Posts Tagged “warzywa”

Kiszony bób

Kiszony bób

Ostatnio pochwaliłam się na Facebooku swoimi kiszonkami, w tym m.in. kiszonym bobem. I chyba rozpętałam burzę 😉 Każdy chce kisić bób i pyta jak, dlatego postanowiłam napisać na blogu o tym, chociaż przepis jest tak prosty jak nalanie wody do szklanki 😉 Ale, kiszony bób brzmi bardzo egzotycznie i nie koniecznie każdy pomyśli o tym by to pyszne warzywo zakisić.

Składniki:

  • dowolna ilość bobu (proponuję minimum 1 kg, żebyś później nie żałowała, że tak mało zrobiłaś),
  • sól niejodowana do przetworów (używam Kłodawskiej),
  • czosnek ok 4 ząbki,
  • 1 duża „gałąź” kwitnącego kopru,
  • 1 liść chrzanu (lub kawałek korzenia),
  • 1 łyżeczka gorczycy,
  • woda.

Wykonanie:

Kiszony bób przygotowuje się praktycznie tak samo jak ogórki, ale najpierw musisz bób ugotować, pamiętaj żeby nie kisić surowego, będzie to trwało kilka miesięcy a i tak nie będzie idealnie miękki. Umyj bób, wrzuć go go garnka, zalej wodą posól tak jak normalnie do gotowania. Próbuj podczas gotowania, tak by bób był niedogotowany ale nie surowy (al dente). Po ugotowaniu bób odcedź.

Przygotuj solankę – na 1 litr wody daj 1 łyżkę soli. Ja robię w ten sposób, że zagotowuję trochę wody, wlewam ją do miski lub dzbanka, mieszam z solą żeby się rozpuściła i uzupełniam ją zimną wodą (gotowaną lub filtrowaną), tak by otrzymać 1 litr. Oczywiście nie wiem jeszcze dokładnie ile solanki będę potrzebowała, dlatego jeśli mam duże słoiki robię podwójną lub potrójną porcję lub gdy się okaże że jest za mało dorabiam kolejny litr solanki. Ogórki czasami zalewam gorącą, ale ponieważ bób jest ugotowany i jeszcze gorący wolę go ostudzić żeby nie robił się bardziej miękki.

Do odpowiednio dużego słoika (takiego do którego zmieści się bób) włóż 1/2 liścia chrzanu oraz 1/2 gałęzi kopru składając tak żeby weszły, wrzuć 2 przekrojone ząbki czosnku i 1 łyżeczkę gorczycy. Do słoika włóż bób, na wierzchu ułóż pozostałe kawałki: kopru, liścia chrzanu, czosnek i gorczycę. Zalej warzywa solanką, tak by były zakryte i zakręć słoik pokrywką (tak, tak, szczelnie zakręć). Odstaw słoik na blat w kuchni tak by było mu ciepło. 2 lub 3 dnia możesz zacząć próbować czy już bób już zmienia smak. 4 lub 5 dnia w zależności od pogody bób powinien być mocno ukiszony. Żeby spowolnić fermentację schowaj słoik do lodówki. Kiszony bób jest gotowy, możesz go podjadać 🙂

Jeśli chcesz zachować smak bobu na zimę możesz słoik zapasteryzować (tak jak dżemy i inne przetwory), zatrzymasz wtedy proces fermentacji, ale stracisz pozytywne kultury. Możesz też postawić go w zimnym miejscu by spowolnić proces, pamiętaj jednak, że go nie zatrzymasz.

Jak pasteryzować bób?

Czyli zakręcony słoik wstaw do garnka (takiego z którego nie będzie wystawał i możesz go przykryć pokrywką) wyłożonego ściereczką, zalej wodą o temperaturze zbliżonej do temperatury słoika (czyli nie gorącą) do takiej wysokości, żeby słoik wystawał z wody ok 3 – 4 cm. Przykryj garnek pokrywką i doprowadź wodę do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj go na bardzo małym (tak żeby tylko pyrkotał) przez ok 30 minut. Wyjmij słoik, dokręć pokrywkę i odstaw go do ostygnięcia. Najlepiej od razu schowaj do „spiżarki”, żeby zapomnieć o nim na jakiś czas 😉

kiszony bób

Bób kiszony

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zielony koktajl – czy warto go pić?

Zielony koktajl – czy warto go pić?

Czym jest zielony koktajl?

Tłumacząc w bardzo prosty sposób, jest to napój składający się z zielonych części roślin i owoców oraz płynu. Picie zmielonych zielonych liśćmi, to nie to samo co jedzenie samych liści. Posiadają one bowiem bardzo dużo celulozy, która sprawia, że z trudem rozkładają się one w naszym przewodzie pokarmowym. Żeby je przetrawić trzeba by je bardzo dobrze przeżuć oraz mieć odpowiednio wysokie stężenie soków żołądkowych (od 1 do 2 pH). Tylko w tym przypadku składniki odżywcze z zieleniny zostaną w pełni przyswojone.

Przeżuwanie zieleniny zastąpi jej dokładne zmiksowanie, a ponieważ nie każdy będzie w stanie wypić koktajl z samych liści warto wzbogacić go o owoce.

Jeśli chodzi o łączenie zieleniny z owocami, nie ma się czego obawiać. Często słyszy się, że połączenie warzyw i owoców to zły pomysł, ale chodzi o warzywa skrobiowe (połączenie z nimi może doprowadzać do gazów w jelitach).

Jednak w połączeniu zieleniny z owocami, nie ma nic złego, ponieważ zielenina to nie warzywo i dodatkowo nie jest bogata w skrobię.

Oprócz tego zielenina jest jedyną grupą pokarmową która pomaga trawić inne rodzaje pożywiania, gdyż pobudza wydzielanie enzymów trawiennych. Victoria Boutenko (która jako pierwsza zaczęła przygotowywać i przekonywać innych do zielonych koktajli) przeprowadziła „śledztwo” nt zieleniny i Jej kluczowym wnioskiem jest: „zielenina stanowi główną grupę pokarmową, która najpełniej zaspokaja potrzeby żywieniowe człowieka”.

Na temat miksowanej zieleniny można napisać wielką księgę, a w skrócie miksując ją w koktajlach, uzyskujemy same pozytywy. Trzeba jednak pamiętać żeby nie używać tylko jednego rodzaju zielonych liści a wymieniać je lub używać naprzemiennie. Liście zawierają śladowe ilości alkaloidów (które w niedużych ilościach wzmacniają system odpornościowy) mogą one w dużych ilościach być trujące. A spożywanie tylko jednego typu powodują ich kumulację w organizmie i mogą powodować objawy zatrucia. Jednak rośliny posiadają różne rodzaje alkaloidów dlatego polecana jest co jakiś czas zmiana liści na inne. Poza tym, im bardziej zróżnicowanych zielenin używamy tym więcej różnorodnych składników odżywczych sobie dostarczamy.

Jak przygotowywać, pić i przechowywać zielone koktajle?

Do przygotowania koktajlu nadaje się wiele roślin zielonych, m.in.: burak liściowy, brokuł, cykoria, jarmuż, kapusta bok choy, liście rzodkiewki, natka marchwi, natka pietruszki, wszystkie odmiany sałat, seler naciowy lub liście bulwiastego, szpinak, szparagi, zioła, chwasty jadalne (np.: pokrzywa, komosa biała, mniszek lekarski, portulaka, koniczyna, babka), kiełki.

Koktajl to nie sok, nie utlenia się tak szybko, można go przechowywać nawet do 3 dni w lodówce (choć oczywiście lepiej pić przygotowany tego samego dnia).

Sok nie wymaga intensywnego trawienia, może być bardzo szybko przyswojony przez krwioobieg, dlatego są szczególnie polecane osobom mającym bardzo wrażliwy układ pokarmowy. Sok  w przeciwieństwie do koktajlu nie zawiera błonnika oraz zawartych w nim przeciwutleniaczy. Codzienne przyrządzanie koktajli z dodatkiem zielonych części roślin to optymalne pożywienie dla każdego, mało który pokarm może się z nimi równać pod względem wartości odżywczych i szybkości w przygotowaniu.

Najlepiej jest pić koktajl małymi łykami, dobrze mieszając ze śliną, ułatwimy wtedy jego wchłanianie. Do koktajlów najlepiej używać tylko zieleniny, owoców i wody, bez dodatków w postaci orzechów, nasion czy oleju ponieważ spowolnią one przyswajanie koktajlu i mogą spowodować podrażnienie i gazy.

Koktajl należy traktować jako oddzielny posiłek i nie jeść nic przez ok 40 minut przed i po jego wypiciu.

Zamiast wody można użyć kostek lodu (o ile blender da sobie z nimi radę), jest to szczególnie fajne latem, gdy ma się ochotę na zimny napój a długie mielenie podgrzewa koktajl.

Najlepszym sprzętem do przygotowania koktajlu będzie wysokoobrotowy blender, ale można oczywiście użyć jakiegokolwiek, przy słabszym sprzęcie dobrze jest bardziej rozdrobnić jego składniki i nie używać twardych części roślin (np. łodyg).

Koktajlu możesz pić dowolną ilość w ciągu dnia, tyle na ile masz ochotę, dlatego nie obawiaj się tylko zacznij miksować zieleniznę na zdrowie.

zielony koktajl

zielony koktajl

Wkrótce pojawią się przepisy na zielone koktajle, zaglądaj też na Facebook i Instagram, publikuję tam posty których tutaj nie ma 🙂

A jeśli chcesz dostawać co miesiąc informacje o tym co się działo, zapisz się na newsletter 🙂

Newsletter signup

Just simple MailerLite form!
Please wait...

Thank you for sign up!

Zapisz


Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Sushi to moja miłość, kocham je w każdej wersji. Nie wszyscy jednak je lubią, albo niekoniecznie mogą jeść ryż. Dlatego pomyślałam, że dlaczego by ich nie zrobić bez niego.

Takie warzywne sushi bez ryżu jest też dużo prostsze do zrobienia 🙂 Odpada Ci gotowanie i czekanie aż ryż ostygnie. A do środka możesz włożyć jakiekolwiek warzywa lubisz 🙂

Składniki:

  • glony nori,
  • 2 nieduże cukinie,
  • 2 marchewki,
  • 1 awokado,
  • dowolna sałata – ja użyłam roszponki i masłowej,
  • cebula lub szczypiorek,
  • biała rzodkiew (z tych długich).

Wykonanie:

Zacznij od naszykowania warzyw, umyj je. Marchewkę obierz i zetrzyj na grubej tarce, awokado , przekrój na pół, obierz i pokrój w paski, rzodkiew obierz i pokrój w długie paski nożem do obierania warzyw, lub jeśli lubisz zrób długi gruby pasek. Cukinię pokrój cienko w długie plastry nożem do obierania warzyw lub na mandolinie, im cieniej tym lepiej. Cebulę przekrój na pół i pokrój w plastry, szczypiorek posiekaj. Duże liście sałaty porwij na mniejsze kawałki.

Połóż glona świecącą stroną na desce, dłuższy bok układając od swojej strony. Na nim ułóż zaczynając od prawego brzegu plaster cukinii (wzdłuż czyli pionowo patrząc na glona – odwrotnie niż będziemy zawijać), i obok niego na krótką zakładkę następny i tak do końca arkusza. Dobrze, byłoby żeby cukinia była trochę krótsza niż glon (wystarczy ok 0,5 cm). 2 cm od brzegu (tego od siebie) ułóż wszerz awokado, na nim rzodkiewkę, cebulę lub szczypiorek, posyp je obficie tartą marchwią i na niej ułóż dużo sałaty (możesz też ją położyć jeszcze „nad” warzywami). Ogólnie warzyw powinno być dosyć dużo.

Nie zawijaj od razu, poczekaj ok 1 minutę, aż nori zmięknie i będzie można je łatwo rolować. Zacznij zawijać ciasno tak by warzywa nie wypadły. Zostaw rolkę do czasu aż będzie miękka i da się łatwo kroić. Najlepiej jest zrobić wszystkie (ilość zależy od tego ile warzyw użyjesz) i dopiero je pokroić.

Takie warzywne sushi bez ryżu smakuje wyśmienicie, nie gorzej niż oryginalne 🙂

A Ty z czym lubisz sushi?

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Warzywne sushi bez ryżu

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Kasza gryczana z cukinią i tofu

Kasza gryczana z cukinią i tofu

Wiem, że czasami nie masz czasu na wymyślne potrawy, chcesz zjeść szybko coś pysznego ale mało wymagającego. Dlatego proponuję Ci danie na bazie składników dostępnych wszędzie.

Kasza gryczana z cukinią i tofu jest daniem nie skomplikowanym a jednocześnie bardzo pysznym i sytym.

Składniki:

  • kasza gryczana palona (100 g),
  • 1 cukinia,
  • 1/2 paczki pokrojonego marynowanego tofu (można kupić gotowy w markecie lub zrobić samemu),
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi,
  • 1-2 łyżki oleju.

Wykonanie:

Kaszę wypłucz, ugotuj w podwójnej ilości wody (nie mieszając jej, wystarczy, że będzie się gotowała pod przykryciem do momentu aż wchłonie całą wodę). Podczas gdy kasza się gotuje umyj cukinię, przekrój ją wzdłuż na pół i znów na pół by uzyskać 4 długie paski. Pokrój je w plastry o grubości ok 0,5 cm. Tofu wyjmij z opakowania, podziel je, czosnek obierz i pokrój w plastry. Na niedużej ilości oleju przesmaż cukinię wraz z tofu i czosnkiem do momentu aż tofu zmięknie. Przypraw do smaku solą , pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim. Na talerzu ułóż ugotowaną kaszę, a na nią wyłóż cukinię z tofu. Możesz dodatkowo posypać danie szczypiorkiem, natką lub inną zielenizną. Myślę, że ta kasza gryczana z cukinią i tofu zaspokoi nawet wybredne podniebienie 🙂

kasza gryczana z cukinią i tofu

kasza gryczana z cukinią i tofu

kasza gryczana z cukinią i tofu

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Szybki makaron po chińsku

Szybki makaron po chińsku

Bywa, że wracasz do domu głodna, nie masz nic gotowego a chcesz zjeść coś szybkiego i pysznego? Makaron po chińsku, ze smażonymi warzywami to jest to co szybko możesz naszykować.

Składniki są proste i łatwo dostępne (jeśli nie uda Ci się kupić kapusty pak choi, możesz bez problemu ją zastąpić kapustą pekińską 🙂

Składniki (na 2 – 3 osoby):

  • 1 duża marchew,
  • 1 cebula,
  • 1 kapusta pak choi (lub kilka liści pekińskiej),
  • 100-120 g makaronu chow mein  (takiego bez gotowania),
  • sos sojowy,
  • 1 czubata łyżka maki ziemniaczanej lub z tapioki,
  • papryka ostra (użyłam kruszonego jalapeno),
  • imbir w proszku,
  • olej,
  • pęczek grubego szczypiorku.

Wykonanie:

Najtrudniejszą i najbardziej pracochłonną czynnością w przygotowaniu tego makaronu po chińsku będzie obranie i starcie na grubych oczkach marchewki (pracę może Ci ułatwić malakser z funkcja tarcia, jeśli go nie masz nie przejmuj się 1 marchewka to nie tak dużo, szybko Ci pójdzie 😉 ). Cebulę obierz i przekrój na pół, pokrój ją w grube plastry, lub piórka. Kapustę pak choi po umyciu pokrój w grube kawałki. Szczypior pokrój w kawałki ok 2 cm (mogą być po skosie).

Zagotuj wodę w czajniku, makaron (możesz go połamać) wsyp do garnka, dodaj trochę sosu sojowego i zalej go gorącą wodą i przykryj pokrywką (wystarczy mu kilka minut). Na patelni lub woku rozgrzej trochę oleju, wrzuć cebulę, chwilę smaż mieszając, dodaj marchew i kapustę pak choi i połowę szczypiorku, smaż cały czas mieszając. W tym czasie odcedź makaron i gdy warzywa już są miękkie dodaj go do nich. Przypraw warzywa do smaku sosem sojowym, imbirem w proszku oraz ostrą papryką (o ile lubisz).

W garnuszku dobrze wymieszaj 1 łyżkę mąki z ok 1 szklanką zimnej wody. Wylej zawiesinę na patelnię i bardzo szybko zacznij mieszać (inaczej zrobi się glut), tak by rozprowadzić płyn pomiędzy zawartością patelni. Dzięki temu makaron i warzywa nie będą suche, tylko będą „powleczone” gęstym sosem. Smaż całość ok 2 minut cały czas mieszając, gdy potrzeba dolej jeszcze wody. Spróbuj czy danie jest wystarczająco doprawione. Podawaj gorące, posypane szczypiorkiem i jeśli lubisz ziarnami sezamu. Jeśli masz czas możesz też przygotować do niego surówkę chińską z kapusty i marchewki.

A Ty, jakie masz pomysły na szybkie obiady?

makaron po chińsku

Smacznego!!!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz



Zapiekanka makaronowa z warzywami

Zapiekanka makaronowa z warzywami

Zapiekanki są bardzo wdzięcznymi daniami, można do nich wrzucić dosłownie wszystko, wymieszać, posypać wegańskim serem i zapiec. Zapiekanka makaronowa gości dosyć często w moim domu, tym razem była z bezglutenowym makaronem gnocchetti.

Co musisz dodać do makaronu, żeby zapiekanka makaronowa była pyszna?

Składniki:

  • dowolny nieduży makaron np muszelki lub bezglutenowy gnocchetti – ok 1 szklanki surowego,
  • brokuły (zimą mrożone) – ok 10 sporych różyczek (piszę o zamrożonych),
  • szpinak mrożony w liściach – ok 12 dużych kostek,
  • ser wegański (u mnie Violife pizza),
  • ew tofu naturalne,
  • sól, pieprz, czosnek, gałka muszkatołowa,
  • olej.

Wykonanie:

Nie piszę o dokładnych ilościach ponieważ wszystko zależy na ile osób ta zapiekanka makaronowa będzie przygotowywana. Szpinaku i brokułu miałam w proporcji ok 1:1 i stanowiły 1/2 zapiekanki. Ale spokojnie może ich być więcej, wszystko zależy od tego ile masz warzyw i makaronu.  Możesz również do farszu dodać zmielone tofu, ale nie jest to konieczne.

Żeby przygotować zapiekankę ugotuj oddzielnie makaron (al dente) oraz szpinak z brokułami. Makaron odcedź, możesz też przepłukać żeby się nie skleił. Warzywa ugotuj w jak najmniejszej ilości wody, żebyś nie potrzebował/a ich odcedzać. Dodaj do nich przeciśnięty przez praskę czosnek, gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Połącz makaron z warzywami, dodaj do nich garść lub dwie (zależy ile robisz zapiekanki) startego sera – zostaw sobie trochę sera do posypania zapiekanki z wierzchu. Jeśli chcesz możesz do masy dodać zmielone tofu. Przed nałożeniem masy do foremki sprawdź czy jest wystarczająco przyprawiona. Natłuść formę olejem, włóż do niej makaron z warzywami, wyrównaj wierzch i posyp go startym serem. Zapiekaj przez ok 30 minut w temperaturze 170-180 stopni.

Zapiekanka makaronowa

Zapiekanka makaronowa ze szpinakiem i brokułami

Smacznego!!!

A może skusisz się na inny rodzaj zapiekanki? Np taką na bagietce z pieczarkami i szpinakiem, nie wiem czy pamiętasz że kiedyś takie się jadło zazwyczaj na dworcach kolejowych, przynajmniej ja tak robiłam w czasach młodości i podróżowania koleją 🙂

Zapiekanka na bagietce z pieczarkami i szpinakiem

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jak przechowywać warzywa i owoce?

Jak przechowywać warzywa i owoce?

Jak przechowywać warzywa i owoce, żeby były dłużej świeże i dobrze smakowały kilka dni po zakupie?

Czy pomidory chować do lodówki czy raczej nie? Co zrobić latem z nie zjedzonymi truskawkami? Dlaczego niektóre z warzyw czy owców szybciej się psują poza lodówką?

Chyba każdy zadawał sobie te pytania kiedyś.

Najlepiej nie kupuj za dużo na raz o ile masz taką możliwość. Czasami pewnie skusi Cię  promocja i kupujesz na kilogramy tanie owoce czy warzywa, a nie zawsze masz je możliwość czy ochotę zjeść. Gdy jednak jedno z przechowywanych produktów będzie uszkodzone lub spleśniałe, zaczną się psuć następne i będziesz zmuszona część wyrzucić. Wyrzucanie jedzenia jest bardzo złe, jest brakiem szacunku dla siebie, ludzi i ziemi. Jeśli jednak już Ci się zdarzyło kupić za dużo to może lepiej część zamrozić lub zrobić jakąś kiszonkę?

Żeby dary naszej ziemi za szybko się nie popsuły i dobrze smakowały trzeba je schować w odpowiednie miejsce.

Miękkie i delikatne owoce lata: maliny, jagody, truskawki, wiśnie, czereśnie, poziomki przechowuj w lodówce.

Wiele owoców zawiera etylen, gazowy hormon, przyspieszający ich dojrzewanie. Podczas przechowywania takich owoców w lodówce będzie on krążył po niej, powodując szybsze dojrzewanie innych warzyw czy owoców tam przetrzymywanych.

Jednak nie tylko owoców zawierających etylen lepiej jest do lodówki nie chować. Cytrusy i ananasy tracą w niej smak, dlatego trzymam je zawsze na misie w kuchni (a ananasy staram się zjadać od razu).

Myślę, że słyszałaś/słyszałeś o tym żeby obok niedojrzałych pomidorów położyć jabłka, które przyspieszą ich dojrzewanie? To właśnie dzięki etylenowi jabłka (i nie tylko one) zawdzięczają tę moc przyspieszania 😉

Z warzyw koniecznie trzeba schować do lodówki wszelkie odmiany sałat, czy kapustnych. Najlepiej jest wyjąć je z folii a zawinąć (ale nie szczelnie) w np zwilżony papier, dzięki temu dłużej zachowają świeżość – pamiętajcie żeby tylko nie przesadzić bo zaczną Wam gnić w lodówce!
Ja np roszponkę czy rukolę po umyciu i wysuszeniu w wirówce do sałaty chowam je razem z nią do lodówki. Wtedy mają trochę wilgoci i nie wysychają ale też nie gniją, ponieważ są w koszyku.

Nigdy nie chowaj do lodówki pomidorów ani ogórków. Stają się później niesmaczne. Ziemniaki też bardzo nie lubią zimna, mogą przemarznąć, po ugotowaniu będą wtedy słodkawe w smaku (zdarza się to czasami zimą gdy kupimy od kogoś kto je źle przechowywał i zmarzły). Czosnek i cebula też nie lubią zimna i wilgoci, dlatego lepiej ich nie zamykać w lodówce.

Paprykę zazwyczaj trzymam w chłodnym miejscu poza lodówką (jeśli zostaje mi kawałek niezjedzony to chowam go do lodówki), tak samo bakłażany i cukinie.

Żeby było Ci łatwiej przygotowałam grafikę którą możesz wydrukować lub udostępniać w internecie 🙂

Jak przechowywać warzywa i owoce?

Jak przechowywać warzywa i owoce?

A Wy jakie macie sposoby na przechowywanie swoich ulubionych warzyw i owoców?

Jeśli lubisz warzywa, może Cię zainteresuje wpis o cebuli?

1 z 10 produktów przywracających zdrowie

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Makaron z owocem chlebowca (jackfruit)

Makaron z owocem chlebowca (jackfruit)

Co to takiego ten jackfruit?

Sam owoc może być bardzo duży i osiągać wagę podobno nawet do 30 kg. Na zdjęciach przypomina mi dużo mniejszy owoc liczi ale w zielonkawym kolorze, bo niestety na razie widziałam go tylko na zdjęciach. W Polsce można go kupić w lekkiej zalewie (w puszce). Internet „mówi” że jest bardzo popularny wśród wegetarian i wegan, ponieważ swoją strukturą przypomina mięso (ma włókna). W smaku jak dla mnie ten z puszki jest lekko słodkawy (niektórzy piszą że podobny do ananasa, ale to musiałby być bardzo bez smaku ananas 😉 ), jednak po dodaniu przypraw zyskuje na smaku. Ja podałam go z makaronem i warzywami w mleku kokosowym z nutą trawy cytrynowej.

Składniki na 2 osoby:

  • makaron świderki – 100 g (lub więcej) – u mnie bezglutenowy,
  • 1 cukinia,
  • 1 papryka czerwona,
  • 1 cebula,
  • 1 duża marchewka,
  • 1 puszka jackfruita w zalewie,
  • 3 – 4 łyżki gęstego mleka kokosowego,
  • 1 mała łyżeczka pasty z trawy cytrynowej,
  • skórka starta z 1/2 limonki,
  • sok z 1/2 limonki,
  • sól, pieprz,
  • olej.

Wykonanie:

Ugotuj makaron, odcedź. W czasie gdy się makaron gotuje odcedź z puszki owoc chlebowca i podziel go na mniejsze kawałki oraz naszykuj warzywa. Marchew obierz, pokrój w cienkie plastry, paprykę w kawałki, cukinię przekrój wzdłuż na 4 części i pokroimy w plastry, cebulę w grubsze półplastry. Na patelni rozgrzej odrobinę oleju, wrzuć najpierw cebulę, później marchew, paprykę i chlebowca. Smażymy aż zmiękną ale nadal będą jędrne, dodaj cukinię i smaż jeszcze chwilę. Zalej całość mlekiem kokosowym, dodaj pastę z trawy cytrynowej, startą skórkę z limonki i sok z limonki, przypraw do smaku solą i pieprzem. Smaż kilka minut aż się dobrze smaki połączą. Podawaj gorące – możesz posypać je granatem i natką pietruszki lub kolendrą.

jackfrut

jackfrut

Smacznego!!!

Zapisz

Makaron z warzywami

Makaron z warzywami

Makaron z warzywami to szybkie danie które można zrobić ze wszystkiego – typu sprzątamy to co w lodówce zostało 😉

Składniki (na 2 osoby):

  • ok 120 g makaronu (u mnie bezglutenowy – bo bardzo go lubię),
  • 1 papryka czerwona,
  • 1 mała cebula,
  • 1 mały brokuł,
  • garść oliwek zielonych,
  • 1 mała sałata rzymska lub garść innej zielenizny (takiej jaką macie np. rukola, roszponka),
  • sól, pieprz, krem balsamiczny,
  • olej.

Wykonanie:

Ugotuj makaron do miękkości, odcedź (możesz przepłukać jeśli jest z glutenem). Paprykę pokrój na kawałki, cebulę posiekaj w półplastry, brokuła w niewielkie różyczki. Na patelni z olejem podsmaż do miękkości paprykę i cebulę, dodaj brokuł. Gdy warzywa już będą miękkie dodaj przepołowione oliwki, zieleniznę (dowolnie porwaną lub pokrojoną) oraz makaron, wymieszaj, przypraw do smaku solą, pieprzem i kremem balsamicznym. Zjedz na ciepło lub jako sałatkę na zimno. To danie dobrze się sprawdzi jako lunch do pracy.

makaron z warzywami

makaron z warzywami

Smacznego!!!

Zapisz

Go Top