Posts Tagged “ciasto”

Wegańskie brownie z 3 składników

Wegańskie brownie z 3 składników

Wegańskie brownie – proste do zrobienia i pyszne w smaku, tak najłatwiej można ocenić to ciasto.

Oprócz tego tylko 3 składniki i do tego bardzo proste i łatwo dostępne!

Składniki:

  • 3 duże dojrzałe banany,
  • 1/2 szklanki czystego masła orzechowego (np. z ziemnych, z nerkowców, z migdałów),
  • 1/4 szklanki kakao,
  • dowolne orzechy do dekoracji.

Wykonanie:

W blenderze kielichowym lub malakserze mielimy składniki na jednolitą gładką masę. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (termoobieg). Masę wylewamy do silikonowej keksówki lub inną wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto powinno być cienkie więc nie używajcie bardzo małej formy (moja miała 20 cm). Masę wylewamy do formy i pieczemy ok 40 minut lub dłużej, do momentu aż na wierzchu będzie widać, że jest upieczone – im rzadsza masa tym dłużej będzie się piekło! Na wierzchu można ułożyć przed pieczeniem orzechy, migdały, posypać chili itp. Możliwości jest nieskończenie wiele 🙂

Jeśli chodzi o rodzaj masła orzechowego najpierw robiłam z nerkowców (z gotowego), masa była dosyć płynna – nie należy się tego bać. Ciasto w smaku miało dość wyraźny smak nerkowców. Na drugi dzień zrobiłam z orzechów ziemnych, ale żeby sobie ułatwić wsypałam do blendera wysokoobrotowego orzechy (ponad 1/2 szklanki), banany, kakao i dałam odrobinę oleju. Masa wyszła bardziej gęsta niż z nerkowców dlatego ciasto było trochę bardziej twarde i krócej się piekło. Po upieczeniu ciasto studzimy 😉

Obie wersje  były pyszne – dlatego użyjcie takiego masła jakie bardziej lubicie lub po prostu tego które macie.

Smacznego!!!

wegańskie brownie z 3 składników

Wegańskie brownie z 3 składników

A jakie ciasta najbardziej lubicie? Jestem bardzo ciekawa ponieważ niezbyt często piekę ciasta. Czekam na Wasze komentarze 🙂

Szukasz szybkich przepisów na zdrowe słodkości?

Zobacz:

Ciastka z kaszy jaglanej

Inulina + najprostsze kokosanki

Ciastka o smaku earl grey

Więcej przepisów znajdziesz w zakładce Na słodko.

Przepis inspirowany przepisem z bloga Fablunch.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Mazurek z solonym karmelem, bezami i truskawkami

Mazurek z solonym karmelem, bezami i truskawkami

Kila lat nie robiłam mazurków, dzisiaj postanowiłam zrobić mazurek z bezami które piekłam w czwartek oraz karmelem i solą.
Samo przygotowanie mazurka i karmelu nie zajmuje dużo czasu, jeśli jednak chcemy dodać do niego bezy najlepiej upiec je wcześniej (trwa to ok 90 minut), można też zrezygnować z bez i ozdobić mazurka np. pistacjami, owocami.

Składniki:

na ciasto
– 1 i 1/2 szklanki  mąki pszennej,
– 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej,
– 2/3 szklanki oleju kokosowego (o stałej konsystencji),
– 4 łyżki cukru,
– 1/2 łyżeczki soli,
– 5 – 6 łyżek zimnej wody

na karmel
– 230 g cukru trzcinowego,
– 8 łyżek gęstego mleka kokosowego

bezy możecie upiec wg tego  przepisu, tym razem zrobiłam bezy całkowicie na oko i dodałam do nich 1 łyżkę mąki z tapioki – wyszły super.

Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania ciasta, jeśli robi to za nas robot planetarny wrzucamy wszystkie składniki i ucieramy hakiem, gdy robimy to ręcznie najlepiej jest najpierw posiekać suche składniki nożem, dodać wody i krótko wyrobić. Ciasto układamy na papierze do pieczenia, przykrywamy drugim i wałkujemy na grubość ok 5-7 mm, możemy nadać mu kształt podobny po prostokąta o ile chcemy mieć mazurka w takim kształcie, jeśli nie, możemy zrobić jakikolwiek nam wyjdzie bo będziemy wycinać go później nożem. Ciasto na papierze przenosimy ostrożnie do lodówki na kilka minut do schłodzenia (tak by olej kokosowy stwardniał). W tym czasie piekarni rozgrzewamy do ok 170 stopni. Po ok 5 – 10 minutach ciasto powinno być twarde, wykrawamy nożem kształt, jeśli chcemy możemy zrobić grubszy brzeg, wystarczy dookoła 0,5 cm brzeg ciasta złożyć do środka i np przycisnąć widelcem. Ciasto nakłuwamy widelcem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 20 minut.
Pod koniec pieczenia możemy zacząć przygotowywać karmel (nie wcześniej bo za bardzo nam się ściągnie i będzie trzeba go znów rozpuszczać i rozrzedzać). Wsypujemy na rozgrzaną patelnię cukier, podgrzewamy przez ok 1 minuty, dodajemy do niej mleko kokosowe (nie martwcie się gdy nie jest dobrze ścięte, moje nie było i się udało, chociaż polecam jednak gęste) i mieszamy przez ok 10 minut, ciągle gotując karmel, musi on być jednolity (czasami zaczynają się robić grudki, trzeba wtedy odrobinę mleka dodać i dobrze rozmieszać). Pamiętajcie, żeby nie dotykać gorącego karmelu, bo można się poparzyć. Gdy już uzyskamy efekt o jaki nam chodziło wylewamy go na wyjętego z piekarnika mazurka (lub mazurki), posypujemy go delikatnie solą gruboziarnistą, układamy pokruszone bezy, możemy też dodać kilka plastrów pokrojonych truskawek, lub innych owoców czy orzechów.
Mazurka odstawiamy do ostygnięcia, stygnie dosyć szybko, więc nie musimy długo czekać na spróbowanie tego pysznego, słodkiego ciasta.

IMG_0190
IMG_0192

Smacznego!!!

Bezglutenowe brownie z bananem

Bezglutenowe brownie z bananem

Kto nie lubi ciasta czekoladowego, oblanego czekoladową prostą polewą, aromatycznego i wilgotnego? Nie znam takich osób 😉 Chociaż nie twierdzę, że takich nie ma. Ciasto jest szybkie do przygotowania i szybko się piecze.
Używam ostatnio plastikowych miarek angielskich – filiżanek (cup) 1 taka miarka to 200 ml. Pisząc o filiżance mam właśnie na myśli 1 taką miarkę. Można je w każdym markecie kupić za kilka złotych.

Składniki:

– 1 filiżanka (cup – 200 ml) maki z brązowego ryżu (zmielony brązowy ryż przesiany, przez sitko),
– 1/2 filiżanki cukru,
– 1/3 filiżanki kakao ,
– 1 łyżeczka sody,
– 2 łyżki skrobi kukurydzianej,

– 2 małe banany lub 1 duży,
– 1/4 filiżanki oleju,
– 1 filiżanka wody,
– 1 łyżeczka octu jabłkowego,
– 1 łyżeczka esencji waniliowej (lub trochę cukru waniliowego).

na polewę:
– 4 łyżki syropu klonowego lub syropu z agawy,
– 3 łyżki kakao.

Wykonanie:

Wsypujemy do miski suche składniki, mieszamy łyżką. Do blendera wrzucamy banany, dodajemy pozostałe mokre składniki i mielimy na gładko. Możemy teraz albo wszystkie suche składniki wsypać do blendera i razem nim wymieszać, albo wlać mokre do miski z suchymi składnikami i zrobić to łyżką, jak Wam wygodnie. Ciasto jest lejące, nie przejmujcie się tym. Ja swoją formę wylałam olejem i wysypałam mąką kukurydzianą (z braku kaszy kukurydzianej), wlałam ciasto i piekłam przez ok 25 minut w temperaturze 180 stopni.
Użyłam odrobinę za dużej blachy i chociaż ciasto urosło to wyszło płaskie, dużo bardziej niż normalnie brownie, ale to nie szkodzi.
Polewę robimy dopiero jak ciasto ostygnie i nakładamy na zimne ciasto (próba nałożenia na ciepłe skończyła się tym, że ciasto zaczęło się do łyżki przyklejać). Wystarczy w misce połączyć składniki polewy, na początku wydaje się, że nic z tego nie będzie bo kakao nie chce się połączyć z syropem, ale po chwili, robi się lśniąca wspaniała polewa 🙂 Delikatnie rozsmarowujemy ją na zimnym cieście, możemy też ułożyć plastry pomarańcza lub mandarynki i zostawić na chwilę, żeby masa zastygła.
To jest pyszne 🙂

IMG_9347

Smacznego!!!

Tort bananowo – pomarańczowy

Tort bananowo – pomarańczowy

Wcześniej pokazywałam Wam przepis na biszkopt idealny do tortu, na jego bazie zrobiłam prosty torcik z kremem budyniowo bananowym i pomarańczami.

Składniki:

– biszkopt wg tego przepisu,
– 1 budyń śmietankowy w proszku,
– 2 banany,
– 1 duża pomarańcza,
– 1 mandarynka,
– ew. 1/2 łyżeczki esencji waniliowej.

Wykonanie:

Zmiksować 2 banany na gładko, dodać do nich tyle wody żeby było 0,5 l płynu, dodać esencję waniliową. Zetrzeć skórkę z wyparzonej pomarańczy (wystarczy z połowy), dodać do bananów. Odlać 3/4 płynu bananowego – wymieszać z budyniem, resztę zagotować, do gotującego wlać budyń, gotować przez chwilę cały czas mieszając. Biszkopt przekroić na pół lub na trzy części w zależności od tego jakie grube części chcemy. Dolną część położyć na spodzie tortownicy. Wycisnąć sok z pomarańczy, nasączyć nim spód tortu, posmarować bananowym budyniem, ułożyć na nim kilka kawałków pokrojonego w plastry pomarańcza (najlepiej plastry podzielić na mniejsze kawałki, tak żeby się łatwiej kroiło ciasto).
Z drugiej części biszkopta (górnej) odcinamy wyrośnięty kawałek ciasta, tak żeby plaster był płaski i układamy go odcinaną stroną do dołu na posmarowanej kremem części ciasta, nasączmy blat resztą soku i smarujemy go pozostałym budyniem, na wierzchu układamy plastry pomarańcza i mandarynki (obrane ze skóry oczywiście i bez albedo). Ciasto przykrywamy najlepiej specjalną pokrywą, tak by nie dotykało kremu i odstawiamy w chłodne miejsce.
Ciasto się bardzo dobrze kroi, nic z niego nie spada 😉 Jest pyszne, krem nie jest bardzo słodki, ze świeżą nutą cytrusową, po prostu pyszne 🙂
IMG_8596
IMG_8593

Smacznego!!!

Najprostszy sernik z kaszy jaglanej – jagielnik

Najprostszy sernik z kaszy jaglanej – jagielnik

Proste ciasto z kaszy jaglanej, można jej jeść bez wyrzeczeń 🙂

Składniki:

– 6 kubków (małych po 200 ml) ugotowanej kaszy jaglanej,
– 100 g rodzynek,
– sok z 1 cytryny,
– 1 duża puszka mleka kokosowego (400 ml),
– 10 łyżek wiórków kokosowych,
– 1 łyżka esencji waniliowej,
– ew. łyżka startej skórki z wyparzonej pomarańczy,
– słód do posłodzenia masy,

– pół tabliczki gorzkiej czekolady,
– 1 łyżka oleju kokosowego.

Wykonanie:

Kaszę jaglaną zmielić razem z rodzynkami, esencją waniliową, wiórkami kokosowymi, gęstą częścią mleka kokosowego (mleko musi postać najlepiej kilka dni w lodówce, żeby się tłuszcz ściągnął, nie nadaje się takie prosto ze sklepu!) oraz sokiem z cytryny. Najlepiej żeby masa była gładka, wtedy ciasto nie będzie miało grudek. Spróbować masy, gdy jest za mało słodka dodać słodu, melasy lub syropu z agawy, dodać skórkę z pomarańczy, wymieszać. Masę wyłożyć (jest gęsta) do tortownicy wysmarowanej olejem i wysypanej kaszą manną. Piec w nagrzanym do 180 stopniach piekarniku przez ok 30-40 minut. Jeśli ciasto będzie się za bardzo spiekało, trzeba zmniejszyć temperaturę.
Czekoladę roztopić  – na garnek z gotującą się wodą stawiamy miskę do której wkładamy czekoladę oraz olej kokosowy, mieszamy i szybko polewamy lekko ostudzone ciasto. Zostawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia, dopiero wtedy możemy je kroić, najlepiej jest je pozostawić przez noc.
Ciasto nie jest bardzo słodkie, lekko kwaskowe, po prostu pyszne 🙂

IMG_8470
IMG_8469

Smacznego!!!

Jabłecznik bez pieczenia – na zimno

Jabłecznik bez pieczenia – na zimno

Jabłecznik lubi każdy, a taki prosty do zrobienia, bez pieczenia jest świetną alternatywą dla ciężkich ciast Świątecznych.

Składniki na 2 porcje:

– 4 jabłka,
– 2 płaskie łyżki substancji żelującej – agar-agar,
– ¾ szklanki dowolnego mleka roślinnego (użyłam owsianego),
– pół łyżeczki cynamonu,
– 4 ciastka np. typu digestiwe (ja użyłam domowych pełnoziarnistych pierników),
– ew. cukier.

Wykonanie:

Jabłka umyć obrać, pokroić na ćwiartki. Używając wyciskarki z końcówką do mielenia/ homogenizowania (użyłam Sany) przecisnąć jabłka na mus. Gdy nie mamy wyciskarki możemy jabłka zetrzeć na tarce. Przełożyć go do garnka, jeśli są mało słodkie dosłodzić do smaku, dodać cynamon, wymieszać. Zagotować, dosypać do niego ok 1,5 łyżki agaru, wymieszać i jeszcze przez chwilę gotować. Ciastka pokruszyć do dwóch foremek, wyłożyć na nie masę jabłkową. Odstawić. Do garnka wlać mleko roślinne, podgrzać – gdy jest mało słodkie można odrobinę dosłodzić. Wsypać ½ łyżeczki agaru, wymieszać, gotować przez kilka minut. Odrobinę mleka wylać na talerzyk, zostawić na chwilę, aż się ściągnie (dzieje się to błyskawicznie), sprawdzić czy jest wystarczająco ścięte, jeśli nie ponownie zagotować mleko i dosypać odrobinę agaru. Zagotować. Agar jest świetną substancją żelującą, zastyga w temperaturze pokojowej, dodatkowo bez straty smaku można masę z nim podgrzewać, doprawiać i dokładać więcej agaru (chociaż, im więcej agaru tym masa jest twardsza).

Mleko wylać na jabłka i zostawić do wystygnięcia. Zjadać gdy będzie całkowicie ścięte i zimne (najlepiej włożyć po ostygnięciu do lodówki).
IMG_85201
IMG_85231

Smacznego!!!

Prosty czekoladowy bananowiec

Prosty czekoladowy bananowiec

Robię co jakiś czas ciasto z bananami tzw. chlebek bananowy, są różne wersje i różne dodatki, mnie smakuje czekoladowy z suszonymi owocami i nerkowcami, bez dodatku cukru. Bardzo proste w wykonaniu i pyszne w smaku.

Składniki:

– 2 szklanki mąki pszennej (może być razowa),
– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej,
– 2 łyżki kakao lub karobu,
– garść suszonych owoców (użyłam rodzynków, czereśni, jabłka),
– garść pokrojonych nerkowców,
– 4 bardzo dojrzałe banany,
– 1/3 szklanki oleju,
– 1/4 szklanki wody.

Wykonanie:

Banany zmielić blenderem na gładko. W misce wymieszać suche składniki, dodać bananowy płyn, olej, wodę, wymieszać dokładnie łyżką (masa jest dosyć płynna). Wlać ciasto do formy (jeśli jest blaszana trzeba ją wysmarować olejem i wysypać manna lub bułką tartą), piec w rozgrzanym do ok 180 stopni piekarniku przez ok 40 minut. Mnie zawsze to ciasto pęka, ale smaku mu to nie ujmuje 😉

 3300
3301

Smacznego!!!

Ciasto marchewkowe z wytłoków

Ciasto marchewkowe z wytłoków

Robiąc sok, zostaje nam bardzo dużo wytłoków, które zazwyczaj się wyrzuca, ja czasami robię z nich witariańskie chlebki, ale do tego trzeba mieć suszarkę z możliwością ustawienia temperatury.
Zostały mi wytłoki z soku marchewkowo – jabłkowego (który zrobiłam w swojej SANIE),  postanowiłam, że upiekę z nich ciasto i powstało pyszne wilgotne ciasto marchewkowe.

 Składnik na dużą blachę:

– 4 szklanki wytłoków marchewkowych lub marchewkowo – jabłkowych (mogą być też starte na drobnej tarce marchewki)
– 3 szklanki mąki pszennej,
– 1 szklanka wiórków kokosowych,
– 10 łyżek cukru,
– 2 łyżki sody,
– ¾ szklanki oleju,
– 1 łyżeczka cynamonu,
– szczypta soli
– garść rodzynek,
– garść siemienia lnianego,
– ok. 2 kubków wody,
– opcjonalnie kilka kropel esencji waniliowej.

Wykonanie:

Do miski wsypać suche składniki, dokładnie wymieszać, dodać wytłoki, olej, rodzynki i po trochu wodę, tak by konsystencja nie była bardzo płynna ale również nie była zbita, ma być gęste ciasto.
Blaszkę posmarować olejem, wysypać kaszą manną lub bułką tartą, przelać ciasto. Wierzch można dodatkowo posypać tarta gorzką czekoladą.
Ciasto pieczemy przez 40-50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (termoobieg).

Ciasto jest wilgotne, mało słodkie i pyszne 🙂 Nie wyrzucajcie wytłoków po soku, tylko użyjcie ich do zrobienia ciasta!

 

Smacznego!!!

Oszałamiająca szarlotka z budyniem

Oszałamiająca szarlotka z budyniem

To ciasto zrobiło furorę u mnie w pracy na imieninach 🙂 Same ochy i achy, usłyszałam nawet od mojego Dyrektora że to najlepsza szarlotka jaką w życiu jadł (a Jego żona co tydzień piecze ciasta). Same miłe słowa 🙂 Mój Mąż zażyczył sobie co tydzień taką blaszkę 🙂

Przepis znalazłam na puszce (tutaj). Jest trochę pracochłonny, ale warto 🙂

Składniki (na dużą blachę):

na ciasto

– 0,5 kg mąki pszennej,
– 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
– 1/2 szklanki cukru pudru (trochę mniej dałam),
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
– szczypta soli,
– szczypta kurkumy,
– 3/4 szklanki oleju,
– ok. 1/2 szklanki zimnej wody

na budyń

– 2 budynie śmietankowe,
– 3 szklanki mleka (użyłam rozcieńczonego migdałowego – swojego),
– cukier do posłodzenia

pozostałe składniki

– ok 1,5 kg obranych i pokrojonych jabłek (ja użyłam ćwiartkownicy i każdy kawałek pokroiłam w grube plasterki ale nie po długości kawałka tylko po szerokości),
– cynamon,
– ew. trochę 1-2 łyżki cukru,
– bułka tarta.

Folia aluminiowa.

Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania ciasta.

Mieszamy mąkę z suchymi składnikami, dodajemy olej – w oryginalnym przepisie autorka napisała żeby posiekać suche z olejem – ja po prostu wymieszałam w misce tak żeby się grudki zrobiły. Dolewamy wody i wyrabiamy ciasto kruche, najpierw wymieszałam w misce a później wyjęłam na blat i szybko zagniotłam.
Ciasto dzielimy na 2 części, z czego jedna ma być trochę większa. Większą (spód ciasta) chowamy do lodówki a mniejszą do zamrażalnika.
W czasie gdy ciasto sobie odpoczywa, myjemy, obieramy, kroimy jabłka. Zasypujemy je sporą ilością cynamonu i ew. cukrem.

Piekarnik nastawiamy na 160 stopni.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wyjmujemy ciasto z lodówki. Można je rozwałkować albo wyklejać spód. Ja odrywałam duże kawałki ciasta i palcami rozprowadzałam na spodzie blachy a później rozciągałam małym wałeczkiem. Wystarczyło na całą blachę i mały rant. Ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 5 minut.

W tym czasie przygotowujemy budyń, zagotowujemy 2,5 szklanki mleka, dodajemy ew. jakieś słodzidło (gdy budyń jest nie słodzony). Budynie rozrabiamy w pozostałym mleku i dodajemy do gotującego się w garnku, cały czas porządnie mieszając żeby grudek nie było. Chwilę gotujemy.

Wyjmujemy z piekarnika blachę, podnosimy temperaturę do ok 185 stopni (najpierw piekłam bez termoobiegu a później go włączyłam zmniejszając odrobinę temperaturę).
Podpieczone ciasto wysypujemy delikatnie i w miarę równo bułką tartą (żeby wchłonęła wilgoć z jabłek), wykładamy na nią jabłka i zalewamy je gorącym budyniem. Na wierzch ścieramy na grubej tarce ciasto wyjęte z zamrażalnika (jeśli ciężko nam idzie można wyklejać, ja nie miałam problemu ze ścieraniem).
Ciasto przykrywamy folią aluminiową (błyszczącą stroną do góry), pieczemy ok 35 minut, po tym czasie zdejmujemy folię i dopiekamy jeszcze ok 20 minut (tak by wierzch był zrumieniony).

Ciasto jest pyszne na ciepło, chociaż wtedy budyń się rozlewa, ale dla nas jeszcze lepsze było po ostygnięciu 🙂 Niebo w gębie!

Jak ktoś ma potrzebę to może posypać jeszcze ciasto po ostygnięciu cukrem pudrem.

 

Smacznego!!!

Go Top