Posts Tagged “orzechy”

Orzechy prażone na ostro-słodko

Orzechy prażone na ostro-słodko

Czasami nachodzi ochota na przekąskę do piwa czy książki, w sklepach można kupić orzeszki prażone na ostro lub słodko. Ja zrobiłam wersję na słodko-ostro. Przyznam Ci, że te orzechy prażone są pyszne i bardzo wciągające. Do ich zrobienia możesz użyć dowolnych orzechów ale o podobnej wielkości, żeby ich czas przygotowania był taki sam.

Składniki:

  • ok 250 g orzechów ziemnych niesolonych,
  • ok 250 g migdałów,
  • 2- 3 łyżki syropu klonowego,
  • 2 łyżki mieszanki przypraw ostrej (użyłam meksykańskiej),
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego,
  • 1 łyżeczka soli.

Wykonanie:

Oczywiście możesz użyć tylko jednego rodzaju orzechów lub innych proporcji. Osobiście najbardziej smakują mi migdały 😉 Orzechy wsyp do miski, nasyp na nie przyprawy, wymieszaj, polej syropem klonowym i dobrze wymieszaj tak by orzechy okleiły się przyprawami i syropem. Piekarnik nagrzej do ok 180 stopni. Blachę wyłóż matą do pieczenia lub papierem. Wysyp na nią orzechy, rozłóż tak by nie leżały na sobie. Piecz je ok 15 minut, jednak kontrolując co jakiś czas żeby nie zaczęły się przypalać. Nie martw się bo po wyjęciu z piekarnika orzechy będą miękkie, ale gdy ostygną robią się twarde. Są dobre do jedzenia od razu, uważaj jednak bo są bardzo wciągające. Przy dłuższym przechowywaniu mogą się sklejać ze sobą, ale na smak to nie wpływa. Takie orzechy prażone będą fajną przekąską dla gości podczas imprezy, lub dla Ciebie na leniwy wieczór przy książce czy piwie 😉 Te fajnie smakują czosnkiem i ostra papryką. Oczywiście możesz użyć dowolnych przypraw, np papryki wędzonej, słodkiej i ostrej.

orzechy prażone

orzechy prażone

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sałatka Waldorf z selera naciowego

Sałatka Waldorf z selera naciowego

Zauważyłam że moja surówka z selera naciowego (TA), jest jednym z najczęściej wyszukiwanych przepisów na blogu, dlatego dzisiaj mam dla Was przepis na rewelacyjną sałatkę z selera naciowego. Po prostu musicie jej spróbować!

Składniki:

– 6 łodyg selera naciowego,
– 1 duże soczyste, słodkie jabłko,
– 40 g orzechów włoskich,
– 2 duże łyżki majonezu sojowego (można dać więcej, ja zrobiłam wersję ‚light’),
– sok wyciśnięty z 1/2 cytryny,
– sól, pieprz.

Wykonanie:

Orzechy trochę posiekać, prażyć je na suchej patelni, do momentu aż zaczną pachnieć. Selera naciowego pokroić na ok 2 mm plastry (najłatwiej na mandolinie). Jabłko (ze skórą) pokroić na 8 części, wykroić gniazdo nasienne, skropić odrobiną soku z cytryny żeby nie ściemniały, cząstki również pokroić w plastry takiej grubości jak seler. Wymieszać seler, jabłko, orzechy, dodać pozostały sok i majonez, przyprawić do smaku solą i pieprzem.
Oczywiście można dać więcej orzechów (mnie się już nie chciało obierać) i majonezu.

Jest rewelacyjna!

3101

Smacznego!!!

Pożywne śniadanie na bazie owców i orzechów wg. France Guilain

Pożywne śniadanie na bazie owców i orzechów wg. France Guilain

Pyszna, zdrowa i szybka w przygotowaniu propozycja na śniadanie. Staram się teraz jeść je codziennie bo syci na długi czas, jest lekkie i bardzo smaczne 🙂 Przepis dostałam od kolegi z pracy (który dostał go z Francji), za co niezmiernie dziękuję 😉

Przepis podstawowy na 1 porcję:

– połowa banana (ja robię z całego),
– 2 łyżki oleju lnianego lub rzepakowego (tłoczone na zimno),
– 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego,
– 1 łyżka zmielonego sezamu,
– 1 łyżka co najmniej 3 rodzajów zmielonych nasion oleistych (słonecznik, dynia, migdały, orzechy laskowe itd),
– sok z połowy cytryny,
– pół jabłka (pokrojone lub starte),
– 2 lub 3 inne owoce sezonowe ale nie cytrusy (również nie melony, arbuzy, owoce suszone ani mrożone), mogą być gruszki, kiwi, truskawki, śliwki, winogrona, mango itd.

Wykonanie:

Aby ułatwić sobie przygotowanie codziennie rano swojej porcji pysznego śniadania, można zmielić ziarna na kilka dni i przechowywać w lodówce na dolnej półce (do 7 dni).
Szykujemy wtedy 2 słoiczki, jeden na sezam z siemieniem (pół na pół), drugi na mieszankę pozostałych oleistych (różnych) nasion, orzechów. Nie moczymy ich przed mieleniem.

Banana rozgniatamy widelcem (nie inaczej) tak żeby się prawie rozpłynął, zostawiamy na chwilę aż zacznie się robić ciemny (podobno lepiej się wtedy trawi), dodajemy do niego olej lniany i mieszamy tym samym widelcem, tak długo aż banan wchłonie olej, dodajemy 2 płaskie łyżki siemienia z sezamem i 1 łyżkę pozostałych ziaren. Dodajemy sok z cytryny, mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojoną lub startą połówkę jabłka i inne owoce. Ja dałam pół pokrojonej gruszki i 8 dużych pokrojonych winogron.
Staramy się jeść powoli, dokładnie przeżuwając, w ten sposób organizm na dłużej się nasyci 🙂
Naprawdę polecam takie śniadanie, nie obciąża żołądka, a syci na kilka godzin (serio). Poza tym jest dobre nie tylko dla zdrowia, ale również urody 🙂 i co bardzo ważne, jest pyszne 🙂

IMG_3545

Smacznego!!!

Ciastka owsiano – orzechowe

Ciastka owsiano – orzechowe

Zachciało mi się ciastek, ale okazało się że zużyłam całą mąkę która była w domu :-/ do sklepu nie chciało mi się iść, nie pomyślałam też o zmieleniu pszenicy, ale to wszystko na dobre mi wyszło :-). Znalazłam na forum cincin przepis na ciastka bez maki i jajek, więc coś w sam raz dla mnie 🙂 Atutem tych ciastek jest to że przepis można dowolnie modyfikować 🙂

Moje składały się z:

– 250 g płatków owsianych (mogą być bezglutenowe),
– 50 g orzechów włoskich (wyłuskanych),
– 50 g słonecznika,
– 50 g migdałów,
– 1/2 kubka rodzynek (namoczyć wcześniej),
– 1 banan,
– ok 1/2 kubka wody,
– 2 łyżki obojętnie jakiego słodu.

Wykonanie:

Migdały i rodzynki pokroić nożem dosyć drobno, ale nie na pył (tak jak nam wyjdzie). Banana rozdrobnić widelcem. Wymieszać płatki, orzechy, słonecznik (bez migdałów), 3/4 „ziaren” zmielić w młynku do kawy lub innym urządzeniu. Pozostałe w całości płatki i orzechy wymieszać ze zmielonymi, dodać posiekane migdały, rodzynki i banana. Dodać słód, wlać na początek połowę wody, spróbować wymieszać, jeśli masa będzie za sucha dodawać po trochu wodę, do uzyskania masy z której bez problemu da się lepić ciastka. Dobrze jest masę odstawić na trochę żeby namiękła. Ciastka najlepiej formuje się zwilżonymi dłońmi, biorąc trochę masy, klejąc kulkę i spłaszczając ją. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową/teflonową. Można je jeszcze spłaszczyć na blaszce. Ja zrobiłam dosyć wysokie ciastka (ok 1 cm) i wyszła mi 1 blacha piekarnikowa. Piekłam je w nagrzanym do 150 stopni piekarniku, ok 40 minut. gdy zrobiły się brązowe zmniejszyłam temperaturę do 100 stopni, później blachę opuściłam niżej i znów podniosłam temperaturę.
Ciastka wyszły z wierzchu chrupiące a w środku miękkie, myślę że podczas dłuższego pieczenia, zrobiły by się bardziej twarde.
Moje są mało słodkie więc jeśli ktoś lubi bardzo słodkie wypieki, radzę dodać więcej słodu.

Smacznego!!!

Go Top