Dlaczego nie polecę Ci diety dr Dąbrowskiej?


dieta dr Dąrowskiej

Tak zwana dieta dr Dąbrowskiej (czyli dokładniej post oczyszczający) zyskała ostatnio popularność dzięki pewnej znanej osobie, która stosując ten post schudła i chętnie się tym faktem dzieliła z mediami. Dzięki temu mnóstwo osób dowiedziało się o tej “diecie cud”. Pisza o niej gazety, mówią w tv, powstaje wiele postów w blogosferze. Wiele osób chce w ten sposób zaistnieć i podbić sobie statystyki. 

Dostaje mnóstwo zapytań dotyczących postu, często od osób które nie mają żadnego pojęcia na czym on polega. W dzisiejszych czasach większość osób chce mieć wszystko podane na tacy, szybko, łatwo i przyjemnie. 

Jeśli i Ty chcesz schudnąć i szukasz łatwej diety cud, z całego serca Ci radzę, daj sobie spokój. Zacznij ćwiczyć i mniej jeść. 

Post oczyszczający wymyślony przez dr Dąbrowską, jest restrykcyjny jeśli chodzi o dozwolone produkty. Przeprowadzanie go inaczej niż napisała Pani Dr Ewa nie ma najmniejszego sensu.

Być może schudniesz, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobisz sobie nie wiedząc o tym więcej krzywdy niż pożytku. Zamiast się oczyszczać, będziesz się głodziła, myśląc że przecież ten kawałek chleba który po kryjomu zjadasz czy czekoladka Ci nie zaszkodzą.

Być może nie, być może tak ale czy jest sens tak szafować własnym zdrowiem? Dlatego jeśli tylko przeczytałaś w gazecie że Pani S schudła, nie zaczynaj postu następnego dnia z nadzieją, że i Ciebie to spotka. 

Jeśli nie jesteś wystarczająco zmotywowana i nie potrafisz założyć sobie “kagańca” na 42 dni (lub mniej w zależności na to na jak długi czas się zdecydujesz), nie polecam Ci postu dr Dąbrowskiej.

Lepiej przyjrzyj się temu co zjadasz w ciągu dnia, zapisuj przez kilka dni dokładnie ile jedzenia w siebie wkładasz. Czy nie jest jego za dużo, a może opychasz się słodyczami, nie zwracając na to uwagi. Może nie masz serca przestać opijać się słodką kawą z mlekiem. Jeśli tak to porzuć myśl o tym żeby od razu przejść na dietę. 

Najpierw zastanów się nad swoim jadłospisem, skoryguj to co się da, przestań się opychać, zamiast podjadać zacznij chrupać warzywa. I oczywiście zacznij uprawiać jakąkolwiek aktywność fizyczną, nawet chodzenie po schodach. Dobre i to na początek.

W międzyczasie przeczytaj krótkie książki dr Dąbrowskiej i przygotuj się psychicznie na to nie wyzwanie. Gdy już będziesz gotowa, czyli polubisz się z surówkami jedzonymi czasami kilka razy dziennie, z warzywami gotowanymi czy pieczonymi, przyprawionymi tylko ziołami i solą, bez tłuszczu, vegety, zup bez mięsa czy kostek rosołowych, możesz uznać się za gotową do podjęcia wyzwania. Wyzwania do poprawy zdrowia, do nowej Ciebie, wtedy to zrób o ile oczywiście post nie wyklucza Cię z powodu poważnej choroby.

Zrób to ale z głową, trzymając się zasad, bez żadnych odstępstw. Jeśli nie masz zamiaru tak postępować odpuść sobie… Zacznij po prostu pić dużo wody, mniej jeść i więcej się ruszać a też osiągniesz  pozytywne efekty tych “małych zmian”.

Jeśli jednak zaczniesz, bo wiesz, że dasz radę, pamiętaj że w razie odstępstwa oszukujesz siebie, nikogo innego, nie znajomych z grupy wsparcia którzy być może będą Cię pocieszać i mówić żebyś szła dalej. Ich nie oszukujesz, to Tobie ma zależeć na swoim zdrowiu, robisz to dla siebie, więc po co oszukiwać? Chyba nie lubisz być oszukiwana, a jeśli robi to najbliższa osoba to dopiero jest przykre. Pamiętaj że to Ty jesteś najbliższym sobie człowiekiem. Bądź ze sobą szczera…

Podejmij się oczyszczania organizmu wg. dr Dąbrowskiej wtedy kiedy uznasz, że jesteś gotowa bo jedzenie samych warzyw Ci nie przeszkadza bo masz w sobie moc i wiesz, że chcesz być zdrowsza i przy okazji szczuplejsza.

Jeśli się zdecydujesz na post a nie masz pomysłu co gotować zajrzyj w moją zakładkę dieta dr Dąbrowskiej, znajdziesz tam mnóstwo przepisów i porad.

Tutaj masz w skrócie opisane co jest dozwolone i jak sobie poradzić podczas diety.

Jeśli chcesz otrzymywać comiesięczne informacje ode mnie oraz pobrać darmowy e-book z przepisami wg zasad diety dr Dąbrowskiej, zapisz się na newsletter.









Drukuj
Previous Orzechy prażone na ostro-słodko
Next Warzywne sushi bez ryżu

3 komentarze

  1. Avatar
    Dorota
    17 maja 2018
    Odpowiedz

    Mądra wypowiedź.Rok temu odzwyczaiłam się od cukru (pomocna była w tym kuracja kwasem kaprylowym, który niszczy drożdżaki). Później z uwagi na wysokie skoki insuliny (mino uczciwego unikania cukru) lekarka zaleciła mi dietę z niskim IG, co się wiązało z jedzeniem dużych ilości surowych warzyw i małych ilości owoców, unikania ryżu, makaronu, ograniczaniem ilości pieczywa czy ziemniaków.
    Od dawna wiem o poście Dąbrowskiej, ale zawsze się go bałam, bo tak wiele osób ciężko znosi początek, a moje wcześniejsze bóle głowy były nieznośne.
    Kilka tygodni temu postanowiłam jednak ostrożnie spróbować, przynajmniej przez 3 dni. Okazało się, że znoszę go wyjątkowo dobrze. Przez pierwsze 2 dni lekko ćmiący ból głowy, który przeszedł po niezbyt mocnej zielonej herbacie, do tego trochę wzdęty brzuch. Od 3. dnia czuję się całkiem normalnie, mam stały poziom energii przez cały dzień, dobrze śpię, jestem spokojna. Dzisiaj 6 dzień i na razie poprzestanę na siedmiu i będę regularnie stosować 1-2 dniowe “przypominajki” co tydzień. 3-tygodniowy post planuję w wakacje. Moim celem jest poprawa stanu kręgosłupa, którego odcinek lędźwiowy ma wiele zwyrodnień oraz wyleczenie ścięgna barku, które nadal boli po 3 cyklach rehabilitacji.
    Co do wagi, to jestem szczupła, ale mam tendencję do odkładania się tłuszczu wokół pępka i przy wąskich biodrach nie wygląda to estetycznie. Brzuch mi się zmienia teraz podczas postu, ale nawet się nie ważę. Nastawiłam się na to, że organizm w poście lepiej wie, czym się zająć.

  2. Avatar
    Megi
    6 listopada 2019
    Odpowiedz

    Przygotowuje się do postu dr Ewy Dąbrowskiej, już od dawna zwracam uwagę na to co jem, sprawdzam składy wszystkiego co kupuje, od jakiegoś miesiąca nie jem mięsa, nabiał bardzo ograniczylam ( mniej więcej raz w tygodniu trochę jogurtu naturalnego), pije codziennie soki z wyciskarki, póki co pół na pół owoce i warzywa. Obiad to głównie warzywa, kasza przeważnie jaglana, jem sporo sałatek, uwielbiam kiszonki. Ważę 50kg i tu jest problem, nie chce za dużo zgubić podczas postu, bo zostanie skóra i kości, post robię tylko ze względów zdrowotnych, ponieważ zdrowie jest dla mnie priorytetem. Myślisz że mogę przeprowadzić ten post, skoro przy 800 kaloriach dziennie nie unikne utraty paru kg? Jak to zrobić żeby schudnąć jak najmniej?

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *