Zbliża się koniec 3 dnia oczyszczania. Nadal czuję się świetnie i żadnych kryzysów nie mam.

Dzisiaj zjadłam na śniadanie surówkę z mieszanych sałat, ogórka zielonego, rzodkiewki, cebuli i odrobiny octu jabłkowego.

IMG_0414

Później piłam koktajl z 2 marchewek i małego jabłka z wodą.

Na obiad była młoda kapusta gotowana – poszatkowana kapusta z plastrami marchewki, 1 pokrojoną cebulą i pęczkiem koperku. Całość była trochę podlana wodą a przyprawiona solą, pieprzem, papryką wędzoną i chili – i grillowana cukinia posypana papryką wędzoną, chili, pieprzem ziołowym, solą i pieprzem czarnym. Pycha jedno i drugie 🙂

IMG_0441

Na podwieczorek mus z 1 małego jabłka z cynamonem (zblendowane w blenderze) oraz sok marchewkowy.

IMG_0446

Na kolację dokończyłam kapustę gotowaną 🙂

A jak Wasze posty?

Ps. Po opublikowaniu tego wpisu o godzinie 20.10 postanowiłam jeszcze się poruszać i weszłam na bieżnię. Przeszłam sobie powoli 2 km w 37 minut 🙂 Myślę, że może jeszcze druga kolacja będzie 🙂

Ps. 2. Zjadłam bardzo dużego ogórka i pół paczki roszponki 😉

print

Podziel się swoją opinią
Edyta Stępczyńska
Edyta Stępczyńska

Szefowa kuchni, weganka, blogerka. Autorka "Wegańskiej Kuchni Polskiej".

Artykuły: 705

6 komentarzy

  1. Z Twojego dobrego samopoczucia wygląda na to, że warto się wczesniej przygotować do postu, aby go łatwiej przechodzić. Często o tym wspominam, na fb. ale mało kto się ze mną zgadza.Teraz jest najlepszy czas na oczyszczanie. Mnie osobiście dopiero teraz po zimie zaczynają smakować surowe warzywa, a zimą nie miłam zupełnie na nie ochoty:)

    • Elu, brukselkę jak najbardziej a co do herbaty z suszonych owoców to chyba zależy z jakich 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *