Archive For The “Przystawki” Category

Wegański bekon

Wegański bekon

Niektórzy pukają się w głowę, czytając przy wegańskich potrawach nazwy bekon, kiełbasa, jajecznica, czy nawet kotlety zastanawiając się dlaczego osoby nie jedzące mięsa szukają takich substytutów. Większość wegan wychowała się jedząc tradycyjnie, niektórzy lubili smak mięsa ale przestali je jeść ze względu na dobro zwierząt. Często szukają zastępników dawnych smaków i nie widzę w tym nic złego. Tym bardziej, że produkty te powstają bez wykorzystywania zwierząt.

Dlatego dzisiaj proponuje Wam przepis na wegański bekon, można też go nazwać czipsami 🙂 Jest dobry do chrupania, można go też zużyć jako dodatek do hamburgerów czy kanapek.

Jest prosty do zrobienia i bardzo wyrazisty w smaku.

Składniki:

  • ok 5 krążków papieru ryżowego – takiego do sajgonek,
  • 6 łyżek płatków drożdżowych,
  • 3 łyżki sosu sojowego,
  • 2 łyżki oleju,
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki (lub jeszcze lepiej dym wędzarniczy w płynie 1/2 łyżeczki).

Wykonanie:

Płatki drożdżowe, sos sojowy, olej i wędzoną paprykę mieszamy w misce, dodajemy odrobinę wody, tylko tyle żeby miały konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego. Każdy płat papieru ryżowego delikatnie moczymy w wodzie (ale tylko sekundę, żeby łatwo dało się ciąć), kroimy go na paski o szerokości ok 2 cm, moczymy je teraz tak by były miękkie. Składamy dwa paski ze sobą, kładąc jeden na drugim (żeby była podwójna warstwa 😉 ). Możemy je usmażyć na dwa sposoby, zdrowszy bez oleju, lub mniej zdrowy dodając trochę oleju. Smażymy na rozgrzanej patelni, do czasu aż się z obu stron zbrązowi, trwa to ok 2-3 minut, musicie je kontrolować żeby się nie spaliły bo będą gorzkie.
Dobre są obie wersje smażone na dodatkowym oleju lub bez, spróbujcie obu 🙂 Są smaczne i chrupiące nawet po kilku godzinach leżenia.

IMG_0824

IMG_0814

Smacznego!!!

Domowe prażynki

Domowe prażynki

Prażynki ze sklepu jak wszystkie przekąski do chrupania zawierają mnóstwo soli, tłuszczu i chemicznych dodatków, czasami mamy jednak ochotę na coś niezdrowego, dlatego zrobiłam domowe prażynki do których potrzebne są tylko 2 składniki, są ekspresowe w zrobieniu 🙂

Składniki:

  • kilka papierów ryżowych (tych do sajgonek), najlepiej najmniejszych,
  • olej do smażenia.

Wykonanie:

Jak widzisz składniki są niewyszukane i łatwo dostępne 😀 Potrzebować też będziesz szczypców do wyciągania prażynek. Wystarczy, że w woku lub dużej patelni rozgrzejesz trochę oleju, wkładasz do niego 1 papier ryżowy, czekasz do momentu aż zacznie się zwijać i wyciągasz z patelni na talerz wyłożony papierem. Postępujesz tak z dowolną ilością papierów ryżowych. Możesz je po wyjęciu posypać wędzoną lub słodką papryką i połamać na mniejsze kawałki. Pamiętaj tylko żeby za długo ich nie trzymać w oleju bo błyskawicznie się przypalają. Najlepiej zjedz je na świeżo, gdyż później robią się bardziej miękkie. Oczywiście jak to prażynki są dosyć tłuste, ale raz nie zawsze 😉 Przynajmniej wiesz co jesz 🙂

domowe prażynki

domowe prażynki

domowe prażynki

domowe prażynki

domowe prażynki

domowe prażynki

Smacznego!!!

Zapisz

Najlepszy sos z masła orzechowego do spring rolls’ów lub innych dań

Najlepszy sos z masła orzechowego do spring rolls’ów lub innych dań

Być może widzieliście zdjęcia z warsztatów na których robiłyśmy spring rollsy (np takie), zjadłyśmy je z najlepszym sosem z masła orzechowego! Dlatego nie mogę się z Wami nie podzielić przepisem na nie.

Składniki:

  • ok 7 łyżek masła orzechowego,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sos sojowy do smaku,
  • sok z 1 limonki lub małej cytryny,
  • 1 cm kawałek imbiru,
  • woda.

Wykonanie:

Jest bajecznie proste, wystarczy zmiksować wszystkie składniki na gładką pastę, rozrzedzając ją wodą, tak by sos był płynny. Sos sojowy dajemy do smaku (zacznijcie od 1 łyżeczki), jeśli lubicie mniej ostre smaki, dajcie mniej imbiru i 1 ząbek czosnku.

Ten smak mnie niezmiennie zachwyca 🙂 Mam nadzieję, że Wy też zakochacie się w tym sosie!

IMG_8973
IMG_8970

Smacznego!!!

Domowe krakersy

Domowe krakersy

Szczególnie w zimowe wieczory mam ochotę pochrupać coś słonego, kupne przekąski mają masę niezdrowych dodatków. Czasami robię domowe czipsy, ale dzisiaj miałam ochotę na krakersy. Znalazłam na blogu Kuchnia Prezydentowej przepis na domowe krakersy 🙂 Chciałam najpierw zrobić z podwójnej porcji bo wydawało mi się, że mało będzie, ale wyszło z niego bardzo dużo krakersów, wystarczy na małą imprezę 😉 Ja zrobiłam je w 3 smakach: pizzy (pomidory z oregano), kminkowe i solone, można zrobić wędzone (z papryką wędzoną), z cebulką i jakie tylko chcecie 🙂

Składniki:

– 1 i 3/4 szklanki maki pszennej,
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
– 1/2 łyżeczki soli,
– 1/3 szklanki oleju,
– 1/2 szklanki wody,

opcjonalnie:

– 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
– szczypta czosnku suszonego,
– 1/3 łyżeczki oregano suszonego.

– kminek,

-ew. sól gruboziarnista do posypania.

Wykonanie:

Jeśli chcemy mieć dwa lub trzy smaki krakersów, do dwóch misek wsypujemy po połowie składników, do jednej dodajemy dodatkowo koncentrat, czosnek i oregano. Ze składników w obu miskach wyrabiamy gładkie ciasto (gdy potrzeb dosypujemy mąki). Ja przyznam się, że robiłam w robocie Kitchen Aid, zrobiłam jedno ciasto bez dodatków, podzieliłam na dwie części i do jednaj dodałam koncentrat z oregano i czosnkiem ponownie wyrabiając. Ciasto musi być gładkie i elastyczne. Odkrawamy po kawałku (resztę przykrywając żeby nie wyschła) i wałkujemy na cienki placek ok 1 – 2 mm, wykrawamy kształty jakie chcemy (ja użyłam okrągłej foremki). Część białych krakersów posypujemy kminkiem (lub wszystkie jak chcemy). Możemy wszystkie posypać delikatnie gruboziarnistą solą.
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, pieczemy krakersy bez termoobiegu ok 8 – 10 minut pilnując żeby się nie przypiekły.
Są pyszną przekąską i zdrowszą niż kupne 🙂

IMG_9984.1
IMG_9986.1

Smacznego!!!

Oszukany majonez lub sos amerykański – z makaronu

Oszukany majonez lub sos amerykański – z makaronu

Czasami potrzebujemy sosu do kotletów, nugetsów lub innych rzeczy. Wykombinowałam sobie dzisiaj pyszny sos a’la amerykański (który normalnie się robi z majonezu i keczupu).
Bazą sosu był makaron który został mi z poprzedniego dnia. Na jego bazie można zrobić pyszny majonez lub sos (nawet bez oleju).

Składniki:

– ugotowany makaron (ok 1 szklanki),
– dowolne mleko roślinne,
– ok 1/2 łyżeczki soli jajecznej (kala namak),
– 1 łyżeczka musztardy,
– sok z połowy cytryny,
– ew. kilka łyżek oleju,
– 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
– 2 ogórki konserwowe,
– pieprz do smaku.

Wykonanie:

Makaron wrzucamy do kielicha blendera, zalewamy mlekiem, na początku do 1/2 wysokości, dodajemy sól, pieprz, musztardę. Mielimy na gładką masę, jeśli będzie zbyt gęste dolewamy mleka, dodajemy koncentrat pomidorowy i ew. olej, krótko miksujemy. Dodajemy pokrojone w plastry ogórki konserwowe i krótko miksujemy, tak żeby były nie do końca zmielone, pod koniec przyprawiamy gdy potrzeba do smaku. Najlepiej smakuje schłodzony!

Jeśli chcemy uzyskać majonez, nie dodajemy koncentratu pomidorowego 🙂

IMG_9944

Smacznego!!!

Śmietana ryżowa – najprostsza z makaronu ryżowego

Śmietana ryżowa – najprostsza z makaronu ryżowego

Dzisiaj na obiad miałam zupę pomidorową z makaronem ryżowym w kształcie muszelek. Ponieważ za dużo go ugotowałam, postanowiłam resztę przerobić na śmietanę. Lepszą i zdrowszą alternatywę dla śmietany z mleka krowiego czy kupnej śmietany roślinnej.

Składniki:

– ok 1 szklanki ugotowanego makaronu ryżowego (u mnie muszelki),
– wyciśnięty sok z połowy cytryny,
– dowolne mleko roślinne (tak by uzyskać odpowiednio płynną konsystencję),
ja użyłam niesłodzonego sojowego,
– 2 łyżki oleju rzepakowego,
– sól do smaku, odrobina pieprzu.

Wykonanie:

Makaron wrzucić do blendera, zalać go mlekiem – na początku do połowy wysokości makaronu, dodać sok z cytryny, odrobinę soli, i pieprzu. Zmiksować na najwyższych obrotach, spróbować, czy jest wystarczająco przyprawione, gdy potrzeba doprawić do smaku, dodać olej, ponownie zmiksować. Jeśli będzie za gęste dolać jeszcze mleka i zmiksować do uzyskania gładkiej, lejącej się masy. Śmietanę przelać do szklanego słoika i schować do lodówki.
Takiej śmietany można używać do zabielania zup, do sałatek, jak tylko lubimy.
3348

3347

Smacznego!!!

Zapisz

Smażone zielone pomidory

Smażone zielone pomidory

Z racji tego, że mam ogródek i już się zrobiło zimno, nadszedł czas zbierać pozostałe niedojrzałe pomidory ze szklarni. Część powoli dojrzewa w kartonach, trochę przerobię na pyszną słodką konfiturę z zielonych pomidorów oraz wytrawną na sałatkę na zimę. dzisiaj jednak zapragnęłam zjeść pomidory smażone w bułce tartej. Przepis jest bardzo prosty a przygotowanie nie sprawi nikomu kłopotu.

Składniki:

– zielone pomidory,
– bułka tarta,
– sól, pieprz,
– ew. płatki drożdżowe i suszony czosnek,
– bułka tarta do smażenia.

Wykonanie:

Pomidory myjemy, osuszamy, kroimy w plastry min. 1 cm, w głębokim talerzu mieszamy bułkę tartą, odrobinę soli, pieprzu, szczyptę płatków drożdżowych i czosnek. Każdy plaster pomidora delikatnie solimy, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju aż bułka będzie brązowa i pomidory zmiękną.

Smacznego!!!

Domowe czipsy

Domowe czipsy

Co lubimy najbardziej chrupać przed tv? Większość osób powie, że czipsy 🙂 Ale po co kupować niezdrowe z ogromną ilością niepotrzebnych dodatków, do tego drogie czipsy, skoro można je zrobić tanim kosztem w domu. Takie domowe czipsy, są pyszne i niewiele potrzeba do ich zrobienia 🙂
Jedynym ograniczeniem w ich zrobieniu jest potrzebny „sprzęt” który bardzo cienko pokroimy ziemniaki. Ja użyłam mandoliny.

Składniki:

– 4 duże ziemniaki,
– sól, papryka wędzona,
– olej do smażenia (ok 1 l – użyłam rzepakowego).

Wykonanie:

Ziemniaki dokładnie myjemy, nie obieramy, wycieramy do sucha. Kroimy je bardzo cienko (1 mm) przy pomocy mandoliny, wrzucamy do miski, delikatnie posypujemy solą i papryką wędzoną (tej nie musimy żałować). W szerokim, wysokim garnku rozgrzewamy olej (musi być bardzo gorący, tak by zaczęły się pokazywać pęcherzyki), wrzucamy pojedynczo plastry ziemniaków (jak wrzuci się posklejane to nie będą się dobrze smażyły), nie za dużo na jedną porcję. Można przemieszać je na początku łyżką. Smażymy je, aż będą złociste, wyjmujemy łyżką cedzakową odcedzając nadmiar oleju, dodatkowo układając je na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Nie przejmujcie się, że przy wyciąganiu czipsów są one miękkie, po chwili na papierze robią się chrupiące i można je przenieść na inny talerz i zjadać przed telewizorem lub komputerem 😉

Smacznego!!!

Płatki drożdżowe domowe

Płatki drożdżowe domowe

Płatki drożdżowe są bardzo popularne w wege kuchni, dodają potrawom serowego posmaku. Niestety nie są dostępne we wszystkich sklepach a jak już je znajdziemy to cena też nie zachęca.

Dawno temu znalazłam przepis martiny na puszce i nosiłam się z zamiarem zrobienia ich w domu, ale trochę się obawiałam 😉 Okazało się, że niepotrzebnie bo zrobienie ich to „bułka z masłem”.  Płatki wychodzą dużo bardziej aromatyczne i mocniejsze w smaku niż kupne, dlatego trzeba ich dodawać mniej do potraw.

Składniki:

– 2 kostki świeżych drożdży (200g),
– 1/3 szklanki letniej przegotowanej
wody,
– 5 g syropu z agawy (lub melasy, cukru),
– 5 g + 5 g + 5 g cukru

Wykonanie:

Drożdże wyjmujemy z lodówki tak by uzyskały temperaturę pokojową. Do słoika o pojemności ok 1 litra rozkruszamy drożdże, zalewamy je wodą i dodajemy syrop z agawy, mieszamy porządnie łyżką (drewnianą lub plastikową). Słoik przykrywamy papierem śniadaniowym, zakładamy gumkę żeby nie spadał i robimy w nim dziurki wykałaczką. Odstawić w ciepłe miejsce żeby zaczęły pracować (ja wstawiłam do miski z odrobiną ciepłej wody). Gdy zaczną rosnąć dokarmiamy je pierwszą porcją cukru (5 g) i mieszamy, znów przykrywamy i odstawiamy. W ciągu godziny dokarmiamy je jeszcze dwa razy, pozostałym cukrem i zostawiamy na jakiś czas (może być godzina).

Piekarnik nagrzewamy do 200, blachę z piekarnika wykładamy dokładnie papierem lub matą do pieczenia, tak by drożdże nie wypłynęły pod spód (na blachę). Mieszamy drożdże i wylewamy ją cienką warstwą na blachę, rozprowadzając je po całej blaszce.
Wkładamy do gorącego piekarnika na 10 minut (ustawić na termoobieg), musicie obserwować co się dzieje w masą, jeśli zaczyna za mocno brązowieć zmniejszcie temperaturę (wszystko zależy od piekarnika). Ja na początku miałam 200 a później zeszłam do 170 bo zaczęły się brzegi przypalać. Po tym czasie uchylamy lekko piekarnik i jeszcze pieczemy przez ok 15 minut, cały czas kontrolując czy masa nie przypala się (nie chcemy by płatki były spalone).
Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy masę do całkowitego ostygnięcia (w przepisie jest napisane żeby zostawić blachę w środku, ja jednak swoją wyjęłam 😉

Gdy już spękana podpieczona masa drożdżowa będzie wystudzona, wstawiamy ją znów do piekarnika nagrzanego do 100 stopni i dosuszamy, może to trwać do godziny czasu, moje zrobiły się dużo szybciej 🙂 Żeby sprawdzić musimy oczywiście spróbować. Drożdże będą teraz popękanymi, odchodzącymi od papieru suchymi kawałkami o mocnym drożdżowym zapachu i smaku.

Pozostawiamy je do ostygnięcia, później mielimy na proszek (gdy nie mamy czym, możemy je też dobrze pokruszyć.

Pamiętajcie żeby dodawać ich mniej niż jest w przepisach, gdyż są mocniejsze w smaku.

Smacznego!

Go Top