Posts Tagged “kanie”

Kanie w cieście naleśnikowym

Kanie w cieście naleśnikowym

Sezon grzybowy w pełni, kiedy tylko mogę chodzę na grzyby. Z dzisiejszej wyprawy przyniosłam kolejne podgrzybki, zajączki i oczywiście kanie. Dlatego tym razem postanowiłam przygotować je w inny sposób i wymyśliłam żeby zrobić kanie w cieście naleśnikowym.

 

Dużo mniej chłoną olej niż smażone bez żadnej panierki, są chrupiące z wierzchu a wewnątrz miękkie.

 

Składniki:

  • dowolna ilośc kań,
  • mąka pszenna,
  • woda,
  • sól,
  • olej.

 

Wykonanie:

Jeśli masz bardzo brudne kanie to umyj je delikatnie i osusz papierem. Kanie są wysokimi grzybami, raczej nie są brudne, ale jeśli niesiesz je w koszyku razem z innymi grzybami ubrudzonymi ziemią może się tak zdarzyć, że również kanie będą miały trochę ziemi na sobie.

Ja zazwyczaj tylko strzepuje i oczyszczam ręcznie, żeby niepotrzebnie nie nasiąkały wodą. Wtedy bardziej będą pryskały podczas smażenia pomimo tego, że są w cieście.

Do miski wsyp mąkę – jej ilość zależy od ilości kań – w każdej chwili możesz ciasto dorobić. Dodaj szczyptę soli oraz wodę w takiej ilości żeby uzyskać bardzo gęste ciasto. Kanie możesz podzielić na mniejsze części i posypać je odrobiną soli, obtocz je dokładnie z obu stron w cieście. Patelnię rozgrzej, wlej na dno trochę oleju, rozgrzej go i układaj kanie obok siebie. Smaż z obu stron aż ciasto będzie usmażone a kanie zmiękną.

Kanie w cieście naleśnikowym mogą być świetnym dodatkiem do obiadu zamiast kotleta 🙂 Chociaż na kotlety też znajdziesz dużo przepisów na blogu.

kanie w cieście naleśnikowym

Smacznego!!!

 

Na fanpagu możesz zobaczyć moje transmisje live z lasu podczas zbierania grzybów, miałam trochę problemów technicznych, bo w lesie był kiepski zasięg, ale udało mi się nawet pokazać gdzie mieszkam 🙂

A Ty zbierasz grzyby? Ja ususzyłam juz całkiem sporo przy pomocy suszarki G21 (na którą masz 10% zniżkę, tak jak na inne produkty marki G21). Dzisiaj oprócz kani zebrałam duże wiaderko podgrzybków i zajączków które ugotowałam i za pasteryzowałam. Jestem bardzo ciekawa jak się utrzymają 🙂

Warzywno grzybowy ratatuj z patelni

Warzywno grzybowy ratatuj z patelni

Danie wymyślone na szybko na kolację, pyszne, jednak przed snem trochę za ciężkie (smażone i grzyby do tego), ale jak ktoś wcześniej je kolację a późno się kładzie, polecam 🙂 Może oczywiście być przygotowany na obiad.

Składniki na 2 osoby:

– 1 duża papryka (u mnie trójkolorowa),
– kawałek dyni hokkaido (dałam 3/4 dyni wielkości grapefruita),
– 1 cebula,
– kilka różyczek brokuła,
– 3 pomidory,
– 4 kanie (sowy),
– sól, pieprz, sos sojowy, pieprz ziołowy,
– olej.

Wykonanie proste i szybkie:

Dynie bez pestek (hokkaido może być ze skórą) pokroić na kawałki i każdy na cienkie plasterki, paprykę w kostkę (lub paski) podobnej wielkości do dyni, cebulę w półplastry, pomidory w ósemki, kapelusze kań w zależności od wielkości na ćwiartki lub połówki.  Na duże patelni rozgrzać olej, wrzucić na niego dynię, paprykę, wymieszać, po chwili dodać cebulę, smażyć razem, mieszając co jakiś czas, dorzucić kanie (potrzebują dosłownie kilku minut), gdy warzywa będą odpowiedniej miękkości dodać pomidory, wymieszać. Smażyć razem przez kilka minut mieszając co chwilę, przyprawić do smaku. Pomidory  mają być miękkie ale nie rozlatywać się. Podawać od razu gorące, można posypać natką pietruszki.

Danie nieskomplikowane, sezonowe i lokalne 🙂 A do tego pyszne 😀

 Smacznego!!!

Tosty z kanią

Tosty z kanią

Teraz możecie śmiało powiedzieć, że jestem monotematyczna 😉 A przyznam się że mam jeszcze jeden pomysł na kanie 🙂 Proponuję na kolację lub śniadanie tosty z kanią.

Składniki:

– chleb tostowy,
– smażone kanie (bez panierki), po 1 szt na tosta,
– musztarda,
– szczypiorek,
– cebula,
– roszponka,
– może być ogórek kiszony.

Wykonanie:

Bardzo proste jak w przypadku tostów 🙂
Obie kromki chleba smarujemy cienko musztardą, układamy na jednej (lub obu) roszponkę, na to pokrojoną wcześniej w cienkie plasterki i nasoloną lekko cebulę, trochę posiekanego szczypiorku, naszą przepyszną kanie, na nią znów trochę cebuli, jeśli mamy ogórka to również go dokładamy. Przykrywamy drugim kawałkiem chleba, tostujemy na rumiano 🙂 Zjadamy ze smakiem.

Smacznego!!!

Kanie w sosie pomidorowym

Kanie w sosie pomidorowym

Chyba nie będę monotematyczna, jeśli znów napiszę o kaniach? Cóż poradzę na to że bardzo je lubię i ostatnio tylko je znajduję wychodząc na grzyby? 🙂

Ciągle jadłam kanie smażone, które są pyszne, ale miałam ochotę zrobić z nich coś innego. Na dodatek coś co się szybko ugotuje bo bardzo głodna byłam.
Zrobiłam sobie kanie w sosie pomidorowym z kuskusem, szybkie, pożywne i zdrowe 🙂

Składniki (trzeba dopasować pod siebie, do ilości osób):

– kanie (ja zrobiłam z 2 małych),
– olej,
– 3 małe cebule lub 1 duża,
– domowy sok lub przecier pomidorowy,
– przyprawy ulubione dodawane do sosu pomidorowego (u mnie były to: pieprz ziołowy, sól, pieprz czarny, czosnek, szczypiorek, koperek).

Wykonanie:

Kanie pokroić na ćwiartki, posolić, popieprzyć. Usmażyć na złoto na oleju. Cebulę pokroić w plastry, dołożyć do kań, chwilę razem smażyć, zalać pomidorami. Gotować do odparowania części płynu. W tzw. międzyczasie naszykować kuskus (zalać wrzątkiem ok 1 cm, ponad kaszę, przykryć). Sos doprawić do smaku, dodać koperku. Na talerz wyłożyć kuskus, polać sosem z boczniakami i zjadać ze smakiem 🙂

Smacznego!!!

Kanie

Kanie

Dzisiaj po powrocie z pracy wsiadłam na rower i pojechałam szybko do lasu w poszukiwaniu grzybów. Kręciłam się po lesie ponad godzinę, nie było nic 🙁 Objechałam las, wyjechałam do asfaltu i miałam wracać do domu, stanęłam jeszcze na chwilę żeby zrobić kilka zdjęć i wtedy go zauważyłam 🙂

Gdy okazało się że są to na 100% kanie, wsiadłam na rower i wróciłam po tą pierwszą uważnie rozglądając się na boki. W sumie znalazłam ich 15 🙂 i przypadkowo 4 maślaki 🙂 Po drodze wjechałam jeszcze do sąsiada grzybiarza, żeby się utwierdzić że to na pewno kanie a nie muchomory (jeśli nie jesteście pewni, zapytajcie kogoś kto się zna albo nie bierzcie grzybów, nie warto narażać  życia). Kanie są bardzo delikatnymi grzybami, trzeba się podczas transportu ostrożnie z nimi obchodzić.

Nierozwinięte kanie można wstawić do wiaderka z wodą (tak żeby trzon był zanurzony), powinny się w ciągu nocy rozwinąć.

Jest więc kolacja że palce lizać 🙂

Przygotowanie bardzo proste:

Odciąć ogonki kani (nie wyrzucać – można je zamrozić, ususzyć, ugotować itd), grzyby delikatnie opłukać pod bieżącą zimną wodą, wysuszyć papierem ręcznikowym, można odciąć odstający czubek kani (tak w ogóle grzyb ten nazywa się Czubajka kania 🙂 m.in. tym czubkiem różni się od muchomora)

posolić z obu stron, oprószyć pieprzem i pieprzem ziołowym, obtoczyć grzybka w bułce tartej dociskając go żeby się bułka przykleiła 🙂

Smażymy na rozgrzanym oleju do zrumienienia bułki po ok 2 minuty z każdej strony, do czasu aż grzyb zrobi się miękki, wręcz sflaczały 😉

Zjadamy od razu (jest taki pyszny że ciężko się powstrzymać 🙂

Smacznego!!!

Go Top