Domowe tofifee


Lubicie słodycze? Ja tofifee bardzo lubiłam 🙂 Ostatnio na instagramie natknęłam się na zdjęcie właśnie tych pysznych łakoci i postanowiłam je jak najszybciej zrobić 🙂 Są proste do zrobienia, trzeba mieć tylko trochę cierpliwości gdy leżą w zamrażalniku 😉

Składniki:

  • ok 0,5 szklanki masła orzechowego (domowe lub kupne bez dodatków),
  • 2 łyżki oleju kokosowego,
  • syrop klonowy lub inna substancja słodząca,
  • 1 gorzka czekolada,
  • kilka orzechów laskowych lub migdałów.

Wykonanie:

Ponieważ nie kupuję masła orzechowego zrobiłam na szybko domowe, czyli od razu zmieliłam w blenderze orzechy ziemne z olejem na masło i dodałam do smaku syrop klonowy. Jeśli używacie kupnego masła, musicie je trochę podgrzać z olejem kokosowym żeby składniki się wymieszały i dodać do smaku substancji słodzącej.
Pierwszy etap mamy za sobą. Teraz masę musimy schłodzić w zamrażarce, ale najpierw trzeba ją nałożyć do odpowiednich foremek. Ideałem byłyby nieduże silikonowe foremki (nie wiem czy są w takim kształcie), być może sprawdzi się też opakowanie po oryginalnych tofifee. Najlepsza jest silikonowa foremka dlatego, że jest giętka i bez problemu z nich wyjdzie tofifee. Ja niestety takich nie miałam, dlatego wykorzystałam zalegające pojemniki na jajka – takie które są w lodówkach – dostały drugie życie 😉 Jednak uprzedzam, że one są sztywne i jeśli zbyt wcześniej zaczniemy wyglądać masę możemy ją uszkodzić.
Jeśli mamy już foremki, wkładamy do nich masło orzechowe – tak do 3/4 wysokości, na środku kładziemy orzecha laskowego lub migdała i chowamy wszystko do zamrażalnika na ok 1-2 h (trzeba sprawdzić czy masa jest wystarczająco sztywna). Po tym czasie czekoladę rozpuszczamy w metalowej lub szklanej misce położonej nad garnkiem z gotującą się wodą i łyżeczką nakładamy płynną czekoladę na środek tofifee. Znów chowamy je do zamrażalnika i czekamy aż czekolada zesztywnieje.
Zjadamy je od razu po wyjęciu z zamrażalnika, lub przechowujemy je w jak najniższej temperaturze (zimne miejsce w lodówce lub zamrażalnik – wyjmujemy przed podaniem żeby się  rozmroziły).

Domowe tofifee

Smacznego!!!

Drukuj
Previous Hummus z suszonymi pomidorami, czarnuszką i czosnkiem niedźwiedzim
Next "Bigos" z kapusty białej i jabłek - dieta dr Dąbrowskiej

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.