Archive For The “Recenzje i testy” Category

Jak oczyścić warzywa i owoce?

Jak oczyścić warzywa i owoce?

 

 

Być może zastanawiasz się czasami kupując w sklepie warzywa i owoce czy na pewno są zdrowe? Słyszałam opinie, że lepiej jeść ekologiczne mięso niż warzywa z pestycydami. Oczywiście, zupełnie się z nim nie zgadzam i znalazłam sposób na ich oczyszczenie 🙂 Nie twierdzę, że jest to sposób jedyny i idealny, ale jak dla mnie na ten moment najlepszy.

 

Jak jednak postępować z warzywami i owocami by były wolne od niebezpiecznych substancji? Jak oczyścić warzywa lub owoce by pozbyć się pestycydów, fungicydów, grzybów, pleśni i innych szkodliwych „rzeczy”?

 

Wiem, że niektórzy moczą je w wodzie, w sodzie i occie, używają specjalnych płynów, ja mam jednak od roku zupełnie inną metodę.

Wszystkie zakupione owoce i warzywa ozonuję. Kupiłam sobie generator ozonu tzw. ozonator ZY-H103 (kliknij i zobacz jaki i gdzie) i używam go praktycznie codziennie o czym już nieraz pisałam.

Dlaczego o tym piszę?

 

Uważam, że warto dzielić się dobrymi rzeczami takimi które mogą ulepszyć i ułatwić życie innym a wierzę w to, że ozonator właśnie to robi.

Czym jest w ogóle to urządzenie i czym jest ozon?

 

Na pewno kojarzysz ozon z dziurą ozonową.
W normalnych warunkach jest gazem o gęstości większej niż powietrze. Wyczuć go można po burzy, powietrze ma wtedy bardzo charakterystyczny świeży zapach (uwielbiam go).

Dobrze rozpuszcza się w wodzie, jest nietrwały i rozpada się do tlenu w temperaturze pokojowej.

Jedną z ważniejszych (w tym przypadku) jego właściwości jest to, że jest jednym z najskuteczniejszych środków dezynfekcyjnych! Jego stosowanie jest ekologiczne ponieważ wszelkie zanieczyszczenia czy mikroorganizmy są usuwane bez powstawania szkodliwych produktów ubocznych.

Ozon ma również wadę, jest gazem drażniącym, lecz jest gazem nietrwałym i po 2-3 godzinach w ozonowanym pomieszczeniu nie ma po nim śladu, po prostu powraca do postaci tlenu. Wystarczy przestrzegać zasad bezpieczeństwa i nie wchodzić do ozonowanego pomieszczenia lub wywietrzyć je po ozonowaniu.

Jak oczyścić warzywa czy owoce?

 

Ozonowanie w wodzie warzyw czy owoców, nie trwa tyle czasu ile ozonowanie pomieszczeń i nie potrzeba długo czekać żeby je spożyć, ponieważ ozonowanie trwa 10 minut.

Przy pomocy ozonatora „myję” zakupione warzywa i owoce. Dzięki niemu pozbywam się wszystkiego czego nie chcę spożywać: pestycydów (ozon je również rozkłada), grzybów, bakterii, pleśni i innych mikroorganizmów. Mam specjalny plastikowy (może też być szklany, tylko nie metalowy) 40 l pojemnik z pokrywką do którego po zakupach wrzucam warzywa i owoce, zalewam je wodą, wkładam do środka rurkę od ozonatora i włączam ozonator na 10 minut.

Warzywa po ozonowaniu, są wg mnie prawie jak ekologiczne warzywa, nawet te które były produkowane masowo. Dodatkowo, wolniej się psują gdyż na ich powierzchni nie ma zalążków pleśni czy grzybów.

W żywności nie zostają żadne niepożądane resztki, ozon się utlenia niszcząc patogeny!

Zobacz na filmiku jak to wygląda 🙂

 

Ozonuję również wodę do picia. Wpływa to pozytywnie na smak i poprawę koloru wody, ponieważ usunięte są z niej wszelkie drobnoustroje (w tym bakterie E-coli, Salmonelli czy Listerii) oraz zanieczyszczenia pestycydami. Ozonowanie trwa 10 minut a po kolejnych 20 woda jest gotowa i można ją śmiało pić.

Zanim kupiłam ozonator przeszukałam chyba cały internet, żeby dowiedzieć się czegoś nt.  badań ozonowanych warzyw i owoców i znalazłam na różnych stronach informację potwierdzającą to co piszę. Dlatego też zdecydowałam się na jego zakup i po takim czasie napisanie o nim.

Dzięki niemu nie kupuję ekologicznych warzyw tylko zwyczajne.

Generator ozonu który mam (ZY-H103) ma też funkcję jonizacji powietrza i z niej też często korzystam, żeby poprawić jakość powietrza w domu 🙂

Korzystam z ozonatora od roku, dlatego pomyślałam, ze może i tobie przyda się takie urządzenie, bo przecież każdy chce jeść zdrowe warzywa i owoce.

Tutaj tutaj poczytasz o badaniach nad ozonem a tu o jednej z wielu firm która stosuje ozonowanie jabłek.

Oprócz ozonowania ten generator ma też funkcję jonizacji powietrza!

Krem z dyni

Krem z dyni

Czy wiesz, że możesz zrobić szybki i pyszny a oprócz tego zdrowy krem z dyni!

 

Taki krem z dyni jest mega zdrowy bo składniki pomimo tego że zupa jest bardzo ciepła są nadal surowe, więc nie straciły tego co najcenniejsze. Blender jest świetnym pomysłem na raw zupy, które szybko się robi, są zdrowe i do tego mogą teraz jesienią rozgrzewać!

Wszystko to dzięki blenderowi wysokoobrotowemu G21 Perfect Smoothie Vitality.

Zobacz jakie to proste, kilka minut i parująca zupa gotowa!

Zielone koktajle – porównanie Vitamix vs G21 vs JTC – część 3

Zielone koktajle – porównanie Vitamix vs G21 vs JTC – część 3

 

Zastanawiasz się czy warto kupić blender wysokoobrotowy żeby robić w nim zielone koktajle?

 

Zobacz jak sobie radzą 3 blendery których używam czyli osławiony Vitamix, tani i świetny G21 oraz JTC Omniblend.

 

 

 

Moc zielonych koktajli

Czym jest zielony koktajl?

Tłumacząc w bardzo prosty sposób, jest to napój składający się z zielonych części roślin i owoców oraz płynu. Picie zmielonych zielonych liśćmi, to nie to samo co jedzenie samych liści. Posiadają one bowiem bardzo dużo celulozy, która sprawia, że z trudem rozkładają się one w naszym przewodzie pokarmowym. Żeby je przetrawić trzeba by je bardzo dobrze przeżuć oraz mieć odpowiednio wysokie stężenie soków żołądkowych (od 1 do 2 pH). Tylko w tym przypadku składniki odżywcze z zieleniny zostaną w pełni przyswojone.

Przeżuwanie zieleniny zastąpi jej dokładne zmiksowanie, a ponieważ nie każdy będzie w stanie wypić koktajl z samych liści warto wzbogacić go o owoce.

Jeśli chodzi o łączenie zieleniny z owocami, nie ma się czego obawiać. Często słyszy się, że połączenie warzyw i owoców to zły pomysł, ale chodzi o warzywa skrobiowe (połączenie z nimi może doprowadzać do gazów w jelitach). Jednak w połączeniu zieleniny z owocami, nie ma nic złego, ponieważ zielenina to nie warzywo i dodatkowo nie jest bogata w skrobię. Oprócz tego zielenina jest jedyną grupą pokarmową która pomaga trawić inne rodzaje pożywiania, gdyż pobudza wydzielanie enzymów trawiennych. Victoria Boutenko (która jako pierwsza zaczęła przygotowywać i przekonywać innych do zielonych koktajli) przeprowadziła „śledztwo” nt zieleniny i Jej kluczowym wnioskiem jest: „zielenina stanowi główną grupę pokarmową, która najpełniej zaspokaja potrzeby żywieniowe człowieka”.

Na temat miksowanej zieleniny można napisać wielką księgę, a w skrócie miksując ją w koktajlach, uzyskujemy same pozytywy. Trzeba jednak pamiętać żeby nie używać tylko jednego rodzaju zielonych liści a wymieniać je lub używać naprzemiennie. Liście zawierają śladowe ilości alkaloidów (które w niedużych ilościach wzmacniają system odpornościowy) mogą one w dużych ilościach być trujące. A spożywanie tylko jednego typu powodują ich kumulację w organizmie i mogą powodować objawy zatrucia. Jednak rośliny posiadają różne rodzaje alkaloidów dlatego polecana jest co jakiś czas zmiana liści na inne. Poza tym, im bardziej zróżnicowanych zielenin używamy tym więcej różnorodnych składników odżywczych sobie dostarczamy.

Jak przygotowywać, pić i przechowywać zielone koktajle?

Do przygotowania koktajlu nadaje się wiele roślin zielonych, m.in.: burak liściowy, brokuł, cykoria, jarmuż, kapusta bok choy, liście rzodkiewki, natka marchwi, natka pietruszki, wszystkie odmiany sałat, seler naciowy lub liście bulwiastego, szpinak, szparagi, zioła, chwasty jadalne (np.: pokrzywa, komosa biała, mniszek lekarski, portulaka, koniczyna, babka), kiełki.

Koktajl to nie sok, nie utlenia się tak szybko, można go przechowywać nawet do 3 dni w lodówce (choć oczywiście lepiej pić przygotowany tego samego dnia).

Sok nie wymaga intensywnego trawienia, może być bardzo szybko przyswojony przez krwioobieg, dlatego są szczególnie polecane osobom mającym bardzo wrażliwy układ pokarmowy. Sok  w przeciwieństwie do koktajlu nie zawiera błonnika oraz zawartych w nim przeciwutleniaczy. Codzienne przyrządzanie koktajli z dodatkiem zielonych części roślin to optymalne pożywienie dla każdego, mało który pokarm może się z nimi równać pod względem wartości odżywczych i szybkości w przygotowaniu.

Najlepiej jest pić koktajl małymi łykami, dobrze mieszając ze śliną, ułatwimy wtedy jego wchłanianie. Do koktajlów najlepiej używać tylko zieleniny, owoców i wody, bez dodatków w postaci orzechów, nasion czy oleju ponieważ spowolnią one przyswajanie koktajlu i mogą spowodować podrażnienie i gazy.

Koktajl należy traktować jako oddzielny posiłek i nie jeść nic przez ok 40 minut przed i po jego wypiciu.

Zamiast wody można użyć kostek lodu (o ile blender da sobie z nimi radę), jest to szczególnie fajne latem, gdy ma się ochotę na zimny napój a długie mielenie podgrzewa koktajl.

Najlepszym sprzętem do przygotowania koktajlu będzie wysokoobrotowy blender, ale można oczywiście użyć jakiegokolwiek, przy słabszym sprzęcie dobrze jest bardziej rozdrobnić jego składniki i nie używać twardych części roślin (np. łodyg).

Wszystkie zielone koktajle należy zmielić do momentu uzyskania odpowiedniej gładkości, do tego celu bardzo dobrze nada się blender wysokoobrotowy marki G21 Perfect Smoothie Vitality.

Pamiętaj o 10%  zniżce na zakup blendera i innych sprzętów G21 🙂

Porównanie Vitamix 5200 vs G21 Perfect Smoothie vs JTC Omniblend I – część 2 – masło orzechowe

Porównanie Vitamix 5200 vs G21 Perfect Smoothie vs JTC Omniblend I – część 2 – masło orzechowe

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli jeszcze tego nie wiesz, prowadzę od jakiegoś czasu kanał na YouTube na którym właśnie opublikowałam mój najnowszy film pokazujący jak radzą sobie 3 blendery wysokoobrotowe których używam.  Oceń czy warto płacić bardzo dużo pieniędzy za Vitamixa czy wystarczy tańszy G21.

Zobacz porównanie Vitamix vs G21 vs Omniblend

 

 

Pamiętaj o zniżce na produkty G21 🙂

Suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Dzięki uprzejmości sklepu Vitamoc.pl mam przyjemność testowania suszarki czyli dehydratora czeskiej firmy G21 Harmony Platinum. Dzisiaj chciałam się z Wam podzielić wynikami tego testowania.

 

Oprócz testu, mam też dla Ciebie niespodziankę 🙂

 

Możesz zrobić zakupy w sklepie Vitamoc.pl ze zniżką 10% na każdy artykuł który jest w sklepie, wpisując w miejscu kupony kod: WEGE OBIAD.

 

 

Czym jest dehyrdacja? W skrócie jest to odwodnienie, czyli pozbawienie produkty wody, dzięki czemu wydłuża się czas jego przechowywania. Główną zaletą suszenia jest to, iż nie zmniejszają się wartości odżywcze o ile oczywiście żywność jest suszona w odpowiednich temperaturach. Żeby suszony produkt zachował praktycznie wszystkie substancje nie może być poddany działaniu wyższej temperatury niż 42 stopnie.

G21 Harmony Platinum nie jest zwykłą suszarką do grzybów, warzyw i owoców. Jest to dużej mocy dehydrator, dużej bo aż 1000 W – dzięki czemu produkty suszą się szybciej.

 

Suszarka ta nie należy do małych kompaktowych urządzeń, jest raczej duża i potrzebuje przestrzeni. Jej wymiary to 51,1 cm x 43 cm x 35,5 cm.

Jedną z większych zalet tej suszarki jest materiał z którego została zrobiona, czyli stal nierdzewna. Obudowa suszarki, drzwiczki oraz tace do suszenia są w całości wykonane z tego bezpiecznego materiału. Najprawdopodobniej jest to jedyna suszarka na polskim rynku ze stali nierdzewnej. Dzięki czemu może być używana nie tylko w domu ale również w restauracjach czy innych miejscach masowego żywienia. Stal nierdzewna nie przyjmuje ani nie wydziela żadnych zapachów, jest bardzo prosta w czyszczeniu. Jej zaletą jest również trwałość dzięki czemu urządzenie będzie służyło wiele lat.

Oprócz materiału z którego jest zrobiona dużym plusem suszarki jest to że ma bardzo łatwo zdejmowane ścianki boczne i można je bez problemu umyć. Są one połączone klamrami i bardzo łatwo się odpinają, również prowadnice do tacek montuje się samodzielnie, szybko i bardzo prosto.

Suszarka ma aż 10 bardzo dużych (40 cm x 36 cm) tac do suszenia co daje łączną powierzchnię 1,44 m2. Niewiele to może mówić, ale na raz można wysuszyć naprawdę bardzo duże ilości surowca. Np na raz suszyłam 1 ważącą ponad 1 kg cukinię pokrojoną w ok 2 mm plastry (na czipsy), 2 ogromne marchewki, ponad 1/2 kg śliwek, kilka jabłek, 2 pomarańcze i mus z 3 bananów. Układanie takiej ilości na tacach jest dosyć żmudne 😉 ale za to ile frajdy przy zdejmowaniu i jedzeniu.

suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Bardzo ważne przy wyborze suszarki jest umiejscowienie całego zespołu grzewczo – wentylacyjnego. W tanich modelach suszarek są one w podstawie i dają nawiew pionowy, przez co często górne tace nie są wysuszone jeśli się ich co jakiś czas nie przestawia.

Tego problemu nie ma przy Harmony Platinum, dlatego że całe serce suszarki zostało umieszczone na tylnej ścianie urządzenia. Dzięki temu produkty są suszone bardzo wydajnie i szybko, bez potrzeby przekładania tac. Wiatrak jest bardzo duży i z tego co zauważyłam, obejmuje praktycznie wszystkie tace dzięki czemu suszenie jest równomierne na każdym poziomie.

Bardzo ważnym elementem suszarki jest możliwość samodzielnego ustawienia temperatury z jaką ma suszyć, w sumie jeśli zależy Ci na zachowaniu witamin w warzywach czy owocach jest to jeden z najważniejszych parametrów. Suszarka Harmony Platinum oferuje możliwość ustawiania temperatur w zakresie 35-68 stopni. Oczywiście nie tylko to jest ważne ale również to, że urządzenie utrzymuje temperaturę taką jaką ustawisz.
Jest to możliwe dzięki zastosowaniu elektronicznego systemu pomiaru temperatury, które jest sprzężony z regulatorem temperatury. Najwyższa jakość tych sensorów powoduje, że utrzymywana w suszarce temperatura jest stabilna i dokładnie taka jaką ustawisz na wyświetlaczu.

Oczywiście suszarka jest wyposażona w cyfrową regulację czasu, można ustawiać zarówno minuty jak i godziny w zakresie od 5 minut do 15 h. Wyświetlacz jest elektroniczny i bardzo łatwo się go obsługuje.

suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Jeśli chodzi o gwarancję to suszarka jest objęta 2 letnią gwarancja producenta.

Oczywiście jak każdy sprzęt trzeba o nią dbać, czyli myć i wycierać po każdym suszeniu półki oraz wnętrze suszarki, bo zdarza się, że z niektórych owców czy warzyw kapie sok.

Więcej informacji o suszarce przeczytasz tutaj na stronie dystrybutora sprzętu marki G21.

Moje wrażenia z użytkowania suszarki G21 Harmony Platinum.

 

Nie jest to pierwszy dehydrator z którym mam do czynienia. Posiadam model innej firmy również z nawiewem tylnym, używałam również dwóch „marketowych” suszarek.
Suszę całkiem sporo, nie tylko w sezonie jesiennym. Ponieważ lubię zdrowo się odżywiać często robię sobie różnego rodzaju witariańskie „chlebki”, warzywne czipsy, słodkie przekąski z musów owocowych czy po prostu suszone owoce lub warzywa.

Suszarka G21 Harmony Platinum zrobiła na mnie wrażenie od razu, przede wszystkim swoją wielkością. Nie jest to sprzęt dla osób dla których wygląd jest najważniejszy lecz dla których liczy się szybkie przygotowanie zdrowych produktów przy pomocy urządzenia zrobionego z bezpiecznych materiałów.

Jej wygląd nie powala na kolana, za to jej praca tak.

 

Jest to prawdziwy „wół roboczy”. Powierzchnia suszenia jest bardzo duża można więc na raz wysuszyć mnóstwo jedzenia. Już samo układanie warzyw zajmuje trochę czasu 😉

Suszarka jest duża i ciężka (12,5 kg) potrzebuje więc sporo miejsca, tym bardziej, że podczas suszenia nie powinna przylegać bokami do ścian.

Suszyłam w suszarce różne rodzaje warzyw i owoców oraz musy owocowe. Dzięki dużej mocy oraz zastosowanemu systemowi grzewczo – wentylacyjnemu suszarka szybciej niż inne wysuszyła włożone produkty.

Zdziwił mnie sposób zakładania „drzwiczek” a właściwie przedniego panelu, który jest lekko wklęsły i wsuwa się go wzdłuż brzegów suszarki i zatrzymuje na dolnej półce, trzeba pociągnąć za uchwyt i dosunąć ją samego dołu, dopiero wtedy panel jest dobrze założony i nie ucieka ciepło.
Jednak zakładanie drzwiczek nie jest kłopotliwe i szybko się do niego można przyzwyczaić.

Suszarka ma dwa rodzaje tac (oczywiście ze stali nierdzewnej), z małymi oczkami do niedużych produktów np kwiatów czy liści oraz z wiekszą kratką do dużych produktów. Opcjonalnie można również dokupić do niej teflonowe maty do suszenia płynnych lub bardziej mokrych produktów, np musów owocowych, chlebków itp.
Może również służyć pomocą przy wyrastaniu ciasta drożdżowego, czy wypiekaniu modeli z gliny, modeliny czy gipsu.

Używanie suszarki jest bardzo proste, wystarczy ułożyć przygotowane produkty na tacach, wybrać temperaturę oraz czas suszenia. Dobrze jest jednak nagrzać urządzenie przed rozpoczęciem pracy żeby przyspieszyć proces.
Jeśli w trakcie suszenia chcemy sprawdzić jak przebiega proces wystarczy otworzyć drzwiczki i wysunąć tace. Można również wyłączyć na chwile suszarkę, wtedy jednak będzie trzeba od początku ustawiać czas.

Jak na moje potrzeby ta suszarka jest świetna, „odwala” kawał dobrej roboty w szybkim jak na suszarkę czasie, dlatego uważam, że przyda się nie tylko zapalonym grzybiarzom ale również każdemu kto dba o swoje zdrowie. Osoby stosujące surową dietę będą sobie chwaliły możliwość regulacji temperatury i bardzo dużą powierzchnię suszenia.

 

Suszarka G21 Harmony Platinum nie należy do tanich sprzętów, ale jakość wykonania oraz użyte materiały gwarantują długie działanie suszarki i pozwolą uzyskać zdrowe jedzenie.

Dlatego, przyda się każdemu kto dba o swoje zdrowie lub jest zapalonym grzybiarzem 😉

 

Warzywa i owoce przed suszeniem:

suszarka do żywności G21 Harmony Platinumsuszarka do żywności G21 Harmony Platinum suszarka do żywności G21 Harmony Platinumsuszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Warzywa i owoce po 10 h suszenia w temperaturze 41 stopni – oprócz śliwek wszystko było juz wysuszone.

suszarka do żywności G21 Harmony Platinum suszarka do żywności G21 Harmony Platinum

Więcej informacji o suszarce przeczytasz tutaj na stronie dystrybutora sprzętu marki G21.

Porównanie blenderów Vitamix vs G21 vs Omniblend

Porównanie blenderów Vitamix vs G21 vs Omniblend

Jeśli obserwujesz mnie na Facebooku wiesz, że używam kilku blenderów wysokoobrotowych. Do tego grona dołączył ostatnio udostępniony mi do testów ze sklepu Vitamoc.pl blender czeskiej marki G21 Perfekt Smoothie Vitality.

 

 

Wkrótce na blogu będzie pełna recenzja tego blendera a teraz zapraszam Cię do obejrzenia mojego filmu na YT.

Porównuję w nim 3 blendery wysokoobrotowe: Vitamix TNC 5200 vs G21 Perfect Smoothie Vitality vs JTC Omniblend. Jest to pierwsza część porównania i wkrótce bedą kolejne. Zobacz czy warto płacić duże pieniądze czy może lepiej kupić dużo tańszy blender?

 

 

Zapraszam Cię serdecznie na mój kanał na You Tube subskrybuj, lajkuj i komentuj 🙂

 

Jak wykorzystać resztki zupy? Recenzja patelni Ballarini Alba.

Jak wykorzystać resztki zupy? Recenzja patelni Ballarini Alba.

Jak wykorzystać resztki zupy? Borykasz się czasami z tym pytaniem a nie lubisz marnować jedzenia?

Wystarczy, że dowolną zupę zmielisz (o ile już nie jest kremem – niekoniecznie na gładko) i wsypiesz do niej płatki owsiane, w takiej ilości żeby zagęściły cały płyn.

Masę odstaw na minimum 30 minut żeby płatki wchłonęły cały płyn. Po tym czasie możesz masę zmielić blenderem ręcznym lub zostawić z kawałkami płatków. Gdy odstawisz masę na dłużej zmiękną tak, że będą mało wyczuwalne.

Masę przypraw do smaku np. przyprawą do gyrosa, pieprzem i solą. Formuj z niej kotlety dowolnej wielkości, smaż je na niedużej ilości oleju bez żadnej panierki, przez kilka minut do czasu, aż będą z obu stron rumiane.

Do smażenia użyłam nowej tytanowej patelni indukcyjnej  Ballarini ALBA.

Mam w domu kilka bardzo dobrych patelni z serii dla profesjonalistów, ale ta przebija wszystkie, serio.

„Jest to patelnia z najwyższej półki dla najbardziej wymagających. Linia przeznaczona na wszystkie źródła ciepła w tym indukcję. Tytanowa, wyjątkowo odporna powierzchnia non-stick TI-X zapewnia długotrwałe bezstresowe użytkowanie nawet w ekstremalnych warunkach.  Grube dno doskonale akumulujące ciepło. Nowy spód typu “radiant” zapewniający doskonałą dystrybucję ciepła. Metalowa, nienagrzewająca się, nitowana rączka z przeznaczeniem również do piekarnika.”

Tak jest napisane na stronie producenta i powiem Ci, że rzeczywiście jest to prawda. Smażyłam na niej bardzo długo kotlety, nic się z nią nie dzieje podczas takiego smażenia i rączka się nie nagrzewa.

Dodatkowo używam jej zazwyczaj na kuchence gazowej i zdarza się, że płomień jest dosyć duży a nawet podczas takiego smażeniu patelnia się nie przegrzewa i świetnie sobie radzi, rączka nadal pozostaje chłodna i można ją złapać gołą ręką.  Dlatego też patelni można używać w piekarniku.

Patelnia ma bardzo ciekawy spód, typu radiant. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego spodu, okazało się, że to patent firmy Ballarini, który zapewnia równomierne rozprowadzanie ciepła. Jest szczególnie polecana osobom które długo używają patelni i cenią sobie niezawodność.

Bardzo podoba mi się jej rączka ze stali nierdzewnej, jest inna niż do tej pory widziałam. No i oczywiście sama powłoka patelni która jest bardzo odporna na uszkodzenia i zarysowania. Można na niej oczywiście smażyć bez tłuszczu.

Nie należy do bardzo tanich patelni, najmniejsza 20 cm kosztuje 299 zł a 28 cm 399 zł, uważam jednak, że przy tej jakości i 10 letniej gwarancji warto wydać trochę więcej i mieć patelnię na lata, która się nie porysuje, nie zacznie się łuszczyć i odpowiednio traktowana będzie służyła przez długi czas 🙂

Na moim kanale na YT możesz posłuchać jak wykorzystać resztki zupy oraz zobaczysz cały proces przygotowania i smażenia kotletów. Będzie mi miło jeśli zasubskrybujesz kanał oraz polubisz filmik.

A tak prezentuje się patelnia:

jak wykorzystać resztki zupy

patelnia Ballarini Alba

jak wykorzystać resztki zupy

Recenzja książki Weroniki Madejskiej „Słodkie sekrety”

Recenzja książki Weroniki Madejskiej „Słodkie sekrety”

Bardzo ucieszyłam się z możliwości recenzowania książki Weroniki Madejskiej „Słodkie sekrety” dla miesięcznika Vege! ponieważ bezglutenowe wypieki nie są moją najmocniejszą stroną.

Autorka książki Weronika Madejska jednocześnie autorka bloga natchniona.pl jest bardzo młodą osobą. Jednakże jej zapał i obycie z kuchnią bezglutenową – bo książka jest o wegańskich wypiekach bezglutenowych – sprawiły, że książka będzie idealna dla każdego kto chce nauczyć się przygotowywać bezglutenowe wypieki lub poszerzyć swój warsztat.
Jest to już druga książka Weroniki, pierwszą była bestsellerowa „Bez glutenu. Bez wyrzeczeń”. Myślę, że i ta pozycja znajdzie bardzo wielu wielbicieli,  nie tylko ze względu na to, że coraz więcej osób nie je gluten, a lubi słodycze ale ze względu na wartość jaką wnosi.

Książka jest bardzo ładnie wydana, opatrzona apetycznymi zdjęciami, które zachęcają do wypróbowania przepisów.

Dzięki książce poznajemy nie tylko tajniki roślinnych wypieków bez glutenu, ale również samą Autorkę, która na początku traktowała swoją przymusową dietę jako karę. Weronika książkę traktuje jako misję obalającą mity, że osoby nie jedzące glutenu są skazane na niesmaczne jedzenie a o pysznym cieście czy babeczkach, mogą zapomnieć. Pokazuje czytelnikowi, że przygotowanie wspaniałych bezglutenowych wegańskich deserów jest możliwe, proste a efekt pozytywnie zaskoczy każdego fana glutenu.

Bardzo miłe jest to, że Autorka, chociaż sama nie jest weganką zdecydowała się nie używać w swojej książce produktów odzwierzęcych. Może się wydawać, że wegańskie i do tego bezglutenowe słodycze to już wyższy stopień wtajemniczenia, jednak z tą książką szybko przekonasz się, że to wcale nie jest takie trudne.

Książka oprócz wstępu i podstaw (w których są nawet przepisy na wegańskie mleka i jogurt) została podzielona na rozdziały wg pór roku. Dodatkowo w każdym znajdują się przepisy na „codzienne słodycze”, szybkie przepisy, przepisy dla dzieci oraz te na wyjątkowe okazje. Można też przeczytać w niej zabawne historie czytelników bloga dotyczące wypieków bezglutenowych.

Ze swojej strony polecić mogę książkę Słodkie sekrety każdemu kto lubi eksperymentować w kuchni bądź po prostu nie je glutenu a jest łasuchem który jednocześnie lubi jeść zdrowo i bez cukru.

słodkie sekrety 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

O książce „Warzywa Górą! Od korzeni po liście” Katarzyny Gubały

O książce „Warzywa Górą! Od korzeni po liście” Katarzyny Gubały

Pytacie jakie książki czytam i co polecam, dlatego zdecydowałam, że zacznę również pisać o książkach o tematyce wegańskiej które można kupić w Polsce.

Dostałam ostatnio od redakcji magazynu „Slowly Veggie” książkę „Warzywa górą! od korzeni po liście” napisaną przez Katarzynę Gubałę – redaktor naczelną magazynu.

Wcześniej nie znałam autorki, ale cieszę się, że wydała tą pozycję! Ciągle jest głośno w internecie o książkach wydawanych przez blogerów, a jeśli ktoś nie kupuje Slowly Veggie raczej nie ma szans dowiedzieć się o niej. Dlatego ciesze się, że mogę Ci o niej napisać 🙂

W pierwszym momencie gdy zaczęłam ją przeglądać pomyślałam: „o, nie, przecież, ja planowałam o tym napisać” 🙂 Ale, ale.. jednak udało się Katarzynie zaskoczyć mnie niektórymi pomysłami – np. owsianymi boczniakami czy kakaowym biszkoptem ze śliwkoladą, a mnie w kuchni niełatwo zdziwić 😉 Czytając ją i gotując z niej, czułam się, jakbym znała autorkę bardzo dobrze, ponieważ ma w kuchni podobny styl do mojego. Pewnie dlatego ta książka, tak przypadła mi do gustu.

Książka, jest bardzo ładnie wydana, zdjęcia są apetyczne. Podziwiać w niej możemy nie tylko jedzenie ale również zdjęcia Autorki oraz jej rodziny, co jest bardzo fajnym pomysłem, bo miło jest wiedzieć kto jest autorem, zobaczyć go i trochę poznać. O Jej podejściu do kuchni można się też sporo dowiedzieć z pierwszego rozdziału książki i uwierz mi, bardzo przyjemnie się to czyta!

Autorka podzieliła książkę na kilka rozdziałów, na początku przeczytasz kilkadziesiąt stron nt podstaw w roślinnej kuchni (rozdziały: roślinne potrawy oraz baza) a reszta została podzielona na rozdziały zgodnie z porami roku.

Uważam, że w książce tej każdy znajdzie coś dla siebie, osoby początkujące w kuchni roślinnej zostaną praktycznie poprowadzone za rękę przez najpopularniejsze a do tego proste wegańskie potrawy, takie które bez problemu przygotujesz w domu (nawet z dziećmi). Osoby bardziej zaawansowane w kuchni również wyczarują z niej wiele pysznych dań.

Założeniem było pokazanie autentyczności kuchni roślinnej i to się jak najbardziej Autorce udało! Oprócz tego dania są pyszne w swojej prostocie.

Dlatego, jeśli szukasz np prezentu dla siebie bo nie masz dużo czasu na stanie w kuchni lub chcesz obdarować kogoś kto stawia pierwsze kroki w kuchni roślinnej, gorąco Ci polecam książkę „Warzywa górą! od korzeni po liście” Katarzyny Gubały, na pewno się nie zawiedziesz!

"Warzywa górą! od korzeni po liście"

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Go Top