Archive For The “Śniadania i kolacje” Category

Kremowy wegański serek do smarowania

Kremowy wegański serek do smarowania

Chciałam się z Tobą podzielić tym jak zrobić w domu kremowy wegański serek do smarowania. To taka wersja serka a’la Bieluch.

Ja swój zrobiłam o smaku chrzanowym ze szczypiorkiem, ale możesz go połączyć z dowolnymi dodatkami. To jest w nim najfajniejsze jak również to, że do jego wykonania potrzebny jest tylko 1 składnik (nie licząc dodatków). Jedyna trudność w wykonaniu to czas oczekiwania ok 16 godzin, aż będzie gotowy 😉

Składniki:

  • 500 ml jogurtu sojowego,

dodatki:

  • 1 łyżeczka chrzanu,
  • kilka gałązek szczypiorku,
  • sól, pieprz do smaku.

Wykonanie:

Jak widzisz składników nie potrzeba wiele. Głównym jest jogurt sojowy, ja użyłam tego z Kauflanda. Do zrobienia serka będzie potrzebna jeszcze bardzo gęsta gaza lub specjalny woreczek do przecedzania mleka roślinnego lub do sera. Oprócz tego sitko i miseczka do oparcia sitka. Bez woreczka czy gazy niestety nie uda się zrobić serka.

Żeby przygotować serek zacznij np wieczorem (na drugi dzień będzie gotowy). Na miseczce połóż sitko (tak żeby była wolna przestrzeń na ściekający płyn), wyłóż je gęstą gazą złożoną kilka razy lub połóż woreczek do przecedzania mleka. Wlej delikatnie jogurt (żeby nie wyleciał poza woreczek), woreczek czy gazę złóż, lekko wyciskając jogurt. Na wierzchu połóż coś co obciąży w miarę równomiernie jogurt i schowaj całość do lodówki. Rano możesz go wyjąć z lodówki, sprawdzić czy dużo wody się wycisnęło i jaka jest konsystencja serka. Ja swój zostawiłam na 18 godzin ponieważ nie miałam czasu wcześniej się nim zająć.

Po wyjęciu z lodówki zdejmij obciążenie i wyjmij gotowy już „serek” do czystej miski, dopraw go solą i pieprzem i wymieszaj go z dodatkami na jakie masz ochotę.

Możesz zrobić tak jak ja serek chrzanowy, czy z suszonymi pomidorami, zieleniną czy na słodko z ananasem lub innymi dodatkami. Taki serek daje duże pole do popisu, sam w sobie jest kwaskowy w smaku nie potrzeba go zakwaszać. Wystarczy, że wymieszasz dodatki z serkiem i jeszcze przyprawisz do smaku. Do słodkiego nie dawaj oczywiście soli i pieprzu 😉
Jeśli robisz taką wersję jak ja posiekaj szczypiorek i dodaj go razem z chrzanem do serka, dobrze wymieszaj i gotowe!

Myślę, że szybko znajdziesz swój ulubiony smak serka, jest prosty do zrobienia, potrzebuje tylko czasu i odpowiedniego przyprawienia. Kremowy wegański serek do smarowania jest bardzo gładki, wręcz jedwabisty, a w smaku po prostu pyszny!

remowy wegański serek do smarowania

remowy wegański serek do smarowania

Smacznego!!!

Zielony koktajl – czy warto go pić?

Zielony koktajl – czy warto go pić?

Czym jest zielony koktajl?

Tłumacząc w bardzo prosty sposób, jest to napój składający się z zielonych części roślin i owoców oraz płynu. Picie zmielonych zielonych liśćmi, to nie to samo co jedzenie samych liści. Posiadają one bowiem bardzo dużo celulozy, która sprawia, że z trudem rozkładają się one w naszym przewodzie pokarmowym. Żeby je przetrawić trzeba by je bardzo dobrze przeżuć oraz mieć odpowiednio wysokie stężenie soków żołądkowych (od 1 do 2 pH). Tylko w tym przypadku składniki odżywcze z zieleniny zostaną w pełni przyswojone.

Przeżuwanie zieleniny zastąpi jej dokładne zmiksowanie, a ponieważ nie każdy będzie w stanie wypić koktajl z samych liści warto wzbogacić go o owoce.

Jeśli chodzi o łączenie zieleniny z owocami, nie ma się czego obawiać. Często słyszy się, że połączenie warzyw i owoców to zły pomysł, ale chodzi o warzywa skrobiowe (połączenie z nimi może doprowadzać do gazów w jelitach).

Jednak w połączeniu zieleniny z owocami, nie ma nic złego, ponieważ zielenina to nie warzywo i dodatkowo nie jest bogata w skrobię.

Oprócz tego zielenina jest jedyną grupą pokarmową która pomaga trawić inne rodzaje pożywiania, gdyż pobudza wydzielanie enzymów trawiennych. Victoria Boutenko (która jako pierwsza zaczęła przygotowywać i przekonywać innych do zielonych koktajli) przeprowadziła „śledztwo” nt zieleniny i Jej kluczowym wnioskiem jest: „zielenina stanowi główną grupę pokarmową, która najpełniej zaspokaja potrzeby żywieniowe człowieka”.

Na temat miksowanej zieleniny można napisać wielką księgę, a w skrócie miksując ją w koktajlach, uzyskujemy same pozytywy. Trzeba jednak pamiętać żeby nie używać tylko jednego rodzaju zielonych liści a wymieniać je lub używać naprzemiennie. Liście zawierają śladowe ilości alkaloidów (które w niedużych ilościach wzmacniają system odpornościowy) mogą one w dużych ilościach być trujące. A spożywanie tylko jednego typu powodują ich kumulację w organizmie i mogą powodować objawy zatrucia. Jednak rośliny posiadają różne rodzaje alkaloidów dlatego polecana jest co jakiś czas zmiana liści na inne. Poza tym, im bardziej zróżnicowanych zielenin używamy tym więcej różnorodnych składników odżywczych sobie dostarczamy.

Jak przygotowywać, pić i przechowywać zielone koktajle?

Do przygotowania koktajlu nadaje się wiele roślin zielonych, m.in.: burak liściowy, brokuł, cykoria, jarmuż, kapusta bok choy, liście rzodkiewki, natka marchwi, natka pietruszki, wszystkie odmiany sałat, seler naciowy lub liście bulwiastego, szpinak, szparagi, zioła, chwasty jadalne (np.: pokrzywa, komosa biała, mniszek lekarski, portulaka, koniczyna, babka), kiełki.

Koktajl to nie sok, nie utlenia się tak szybko, można go przechowywać nawet do 3 dni w lodówce (choć oczywiście lepiej pić przygotowany tego samego dnia).

Sok nie wymaga intensywnego trawienia, może być bardzo szybko przyswojony przez krwioobieg, dlatego są szczególnie polecane osobom mającym bardzo wrażliwy układ pokarmowy. Sok  w przeciwieństwie do koktajlu nie zawiera błonnika oraz zawartych w nim przeciwutleniaczy. Codzienne przyrządzanie koktajli z dodatkiem zielonych części roślin to optymalne pożywienie dla każdego, mało który pokarm może się z nimi równać pod względem wartości odżywczych i szybkości w przygotowaniu.

Najlepiej jest pić koktajl małymi łykami, dobrze mieszając ze śliną, ułatwimy wtedy jego wchłanianie. Do koktajlów najlepiej używać tylko zieleniny, owoców i wody, bez dodatków w postaci orzechów, nasion czy oleju ponieważ spowolnią one przyswajanie koktajlu i mogą spowodować podrażnienie i gazy.

Koktajl należy traktować jako oddzielny posiłek i nie jeść nic przez ok 40 minut przed i po jego wypiciu.

Zamiast wody można użyć kostek lodu (o ile blender da sobie z nimi radę), jest to szczególnie fajne latem, gdy ma się ochotę na zimny napój a długie mielenie podgrzewa koktajl.

Najlepszym sprzętem do przygotowania koktajlu będzie wysokoobrotowy blender, ale można oczywiście użyć jakiegokolwiek, przy słabszym sprzęcie dobrze jest bardziej rozdrobnić jego składniki i nie używać twardych części roślin (np. łodyg).

Koktajlu możesz pić dowolną ilość w ciągu dnia, tyle na ile masz ochotę, dlatego nie obawiaj się tylko zacznij miksować zieleniznę na zdrowie.

zielony koktajl

zielony koktajl

Wkrótce pojawią się przepisy na zielone koktajle, zaglądaj też na Facebook i Instagram, publikuję tam posty których tutaj nie ma 🙂

A jeśli chcesz dostawać co miesiąc informacje o tym co się działo, zapisz się na newsletter 🙂

Newsletter signup

Just simple MailerLite form!
Please wait...

Thank you for sign up!

Zapisz


Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Sushi to moja miłość, kocham je w każdej wersji. Nie wszyscy jednak je lubią, albo niekoniecznie mogą jeść ryż. Dlatego pomyślałam, że dlaczego by ich nie zrobić bez niego.

Takie warzywne sushi bez ryżu jest też dużo prostsze do zrobienia 🙂 Odpada Ci gotowanie i czekanie aż ryż ostygnie. A do środka możesz włożyć jakiekolwiek warzywa lubisz 🙂

Składniki:

  • glony nori,
  • 2 nieduże cukinie,
  • 2 marchewki,
  • 1 awokado,
  • dowolna sałata – ja użyłam roszponki i masłowej,
  • cebula lub szczypiorek,
  • biała rzodkiew (z tych długich).

Wykonanie:

Zacznij od naszykowania warzyw, umyj je. Marchewkę obierz i zetrzyj na grubej tarce, awokado , przekrój na pół, obierz i pokrój w paski, rzodkiew obierz i pokrój w długie paski nożem do obierania warzyw, lub jeśli lubisz zrób długi gruby pasek. Cukinię pokrój cienko w długie plastry nożem do obierania warzyw lub na mandolinie, im cieniej tym lepiej. Cebulę przekrój na pół i pokrój w plastry, szczypiorek posiekaj. Duże liście sałaty porwij na mniejsze kawałki.

Połóż glona świecącą stroną na desce, dłuższy bok układając od swojej strony. Na nim ułóż zaczynając od prawego brzegu plaster cukinii (wzdłuż czyli pionowo patrząc na glona – odwrotnie niż będziemy zawijać), i obok niego na krótką zakładkę następny i tak do końca arkusza. Dobrze, byłoby żeby cukinia była trochę krótsza niż glon (wystarczy ok 0,5 cm). 2 cm od brzegu (tego od siebie) ułóż wszerz awokado, na nim rzodkiewkę, cebulę lub szczypiorek, posyp je obficie tartą marchwią i na niej ułóż dużo sałaty (możesz też ją położyć jeszcze „nad” warzywami). Ogólnie warzyw powinno być dosyć dużo.

Nie zawijaj od razu, poczekaj ok 1 minutę, aż nori zmięknie i będzie można je łatwo rolować. Zacznij zawijać ciasno tak by warzywa nie wypadły. Zostaw rolkę do czasu aż będzie miękka i da się łatwo kroić. Najlepiej jest zrobić wszystkie (ilość zależy od tego ile warzyw użyjesz) i dopiero je pokroić.

Takie warzywne sushi bez ryżu smakuje wyśmienicie, nie gorzej niż oryginalne 🙂

A Ty z czym lubisz sushi?

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Colcannon wegański

Colcannon wegański

Colcannon to irlandzkie danie dla każdego wielbiciela ziemniaków i kapusty 😉 Zachwyca swoją prostotą i smakiem!

Podstawą jest kapusta i ziemniaki, więc jak widzisz super proste składniki. W oryginale oczywiście nie jest to wegańskie danie, zazwyczaj zawiera masło, mleko czy śmietanę, ale nie ma problemu z pominięciem tych składników. Przygotowuję colcannon z kapusty która zostaje mi po robieniu gołąbków, czyli z tego co zostaje po obraniu liści. Na porcję dla 2-3 osób wystarczy spokojnie pozostałość jednej główki. Szczerze, to nigdy nie robiłam tego dania z surowej kapusty, wiem, że w Irlandii robią ją też z jarmużem, więc możesz spokojnie wybrać to co lubisz. Ja colcannon traktuję trochę jako sposób na zagospodarowanie resztek, ponieważ ziemniaków też nie gotuję tylko mam odłożone 😉 . Ale oczywiście możesz specjalnie do niego ugotować warzywa na świeżo.

Składniki:

  • 1/4 dużej główki kapusty świeżej nie gotowanej – trzeba ją ugotować al dente – lub tak jak pisałam wyżej, kapusta pozostała z przygotowywania gołąbków (ok 1/3 główki),
  • 1 duża cebula,
  • ziemniaki ugotowane (w ilości mniej więcej odpowiadającej ilości kapusty, tak żeby były w proporcji 1:1) lub purre ziemniaczane,
  • pęczek szczypiorku,
  • ok 1/2 lub więcej szklanki mleka roślinnego (u mnie sojowe),
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa,
  • kilka łyżek oleju.

Wykonanie:

Kapustę i cebulę pokrój w dużą kostkę, ziemniaki ugnieć widelcem, tłuczkiem czy praską, tak jak Ci wygodnie. Szczypior pokrój w dosyć duże kawałki (ok 1,5 cm).  Na dużej patelni rozgrzej kilka łyżek oleju, wrzuć kapustę i cebulę, smaż je razem do zrumienienia cebuli i lekko zrumienionej kapusty, która powinna być nadal lekko chrupiąca, dodaj pokrojony w plastry czosnek. Dołóż do kapusty ziemniaki oraz białe części pokrojonego szczypiorku, dobrze wymieszaj. Dodaj na początek trochę mleka roślinnego tak żeby uzyskać bardziej płynną konsystencję. Smaż je razem mieszając cały czas żeby się nie przypaliło. Powinny mieć konsystencję zbliżoną do purre więc gdy potrzeba dodaj jeszcze trochę mleka. Przypraw do smaku solą pieprzem i świeżo startą gałką muszkatołową. Podawaj od razu na gorąco, posypane szczypiorkiem (podobno w Irlandii robi się po środku zagłębienie i wkłada masło, ale myślę, że dodatkowy tłuszcz sobie darujemy) :).

Ja tym razem zjadłam z grillowaną (na wodzie) cukinią. Objadłam się jak nie powiem kto 😉

Colcannon wegański

Colcannon wegański

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


Tofu feta najlepsza i najprostsza

Tofu feta najlepsza i najprostsza

Bardzo lubię tofu, smażone, w formie pasty, w kotletach a wędzone nawet samo z musztardą 😉 Ostatnio kupiłam w promocji tofu bazyliowe i natchnęło mnie ono do zrobienia najprostszym sposobem tofu fety.

Myślę, że jeśli brakuję Ci nabiału ta tofu feta zaspokoi Twoje podniebienie a jeśli poczęstujesz nim gości będą oczarowani.

Możesz użyć dowolnego tofu, ale wydaje mi się, że to bazyliowe najlepiej się nadaje. Oliwki i suszone pomidory dają bardzo dużo smaku więc lepiej ich nie pomijaj. A w ogóle najlepsze są czarne oliwki wędzone, dodają niesamowitego aromatu, oczywiście możesz dodać zwykłe czarne oliwki i też będzie pyszne. Dawno temu robiłam tofu fetę ale zupełnie innym sposobem, jak nie masz czasu to możesz tak spróbować.

Składniki:

  • 2 szt tofu o smaku bazyliowym,
  • 1 nieduży słoiczek suszonych pomidorów w oleju (mogą być z dodatkami),
  • czarne oliwki (najlepsze będą suszone greckie lub wędzone) – tyle ile lubisz,
  • 4 duże ząbki czosnku,
  • kilkadziesiąt liści bazylii,
  • sól,
  • oregano,
  • ew. mieszanka ziół włoskich z suszonymi pomidorami,
  • ew. olej do uzupełnienia.

Wykonanie:

Tofu wyjmij z opakowania, ułóż na desce, połóż na nich drugą i postaw coś ciężkiego, zostaw na minimum 30 minut żeby z tofu wypłynęło jak najwięcej wody, osusz je ręcznikiem papierowym. Pokrój tofu w kostkę (taką jaką lubisz), czosnek pokrój w plastry. Wyjmij pomidory z oleju, pokrój je w mniejsze kawałki, oliwki zostaw w całości (mogą być z pestką) lub przekrój na połowę. Układaj w słoikach (2 mniejsze wyjdą lub 1 duży) tak jak masz ochotę tofu, kawałki pomidorów, oliwki, liście bazylii, czosnek. Przesypuj je delikatnie oregano i mieszanką włoską oraz solą, zalej olejem (tym od pomidorów). Jeśli nie są przykryte całkowicie olejem dolej zwykłego. Zakręć słoik i delikatnie potrząśnij.

Teraz najgorsza cześć przepisu, schowaj słoik do lodówki i zapomnij o nim na minimum 2 doby 😉 Później ciesz się smakiem pysznej tofu fety, możesz ją zjadać saute, w sałatkach lub tak jak lubisz. To jest pyszne, serio! Będzie świetnym dodatkiem do sałatki greckiej lub innej sałatki 😉

tofu feta

Tofu feta – najlepsza po 3 dniach

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sushi wegańskie z kawiorem

Sushi wegańskie z kawiorem

Uwielbiam sushi, ze wszystkim dodatkami. Potrafię zjeść każą zrobiona ilość (tylko ja je w domu lubię). Ostatnio udało mi się w sklepie Ikea kupić (w końcu po długim oczekiwaniu) kawior z wodorostów, czarny i czerwony. Ten „wynalazek” jest świetny, jeśli nie lubisz smaku morskiego, nie przejmuj się, ten kawior go nie ma chociaż jest z wodorostów. Sushi wegańskie z równie wegańskim kawiorem, jest przepyszne!

Pokazywałam już różne opcje sushi np z tofu, onigirazu, ze szpinakiem, dekonstrukcję w formie smażonych kulek.

Dzisiaj chciałam Ci pokazać sushi wegańskie z kawiorem (wegańskim oczywiście).

Składniki:

  • glony nori,
  • ugotowany ryż do sushi,
  • ew. zaprawa do ryżu (ocet ryżowy + cukier),
  • dowolne dodatki, u mnie: ogórek, papryka, awokado, szczypiorek,
  • wegański kawior.

Wykonanie:

Proste jak każde sushi wegańskie. Najpierw naszykuj sobie warzywa, umyj je, obierz i pokrój w mniej więcej jednakowej grubości paski. Jeśli nie masz w domu specjalnej zaprawy do ryżu do sushi możesz użyć octu ryżowego lub zrobić sushi bez niego i też będzie dobre. Pamiętaj, żeby zrobić sushi ryż musi być zimny, inaczej będziesz mieć problemy przy zawijaniu i zniszczysz nori. Płat nori połóż błyszczącą stroną do deski, dłuższym brzegiem od swojej strony. Rozkładaj dłońmi ryż na grubość ok 0,5 cm lub mniej pozostawiając od góry ok 2 cm bez ryżu. Od swojej strony układaj wzdłuż arkusza obok siebie paski warzyw, awokado, szczypiorek, a za nimi posmaruj ryż kawiorem. Możesz jednego koloru, lub obu (najpierw wzdłuż np 2 cm czerwonego a później czarnego).

Zawijaj ściśle sushi (możesz sobie pomóc matą bambusową) na całej jego długości. Końcówkę bez ryżu możesz delikatnie zwilżyć palcami żeby się lepiej przykleiła. Zrolowane sushi ułóż tak by leżało na końcówce nori (łatwiej się wtedy przyklei ponieważ szybciej zmięknie). Gdy już wykorzystasz wszystkie składniki, zacznij kroić sushi na kawałki (od pierwszej zawiniętej rolki). Zazwyczaj odcinam brzegi na ok 1 cm (tam jest mniej ryżu) i dopiero resztę kroję w równe 2 – 3 cm kawałki (oczywiście początki też zjadam). Sushi możesz podawać z sosem sojowym, wasabi, marynowanym imbirem.

Sushi wegańskie  Sushi wegańskie

A Ty z czym lubisz sushi?

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kasza gryczana z cukinią i tofu

Kasza gryczana z cukinią i tofu

Wiem, że czasami nie masz czasu na wymyślne potrawy, chcesz zjeść szybko coś pysznego ale mało wymagającego. Dlatego proponuję Ci danie na bazie składników dostępnych wszędzie.

Kasza gryczana z cukinią i tofu jest daniem nie skomplikowanym a jednocześnie bardzo pysznym i sytym.

Składniki:

  • kasza gryczana palona (100 g),
  • 1 cukinia,
  • 1/2 paczki pokrojonego marynowanego tofu (można kupić gotowy w markecie lub zrobić samemu),
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi,
  • 1-2 łyżki oleju.

Wykonanie:

Kaszę wypłucz, ugotuj w podwójnej ilości wody (nie mieszając jej, wystarczy, że będzie się gotowała pod przykryciem do momentu aż wchłonie całą wodę). Podczas gdy kasza się gotuje umyj cukinię, przekrój ją wzdłuż na pół i znów na pół by uzyskać 4 długie paski. Pokrój je w plastry o grubości ok 0,5 cm. Tofu wyjmij z opakowania, podziel je, czosnek obierz i pokrój w plastry. Na niedużej ilości oleju przesmaż cukinię wraz z tofu i czosnkiem do momentu aż tofu zmięknie. Przypraw do smaku solą , pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim. Na talerzu ułóż ugotowaną kaszę, a na nią wyłóż cukinię z tofu. Możesz dodatkowo posypać danie szczypiorkiem, natką lub inną zielenizną. Myślę, że ta kasza gryczana z cukinią i tofu zaspokoi nawet wybredne podniebienie 🙂

kasza gryczana z cukinią i tofu

kasza gryczana z cukinią i tofu

kasza gryczana z cukinią i tofu

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Szybki makaron po chińsku

Szybki makaron po chińsku

Bywa, że wracasz do domu głodna, nie masz nic gotowego a chcesz zjeść coś szybkiego i pysznego? Makaron po chińsku, ze smażonymi warzywami to jest to co szybko możesz naszykować.

Składniki są proste i łatwo dostępne (jeśli nie uda Ci się kupić kapusty pak choi, możesz bez problemu ją zastąpić kapustą pekińską 🙂

Składniki (na 2 – 3 osoby):

  • 1 duża marchew,
  • 1 cebula,
  • 1 kapusta pak choi (lub kilka liści pekińskiej),
  • 100-120 g makaronu chow mein  (takiego bez gotowania),
  • sos sojowy,
  • 1 czubata łyżka maki ziemniaczanej lub z tapioki,
  • papryka ostra (użyłam kruszonego jalapeno),
  • imbir w proszku,
  • olej,
  • pęczek grubego szczypiorku.

Wykonanie:

Najtrudniejszą i najbardziej pracochłonną czynnością w przygotowaniu tego makaronu po chińsku będzie obranie i starcie na grubych oczkach marchewki (pracę może Ci ułatwić malakser z funkcja tarcia, jeśli go nie masz nie przejmuj się 1 marchewka to nie tak dużo, szybko Ci pójdzie 😉 ). Cebulę obierz i przekrój na pół, pokrój ją w grube plastry, lub piórka. Kapustę pak choi po umyciu pokrój w grube kawałki. Szczypior pokrój w kawałki ok 2 cm (mogą być po skosie).

Zagotuj wodę w czajniku, makaron (możesz go połamać) wsyp do garnka, dodaj trochę sosu sojowego i zalej go gorącą wodą i przykryj pokrywką (wystarczy mu kilka minut). Na patelni lub woku rozgrzej trochę oleju, wrzuć cebulę, chwilę smaż mieszając, dodaj marchew i kapustę pak choi i połowę szczypiorku, smaż cały czas mieszając. W tym czasie odcedź makaron i gdy warzywa już są miękkie dodaj go do nich. Przypraw warzywa do smaku sosem sojowym, imbirem w proszku oraz ostrą papryką (o ile lubisz).

W garnuszku dobrze wymieszaj 1 łyżkę mąki z ok 1 szklanką zimnej wody. Wylej zawiesinę na patelnię i bardzo szybko zacznij mieszać (inaczej zrobi się glut), tak by rozprowadzić płyn pomiędzy zawartością patelni. Dzięki temu makaron i warzywa nie będą suche, tylko będą „powleczone” gęstym sosem. Smaż całość ok 2 minut cały czas mieszając, gdy potrzeba dolej jeszcze wody. Spróbuj czy danie jest wystarczająco doprawione. Podawaj gorące, posypane szczypiorkiem i jeśli lubisz ziarnami sezamu. Jeśli masz czas możesz też przygotować do niego surówkę chińską z kapusty i marchewki.

A Ty, jakie masz pomysły na szybkie obiady?

makaron po chińsku

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz



Ryż z jabłkiem najprostszy

Ryż z jabłkiem najprostszy

Zostaje Ci czasami trochę ugotowanego ryżu i zastanawiasz się co z nim zrobić? Ostatnio miałam taki dylemat i wpadałam na pomysł, żeby zrobić z niego szybką słodką kolację, czyli ryż z jabłkiem.

Ilość składników zależy od tego ile masz ryżu, potraktuj to jako inspirację 🙂 Do zrobienia dania możesz użyć obojętnie jakiego ryżu. Oczywiście, jeśli chcesz możesz specjalnie ugotować ryż, ale szybciej będzie gdy wykorzystasz już wcześniej ugotowany.

Składniki:

  • ok 1 szklanki ugotowanego ryżu,
  • dowolne mleko roślinne,
  • 1 soczyste, słodkie jabłko,
  • cynamon,
  • melasa karobowa do polania (z Netto).

Wykonanie:

Już po składnikach widzisz, że przygotowanie tego ryżu z jabłkiem jest banalnie proste 😉 Jabłka zetrzyj na grubej tarce lub pokrój w kostkę, wrzuć ryż i jabłka do garnka, zalej je mlekiem (tak by były delikatnie zakryte). Gotuj do czasu aż jabłka zmiękną i ryż wchłonie mleko, dodaj tyle ile lubisz cynamonu. Najlepiej zjadaj od razu na ciepło, chociaż możesz też wziąć go do pracy na lunch. Taki ryż nadaje się do zjedzenia o każdej porze dnia, od Ciebie zależy kiedy go zjesz 😉 Pysznie smakuje polane na wierzchu melasą karobową, możesz też tak jak ja ozdobić go plastrami jabłka (szczerze mówiąc sam ryż nie wygląda zbyt apetycznie) lub innymi owocami.

ryż z jabłkiem

ryż z jabłkiem

ryż z jabłkiem

ryż z jabłkiem

  Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Go Top