarnistej – najbardziej lubię sama sobie zmielić w młynku 🙂 ),
  • szczypta pieprzu,
  • olej tłoczony na zimno,
  • mała garść pestek dyni.

Wykonanie:

Kaszę jaglaną jeśli mamy surową gotujemy na sypko i studzimy. Warzywa myjemy, osuszamy. Ogórka obieramy, kroimy wzdłuż na 4 części (czyli na pół i na pół) i każdą na ok 3-4 mm plastry, paprykę kroimy w dużą kostkę, sałatę rzymską na kawałki, awokado w kostkę. Siekamy natkę pietruszki, szczypiorek. Kiszoną cytrynę kroimy w kostkę (da mnóstwo aromatu, ale jeśli jej nie macie zróbcie bez i też będzie dobra). Mieszamy ze sobą składniki, przyprawiamy solą, pieprzem, octem balsamicznym, dodajemy odrobinę oleju, mieszamy. Sałatkę przed podaniem posypujemy podprażonymi pestkami dyni.

Smacznego!!!

Go Top